Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Jacek Kiciński CMF.
Do wspólnej modlitwy za zmarłego kapłana zaprosił ks. Marcin Danielczuk, dyrektor Domu Księży Emerytów. - Dziękujemy dziś za 76 lat życia ks. Tadeusza i ponad 50 lat kapłaństwa. Żegnamy dziś kapłana, który przez swoje życie był wykładowcą i duszpasterzem akademickim Prośmy podczas tej Mszy świętej, aby miłosierny Bóg przyjął go do swojego domu - podkreślił ks. Danielczuk.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Rozpoczynając homilię, bp Jacek Kiciński zacytował słowa: “Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna by była nasza wiara”. Hierarcha podkreślił, że uczestnictwo w pogrzebie wiąże się z nadzieją w życie wieczne. - Przychodzimy, aby podziękować za dar życia ks. Tadeusza Reronia, a ta nasza wdzięczność objawia się w naszej modlitwie. Z ks. profesorem spotykaliśmy się w różnych przestrzeniach życia kościelnego i społecznego. Spotkaliśmy go, jako duszpasterza akademickiego. W różnych sytuacjach ks. Tadeusz jawił się jako człowiek bardzo życzliwy i pogodny. Chciałoby się powiedzieć, że gdy mijaliśmy ks. Tadeusza, nie sposób było zatrzymać się choć na chwilę. Nosił w swoim sercu empatię i życzliwość. Czasami dzielił się sprawami akademickimi i duszpasterskimi, ale często też pytał zwyczajnie: “Co słychać?”
Reklama
Biskup porównał życie ludzkie do pielgrzymki. - Na tej drodze Bóg człowieka powołuje i wyznacza mu zadanie. To szczególne powołanie to kapłaństwo, które możemy określić, jako przedłużenie miłosnej obecności Boga na Ziemi. To niesienie miłości i miłosierdzia. Kapłan niczym znak, który wskazuje, towarzyszy i jest obecny w naszym życiu. Dlatego, że w życiu, w którym żyjemy doświadczamy coraz większego zanurzenia w codzienności i zapomnieniu Boga - mówił bp Kiciński.
W dalszej części biskup wymienił sytuację, które oddzielają człowieka od Boga. - I w człowieku pojawia się tesknota z Bogiem, za czymś, co jest nieprzemijające. Dlatego Bóg daje nam wydarzenia i sytuacje, które zmuszają nas do refleksji nad swoim życiem. Czas Wielkiego Postu i odejście kapłana Tadeusza. Będzie go brakowało na Ostrowie Tumskim i przy okazji różnych spotkań. W naszym sercu jawi się brak tej osoby, ale także nadzieja życia wiecznego - podkreślił kaznodzieja.
Poruszona została kwestia pozostawienia po sobie dziedzictwa. - I tu nie chodzi o wielkie rzeczy, ale czy zostawiamy dobro w sercu drugiego człowieka? - pytał biskup, nawiązując do Psalmu 63 i słów: “Boże mój Boże szukam Ciebie” i Psalm 42: “Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie Boże” - I jak człowiek odnajdzie sens Boga w swoim życiu, to wtedy dokonuje pięknych dzieł, a odejście z tego świata nie jest tragedią, ale wypełnieniem się nadziei - mówił biskup Jacek Kiciński, zaznaczając, że pozostajemy w nadziei ponownego spotkania w życiu wiecznym.
Nie zabrakło także spojrzenia na życie ks. Tadeusza Reronia i pokazaniu, jak realizował wolę Bożą w swoim życiu, czy to poprzez przyjęcie sakramentów świętych, w tym święceń kapłańskich. Ukazana została jego posługa kapłańska, duszpasterska, a także akademicka. - W 2016 roku przeszedł na uczelnianą emeryturę i po 10 latach, 13 marca, Pan Bóg powołał go do wieczności. Księże Tadeuszu, dziękujemy za twoje życie i powołanie. Prosimy, aby Bóg przyjął Cię do swojej chwały. A dla nas pozostają słowa Jezusa: “Idę do domu przygotować wam miejsce” - wskazał bp Kiciński.
Po Mszy świętej ciało z trumną zostało przewiezione do Krakowa, gdzie w poniedziałek [23 marca] o godz. 11:00 w kościele pw. św. Jadwigi Królowej w Krakowie - Klinach Borkowskich sprawowana będzie Msza św. pogrzebowa, a po niej ciało z trumną zostanie złożone w grobie na cmentarzu parafialnym w Krakowie - Borku Fałęckim przy ul. Zawiłej.
