Reklama

Niedziela Przemyska

Święta od muzyki

Niedziela przemyska 47/2012, str. 8

[ TEMATY ]

Kościół

muzyka

św. Cecylia

Arkadiusz Bednarczyk

Św. Cecylia na stallach jarosławskiej kolegiaty nieodparcie przypomina tę z obrazu Rafaela z Pinakoteki Bolońskiej

Św. Cecylia na stallach jarosławskiej kolegiaty nieodparcie przypomina tę z obrazu Rafaela z Pinakoteki Bolońskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już we wczesnym Kościele tą świętą otaczano wielką czcią: w „Sakramentarzu leoniańskim” z V wieku stanowiącym kompilację Mszy na różnorakie okazje, znajdujemy aż pięć Mszy o św. Cecylii...

Młodość zachowana dla Chrystusa

Reklama

Akta męczeństwa naszej świętej informują, iż Cecylia miała zostać poślubiona pogańskiemu Rzymianinowi Walerianowi. Działo się to na przełomie II i III wieku. Swojemu mężowi wyznała, iż czystości jej ciała strzeże anioł. Wyraziła pragnienie, aby jej mąż ochrzcił się. Waleriana ochrzcił papież Urban, a gdy ten powrócił do żony znalazł ją w towarzystwie anioła trzymającego dwa wieńce z róż i lilii. Tenże anioł poprosił: „Te wieńce przez zachowanie czystości zachowajcie nietknięte, bom je wam od Boga przyniósł”. Kiedy wydano ją na śmierć z powodu tego, iż jest chrześcijanką, oprawcy zauroczeni jej urodą błagali, aby wyrzekła się wiary i zachowała swoje piękne ciało. „Nie lękajcie się spełnić nakazu, bowiem moją młodość doczesną zamienicie na wieczną młodość u mego oblubieńca, Chrystusa” miała odpowiedzieć żołnierzom Cecylia. To zaskoczyło żołnierzy; postawa świętej spowodowała iż część z nich została chrześcijanami. Dręczona torturami (duszona w zamkniętej, gorącej łaźni) nadal nie wyrzekła się wiary. Cudowny powiew wiatru ocalił ją od śmierci. Także kat trzykrotnie próbując ściąć ją mieczem nie pozbawił jej śmierci. Tryskającą z szyi krew pierwsi chrześcijanie zbierali do ampułek jako cenną relikwię. W końcu udręczona Cecylia umarła po trzech dniach. Znalezione ciało św. Cecyli z poderżniętą szyją znajduje się na ciekawym obrazie u sióstr Kanoniczek Ducha Świętego w Krakowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święta z organami

Reklama

Jej kościół w Rzymie został przebudowany przez papieża Paschalisa I w IX wieku. Cecylia miała objawić się papieżowi i wskazać miejsce swojego pochówku. Znalezione nienaruszone ciało Cecylii zostało umieszczone pod głównym ołtarzem. Początkowe wyobrażenia św. Cecylii ukazywały ją z koroną męczeństwa. Dopiero od czternastego stulecia w sztuce średniowiecza przedstawiano świętą z organami. Dlaczego? Jest to prawdopodobnie rezultat omyłki w niewłaściwym odczytaniu tekstu jednej z łacińskich antyfon. W pierwotnych wersjach zapisano candentibus organis, czyli „przy płonących instrumentach” Cecylia śpiewała Bogu. Chodziło tu najpewniej o narzędzia tortur przy jej męczeńskiej śmierci. Ale ponieważ w „swoim sercu śpiewała Bogu” została uznana za patronkę muzyki kościelnej. Była opiekunką muzyki, a nawet pierwszą organistką. Stefano Maderno wykonał dla rzymskiego kościoła pod jej wezwaniem piękną, marmurową rzeźbę, przedstawiającą ciało św. Cecylii odnalezione w kościele: młoda kobieta niezwykłej urody leżąca na boku z twarzą na ziemi, z podciętą szyją i ramionami wyciągniętymi wzdłuż ciała. Wykonanie rzeźby w marmurze zlecił artyście, który miał wówczas 23 lata, rzymski kard. Paolo Sfondrato, kiedy w kościele świętej w 1599 r. otwarto jej grób. Kardynał zamówił również niezwykle piękny wizerunek św. Cecylii tym razem grającej na skrzypcach u innego włoskiego malarza Guido Reniego. Pełna elegancji, wdzięku i pobożności postać grającej na skrzypcach świętej zachwyciła cały Rzym, kard. Scipione Borghese (który zapragnął ją mieć w swojej kolekcji) a także późniejszą właścicielkę obrazu królową Etruri (królestwa utworzonego we Włoszech w 1801 r. przez Napoleona). Ciekawym artystycznym ujęciem św. Cecylii był wizerunek namalowany przez Rafaela ok. 1517 r. znajdujący się dzisiaj w Pinakotece Bolońskiej. Postać św. Cecylii - której kopia znajduje się na stallach w jarosławskiej kolegiacie - trzyma w obu rękach organy. Na oryginale naszą świętą otaczają jeszcze - św. Paweł z mieczem, św. Jan Ewangelista, św. Augustyn oraz św. Maria Magdalena. Na ziemi znajdują się inne instrumenty muzyczne: skrzypce, tamburino, trójkąt... Obraz ten w XVIII wieku przeniesiony z drewna na płótno został namalowany na życzenie arystokratki Eleny Duglioli kolatorki bolońskiej kaplicy św. Cecylii w augustiańskim kościele. Elena, później beatyfikowana, miała wielkie nabożeństwo do św. Cecylii; otrzymała nawet od papieskiego legata cześć relikwii świętej. Tak jak ona pragnęła zachować do śmierci swoją czystość, mimo iż żyła w małżeństwie.

Prekursorka muzyki kościelnej

Cecylia swym śpiewem wielbiła Boga. Była więc prekursorką muzyki kościelnej. Wraz z chrztem Polski rozpoczęła się także historia muzyki kościelnej w Polsce. Początkowo śpiewy chorałowe, których propagatorami byli benedyktyni, uprawiały zakony mnisze i obserwanckie. Zachowane najstarsze księgi liturgiczne - jak choćby „Sakramentarz tyniecki” z XI wieku czy też „Missale plenarium” z Gniezna zawierają w sobie zapisy nutowe utrwalone w sposób bezliniowy za pomocą tzw. znaków chieronimicznych. W okresie baroku szczególnie mocno rozwinęła się muzyka kościelna. Każda katedra mogła poszczycić się własnym chórem. Co ciekawe, początkowo nie wolno było śpiewać podczas nabożeństw kobietom. Problem ich głosów próbowano rozwiązywać przy pomocy falsecistów. Nie dysponowali oni jednak odpowiednim brzmieniem szczególnie rozbudowanych partii solowych. W XVI stuleciu w papieskiej Kaplicy Sykstyńskiej poczęli pojawiać się w papieskim chórze kastraci. W 1562 r. po raz pierwszy zaśpiewał tam kastrat - Hiszpan Francesco Soto.

Kościół zachodni wprowadził organy do liturgii w siódmym stuleciu. Pierwsze organy dla świątyni w Compiegne zamówił król Franków Pepin u cesarza Konstantyna z Bizancjum. W roku 812 Karol Wielki polecił wybudować organy dla kościoła cesarskiego w Akwizgranie i od tego czasu ten instrument zaczęto stosować coraz powszechniej w całej Europie łacińskiej. W Anglii istniały w dziesiątym wieku w opactwie Abbington. A jak było w Polsce? Podobno już Kazimierz Sprawiedliwy w XII wieku uczestniczył w Mszach, do których przygrywały organy.

2012-12-31 00:00

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gra, kto może

Niedziela Plus 22/2026, str. VI

[ TEMATY ]

muzyka

śpiew

Maria Mółka

Parafialna orkiestra o godz. 6 rozpoczyna swój koncert dla M atki Bożej

Parafialna orkiestra o godz. 6 rozpoczyna swój koncert dla M atki Bożej

Tradycja śpiewania majówek w regionie limanowskim jest ciągle żywa. Wierni spotykają się zazwyczaj przy kapliczkach, przydrożnych figurach, w świątyniach, żeby modlić się Litanią Loretańską.

Matkę Bożą wysławia się też w niektórych miejscach graniem dla Niej. Przez cały maj z melodią maryjnych pieśni budzi się Laskowa.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie „abortomatu” w Warszawie

2026-10-07 14:27

[ TEMATY ]

abortomat

Adobe Stock

Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia zwróciła się do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z prośbą o zbadanie legalności działania tzw. abortomatu, czyli automatu rozprowadzający środki poronne w Warszawie. Inspektorat wysłał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - wynika z informacji przekazanych KAI.

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia w piśmie do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, powołując się na informacje w mediach napisał, że tabletki w „abortomacie” mają być zamawiane za pośrednictwem Women Help Women, a po konsultacji internetowej odbiorca otrzymuje kod PIN umożliwiający samodzielny odbiór z urządzenia. Nie ma dokumentów pozwalających ustalić odbiorcę płatności, charakter prawny płatności ani rzeczywisty przebieg dostaw. Brakuje też potwierdzenia istnienia albo braku wymaganych zezwoleń ani danych identyfikujących konkretne produkty. Dlatego Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia wnosi o zbadanie, czy funkcjonuje tu „stały mechanizm zaopatrywania odbiorców w produkty lecznicze” czy jedynie techniczny odbiór wcześniej nadanych, indywidualnych przesyłek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję