Reklama

Głos z Torunia

„Nie krwawej ofiary…”

Niedziela toruńska 45/2014, str. 1

[ TEMATY ]

pamięć

WD

Grupy rekonstrukcyjne mogą uczyć nowego wymiaru patriotyzmu

Grupy rekonstrukcyjne mogą uczyć nowego wymiaru patriotyzmu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pokolenia naszych przodków 123 lata walczyły o wyrwanie Polski z rąk zaborców. Udało się to w 1918 r. Na pamiątkę tego wydarzenia 11 listopada został ustanowiony Narodowym Świętem Niepodległości. Jak ta data wpisuje się w naszą świadomość? Jest to dzień wolny od pracy, a w wielu miejscach diecezji organizowane są Msze św. i uroczystości, by w ten sposób dać wyraz pamięci o minionych pokoleniach, które własną krwią okupiły to, z czego my dzisiaj możemy korzystać. W Toruniu Msza św. odbędzie się o godz. 15 w kościele garnizonowym pw. św. Katarzyny, po czym przemarsz pod pomnik Józefa Piłsudskiego i uroczystości patriotyczne, a w Grudziądzu o godz. 10 w bazylice pw. św. Mikołaja i po nich uroczystości na Rynku Głównym. W Chełmży o godz. 9 Eucharystia w konkatedrze Świętej Trójcy, następnie przemarsz do miejsc pamięci narodowej i złożenie kwiatów oraz zapalenie zniczy, a w Chełmżyńskim Ośrodku Kultury spotkanie patriotyczne. W Brodnicy Msza św. z udziałem wojska o godz. 9.30 w kościele pw. św. Katarzyny, a w Działdowie o godz. 14 Msza św. w kościele pw. św. Wojciecha i przemarsz do hali sportowej przy Gimnazjum nr 2, gdzie odbędą się wystąpienia okolicznościowe i część artystyczna.

„Miłości pragnę, nie krwawej ofiary” – mówi Pan Bóg do swych wyznawców (Oz 6,6). Czyż nie o to samo zdaje się dzisiaj wołać nasza ojczyzna? Umiłować, a więc: znać jej historię i ze świadomością świętować wynikające z tej historii rocznice; kultywować nasze tradycje i nie pędzić bezkrytycznie w powiew zachodnich mód, lecz trwać przy tym, co ciebie i mnie ukształtowało, a dzięki czemu dzisiaj jesteśmy tacy, jacy jesteśmy; w pracy nie utrudniać sobie nawzajem życia i nie uprawiać pustego asekuranctwa po to tylko, by pokazać, kto jest silniejszy; w zwykłej codzienności dbać o to, co mamy, i nie deptać przysłowiowych trawników, pędząc jak bezmyślne stadko tylko dlatego, że jest odrobinę krócej. A nade wszystko historii, tradycji, szacunku do drugiego człowieka i do dobra wspólnego uczyć młode pokolenia – uczyć nowego wymiaru słowa patriotyzm.

Nie można ojczyzny umiłować raz na zawsze, bo tak, jak o każdą miłość, tak i o tę trzeba dbać i podtrzymywać, by przyszłe pokolenia z wdzięcznością nas wspominały, a nie z wyrzutem, że walczyć o wolność potrafiliśmy, ale co zrobić z tą wolnością już nie wiedzieliśmy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-11-06 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odsłonięto epitafium rodziny von Thun

Niedziela szczecińsko-kamieńska 40/2015, str. 2

[ TEMATY ]

pamięć

Agnieszka Chełstowska

Msza św. koncelebrowana, podczas której poświęcono epitafium

Msza św. koncelebrowana, podczas której poświęcono epitafium
W niedzielę 27 września w kościele parafialnym pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Marianowie w czasie Mszy św. o godz. 11 miało miejsce odsłonięcie i poświęcenie odrestaurowanego barokowego epitafium poświęconego rodzinie von Thun. Drewniane epitafium z 1683 r., o wymiarach 3,90 m x 2,5 m, poświęcone pamięci jednego z dobrodziejów kościoła Jerzego Andrzeja Thuna, królewskiego doradcy dla Pomorza, jest jednym z wielu cennych zabytków pocysterskiej świątyni. Odnowione zachwyca swoim pięknem.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Beatyfikacja dziewięciu salezjanów męczenników

2026-06-06 21:26

Biuro Prasowe AK

Kościół włączył w poczet błogosławionych dziewięciu polskich salezjanów męczenników: Jana Świerca, Ignacego Antonowicza, Ignacego Dobiasza, Karola Goldę, Franciszka Ludwika Harazima, Franciszka Miśkę, Ludwika Mroczka, Włodzimierza Szembeka i Kazimierza Wojciechowskiego.

Beatyfikacja odbyła się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, a w imieniu papieża Leona XIV dokonał jej kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję