W uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i pierwszy dzień Nowego Roku parafia Najświętszego Imienia Jezus świętowała odpust. Uroczystościom przewodniczył bp Jacek Kiciński, który zachęcał wszystkich do odkrywania piękna Imienia Jezus. – Mamy ogromne szczęście, że możemy kontynuować tradycję ojców jezuitów, którzy 327 lat temu rozpoczęli tutaj kult Najświętszego Imienia Jezus. Kiedyś, w starym kalendarzu liturgicznym, Imię Jezus czczono 1 stycznia. Przeniesiono obchód liturgiczny na 3 stycznia, my jednak dzisiaj w Nowy Rok uroczyście świętujemy nasz odpust – mówił na początku Eucharystii ks. Arkadiusz Krziżok, proboszcz parafii Najświętszego Imienia Jezus i dyrektor wydziału duszpasterskiego wrocławskiej kurii.
W homilii bp Jacek Kiciński nawiązał do Liturgii Słowa i przypomniał piękne słowa św. Pawła: „Gdy nadeszła pełnia czasów, Bóg zesłał swojego Syna zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali prawu”. – Po co? Byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo, by prawo nami nie rządziło, ale by nami rządziła miłość Chrystusowa – tłumaczył biskup. Zaznaczał, że Bóg zawsze jest wierny i realizuje swoje zapowiedzi, a dni od Bożego Narodzenia pokazują nam potęgę Bożej miłości: – Bóg przychodzi do nas jako dziecię, by razem z nami przejść przez nasze życie. Staje się jednym z nas, by być pośród nas i otworzyć nam bramy do Nieba.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Hierarcha przypomniał, że Nowy Rok rozpoczynamy z Maryją Świętą Bożą Rodzicielką – Maryja jest nowym stworzeniem, jako Niepokalanie Poczęta niewiasta. U Maryi wszystko staje się nowe. To właśnie na początku roku Jej pragniemy zawierzyć wszystkie nasze sprawy: naszą ojczyznę, archidiecezję, parafię, nasze rodziny i nas samych – podkreślał – Maryja uczy nas, jak przyjmować wolę Bożą, a nie zawsze jest to łatwe. Ona pokazuje nam, że nawet jeśli czegoś nie rozumiemy, to należy to zachowywać w sercu, rozważać i wierzyć, że Bóg kiedyś wszystko wyjaśni. Uczy nas, że Bóg nigdy nie zostawia człowieka bez odpowiedzi. Ta odpowiedź przychodzi niekiedy po długim czasie, ale Bóg zawsze mówi – dodawał kaznodzieja.
Bp Kiciński nawiązał do Ewangelii, w której byliśmy świadkami tego, co się wydarzyło ósmego dnia po narodzinach dziecięcia – zgodnie z prawem dziecię zostało obrzezane i nadano mu Imię Jezus. – Dzisiaj w tej świątyni dziękujemy za dar Imienia Jezus, a to imię oznacza Boga, który zbawia. On zbawi lud swój od jego grzechów. W Dziejach Apostolskich czytamy: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni”. Imię Jezus oznacza dla nas źródło naszej wiary i chrześcijańskiej tożsamości – tłumaczył biskup.
Wskazywał, że w Imieniu Jezus zawiera się nasze życie i nasza wspólnota wiary. Stajemy się dziećmi Boga, stajemy się Jego rodziną, której Jezus jest ośrodkiem. On nas jednoczy.
– Kościół jest wspólnotą wiary i mistycznym Ciałem Chrystusa. Możemy na niego patrzeć na dwa sposoby: przez pryzmat wiary dostrzegając świętość Jezusa lub przez pryzmat rozumu widząc jedynie instytucję naznaczoną słabością, grzechem i nieudolnością ludzi. Jezus ustanowił Kościół, aby był święty, by tu na ziemi był drogą do zbawienia. Dlatego dał nam sakramenty, które rodzą nas do życia wiecznego i odnawiają to, co zniszczył grzech – podkreślał bp Kiciński. Żeby poznać Kościół, nie można zatrzymać się na tym, co zewnętrzne, ale trzeba zajrzeć do środka: – Czasem jest tak, że nasz Kościół może jest na zewnątrz poobijany ludzką słabością, grzechem, ale wewnątrz spotykamy się z Jezusem żywym i prawdziwym. To spotkanie przemienia nasze serce i stajemy się uczniami, misjonarzami, świadkami miłości, której doświadczyliśmy. Trzeba przebić się przez skorupę powierzchowności i zewnętrzności, aby odkryć prawdziwe piękno Kościoła.
W Nowy Rok bp Jacek Kiciński życzył, byśmy odkrywali piękno Imienia Jezus: – Niech ten Nowy Rok będzie czasem odkrywania i poznawania Imienia Jezus.
