W szybkim tempie przygotowywane są duże zmiany w mediach publicznych, stanowiących nadal bastion poprzedniej władzy. Dziennikarze mainstreamu stoją bowiem uparcie na niezmiennej pozycji wspierania gasnących polityków sprawujących władzę przed ostatnimi wyborami i utrudniają życie nowej ekipie. W dodatku zagraniczne środki przekazu wywierają na obecnie rządzących ogromny nacisk przez swoje koncerny medialne, które w naszym kraju ulokowały wielkie kapitały. 90 proc. prasy regionalnej, duża część portali i magazynów to media z dominacją kapitału niemieckiego. Prezentują one nie polski, lecz obcy nam punkt widzenia. Najwyższy czas wyprosić z Polski mediowe giganty. Jako przykład skuteczności w porządkowaniu tych spraw można podać działania premiera Węgier Viktora Orbána, który doprowadził w swoim kraju do upadku kilku obcych gazet. Media w Polsce trzeba natychmiast uwolnić od wpływów interesów politycznych i finansowych. To jedno z najważniejszych zadań, które stoją przed nowym rządem.
Teraz, gdy nowa ekipa rządząca zaczęła eliminować skutki bezprawnych działań poprzedniego rządu, zewsząd słyszy się o „zamachach na demokrację”, co powoduje dezinformację społeczeństwa i utrudnia naprawę życia publicznego. Nie od dziś wiadomo, że kto ma media, ten trzyma władzę. Aby móc sprawnie rządzić, trzeba zdecydowanie uporządkować środki społecznego przekazu. W zakresie tych działań dużą aktywność wykazuje pełnomocnik rządu ds. zmian w mediach publicznych wiceminister Krzysztof Czabański, który w związku z tym musiał na jakiś czas zawiesić swoje cotygodniowe felietony w „Niedzieli”. Pod jego kierunkiem powstał już projekt ustawy o mediach narodowych. – Jest szansa na naprawę mediów publicznych już od 1 stycznia 2016 r. – powiadomił. Projekt zakłada, że media publiczne przestaną być spółkami prawa handlowego. Teraz będą niekomercyjne. Nowa ustawa wyjmie także media publiczne spod wpływu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Mają one podlegać Radzie Mediów Narodowych. Zdaniem wiceministra Jarosława Sellina, telewizja publiczna jest własnością całego narodu i nie może ścigać się z komercyjnymi stacjami na oglądalność, lecz powinna ścigać się na jakość i propozycje programowe, realizujące ustawowo zapisaną misyjność.
Mamy nadzieję, że powstające właśnie media narodowe będą gwarancją obiektywizmu i swobodnego przekazywania prawdy w przestrzeni publicznej. Nie może się powtórzyć sytuacja, jak ta z listopada br. z prof. Piotrem Glińskim, wicepremierem, ministrem kultury i dziedzictwa narodowego, gdy doszło do próby upokorzenia go w studiu telewizji publicznej, kiedy przedstawiał stanowisko w związku z budzącą duży sprzeciw społeczny pornograficzną sztuką proponowaną w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Zresztą sporo innych skandali trzeba zażegnać, jak np. mocno oprotestowane propozycje repertuarowe Starego Teatru w Krakowie. Ważne, że budzą się społeczne inicjatywy mające na celu odsunięcie od wpływu na świadomość społeczną ludzi, którzy dystansują się od polskiej racji stanu, tradycji, wiary i moralności, w dodatku walczą z Kościołem. Obecna władza z pewnością potrzebuje naszego aktywnego wsparcia, bo wiele jest do naprawienia w polskim domu po poprzedniej ekipie rządzącej. Wreszcie można głośno powiedzieć, iż reżyserowi, artyście czy dziennikarzowi nie wszystko wolno, z nadzieją, że wreszcie ktoś to słyszy.
Czy grupy charyzmatyczne są naprawdę „wyższą szkołą duchowej jazdy”?
Życie głębsze to dziś spore wyzwanie. Wymaga zmierzenia się ze współczesną powierzchownością, z lekceważeniem obowiązków, a szczególnie z panoszącą się obojętnością. Antoni Czechow nazywał ten stan „paraliżem duszy”. Człowiek czasem potrzebuje więc swoistego „elektrowstrząsu sumienia”, by obudzić się z letargu i szarości, żeby życie znów ruszyło z miejsca... Pragnienie odmiany połączone z duchowym odrodzeniem jest życiową potrzebą tych, którzy oczekują więcej. A im głębiej sięga odnowa, tym większy pojawia się w jej efekcie życiowy dynamizm. Nasza silna wola i moc łaski Bożej sprawią, że wejdziemy na drogę nazywaną odnową duchową. Pamiętacie, jak Jezus w rozmowie z Nikodemem mówi o konieczności narodzenia się dla królestwa Bożego, dla życia wiecznego (por. J 3,3)? To rodzenie się na nowo nie bierze swego początku „skądkolwiek”, ale zaczyna się tu i teraz. Trzeba tylko szczerze tego chcieć, z całych sił tego pragnąć, bo inaczej szybko nas dopadnie „paraliż duszy”. Życie jest niczym rzeka, której nurtu nie można zatrzymać. To prawda, ale można albo bezwolnie się poddać temu nurtowi, albo... zacząć wiosłować, czyli przynajmniej spróbować odmiany, powalczyć, by nie wpaść w wir, który spowoduje duchową stagnację, rezygnację. Dlatego trzeba codziennie się nawracać, traktować każdy dzień jak wyzwanie, jak szansę na lepsze, głębsze życie.
W Święto Trzech Króli, o godzinie 11.00 w Warszawie w archikatedrze Św. Jana Chrzciciela przy ul. Świętojańskiej 8 odbędzie się Msza Święta o łaskę zdrowia dla księdza Michała Olszewskiego.
Po Mszy św. będą zbierane kartki, na których będzie można przekazać duchownemu słowa wsparcia - mają zostać przekazane ks. Michałowi Olszewskiemu.
W dwóch kolumnach, które wyruszyły z obydwóch janowskich parafii, podążał Orszak Trzech Króli w Janowie Lubelskim. Mędrcy wraz kapłanami, siostrami zakonnymi i wiernymi zawierzyli się Dzieciątku Jezus przed stajenką betlejemską w Parku Miejskim.
To już tradycja, że janowski Orszak Trzech Króli wędruje gwiaździście ulicami miasta do stajenki betlejemskiej w Parku Miejskim. Wydarzenie rozpoczęły Msze św. sprawowane w obu parafiach, po czym uformowane dwie kolumny orszaku, na czele których podążali królowie, przy śpiewie kolęd, udały się do stajenki betlejemskiej. – To już tradycja, że całą rodziną bierzemy udział w orszaku i wraz z Królami idziemy pokłonić się Dzieciątku Jezus. Wspólne kolędowanie przy szopce i spotkanie mieszkańców całego miasta jest też świadectwem naszej wiary. Miło jest widzieć tak wiele osób, które chcą pokazać piękno naszych polskich i katolickich tradycji – podkreślał pan Jarosław, który wraz z rodziną od lat bierze udział w orszaku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.