Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków - Nowy Ruczaj

Przed EDK

– Może to jest noc po to, żeby pomyśleć, z kim mnie Jezus chce jakoś duchowo zgromadzić, pojednać, usunąć między nami wrogość – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. dla uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej sprawowanej w kościele parafialnym Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Nowym Ruczaju.

2026-03-25 20:05

Biuro Prasowe AK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Można powiedzieć, że część z nas idzie w ciemność, aby o poranku dojść do celu. Będziemy się wspólnie modlić o błogosławieństwa dla Was, abyście szczęśliwie dotarli do swojego celu, w intencji nas wszystkich, abyśmy idąc przez ten świat, przez to życie również doszli do tego poranka zmartwychwstania – mówił na początku Mszy św. ks. Grzegorz Odrzywołek, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Nowym Ruczaju, który powitał kard. Grzegorza Rysia.

Metropolita krakowski w czasie homilii zwrócił uwagę, że Ewangelia V Niedzieli Wielkiego Postu nie stawia pytania o śmierć Łazarza, ale o śmierć Jezusa. – Łazarz może wyjść z grobu tylko za cenę śmierci Jezusa – mówił kardynał, wskazując na podobieństwo opisu obu grobów. Zaznaczył, że pytanie o sens śmierci Jezusa powinni postawić sobie wszyscy wychodzący tej nocy na Ekstremalną Drogę Krzyżową. Dał trzy podpowiedzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwszym motywem jest oddanie życia za przyjaciół. Jezus nazwał Łazarza swoim przyjacielem. – Przyjaźń to jest niesłychane słowo. W świecie, w którym żyjemy, coraz rzadsze. A może słowo jest coraz częstsze, tylko nic się za tym nie kryje – stwierdził metropolita. – Otwórzcie się na to, żeby zobaczyć w Jezusie swojego przyjaciela, który jest gotów życie za Was oddać – zachęcał.

Reklama

Drugim motywem śmierci Jezusa jest uratowanie od śmierci każdego człowieka. – Ceną tego, żebym ja mógł wyjść ze śmierci, jest Jego śmierć, Jego cierpienie, Jego krzyż – mówił kard. Grzegorz Ryś, zachęcając, by zmierzyć się z prawdą o śmierci, która jest w nas, z prawdą o naszym grzechu. – Nie trzeba się bać rozmowy z Jezusem na temat swojego grzechu – śmierci, która jest we mnie, bo On mówi najpierw tak: „jesteś martwy” i zaraz potem mówi: „zobacz, umieram, żebyś żył” – stwierdził metropolita.

Zauważył, że trzeci motyw ukryty jest w słowach Kajfasza: „Jezus umarł nie tylko za naród, ale aby wszystkie rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno”. – Krzyż jest Jezusowym narzędziem gromadzenia ludzi. Krzyż jest Jezusową odpowiedzią na rozpraszanie ludzi, jakiego się dopuszcza zły – mówił kardynał. – Może to też jest noc po to, żeby pomyśleć, z kim mnie Jezus chce jakoś duchowo zgromadzić, pojednać, usunąć między nami wrogość – podpowiadał metropolita.

– Przyjaciel, który wyciąga mnie ze śmierci i zbiera z innymi. Po to umarł. Taki jest sens Jego śmierci – podsumował kard. Grzegorz Ryś.

Reklama

Przed błogosławieństwem pomysłodawca i inicjator Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, ks. Jacek Stryczek wywołał razem ze zgromadzonymi w kościele hasło: „Nie ma, że się nie da” i stwierdził, że to głos w debacie synodalnej. Zaznaczył, że rozważania tegorocznej EDK przygotowywał przez trzy miesiące – zatytułował je „Podróż w głąb siebie” – 14 kroków do spotkania z Bogiem. Podkreślił, że bardzo mu zależy na tym, żeby wybrzmiało przesłanie EDK, że to nie jest ani sport, ani turystyka, ale tu jest najważniejsza cisza i wchodzenie w głąb. – Cały czas cisnę na to, aby to nie było tylko przejście, tylko żeby to było wejście w zmianę, w to, aby się stać pięknym człowiekiem, żeby zacząć od ducha, od tego, co mamy w środku – mówił ks. Stryczek. – Życzę Wam, abyście, podążając za tymi rozważaniami, też spotkali Boga, ale zdecydowali się na zmianę życia. Może i jest dobrze w Waszym życiu, ale na pewno może być lepiej i można przynieść dobre owoce – zwrócił się do zebranych.

Następnie przeprowadził krótki wywiad z kard. Grzegorzem Rysiem, który o swojej pracy biskupiej powiedział, że to „full-time job”. Pytany o „przeoranie diecezji” w kontekście trwającego II Synodu Duszpasterskiego Archidiecezji Krakowskiej, kardynał zwrócił uwagę, że sensem istnienia Kościoła jest ewangelizacja, ale żeby Kościół mógł skutecznie wyjść do ewangelizacji, musi tworzyć wewnątrz siebie realną, braterską wspólnotę. – Jeśli czegoś sobie życzę, to żebyśmy taką wspólnotę budowali, tak konkretną, żeby ona była skutecznie ewangelizacyjna – mówił metropolita krakowski. Zaznaczył, że kluczem synodalnym jest słuchanie i „ograniczenie gadania”. – Żyjemy w takim świecie, w którym wszyscy domagają się, żeby uszanowano ich prawo do przemawiania. Kłopot polega na tym, że każdy chce mieć prawo przemawiać i kompletnie go nie obchodzi, co ma drugi do powiedzenia. I to jest rzeczywisty kłopot w naszym świecie. W naszym Kościele też – zauważył kardynał, podkreślając, że w synodalności chodzi jeszcze o to, żeby tak słuchać ludzi, żeby usłyszeć, co Duch Święty ma do powiedzenia przez nich. – Synodalność w Kościele jest wzajemnym słuchaniem siebie, ale też wspólnym słuchaniem Ducha – mówił metropolita, zaznaczając, że metodą pracy podczas Synodu będzie tzw. rozmowa w Duchu Świętym. Zachęcił do tworzenia grup synodalnych.

Po błogosławieństwie kard. Grzegorz Ryś wyszedł przed świątynię i błogosławił uczestników na EDK.

Ekstremalna Droga Krzyżowa powstała w 2009 roku w środowisku ks. Jacka Stryczka. Pomysł był odpowiedzią na kryzys męskości i konsumpcjonizmu. EDK nie dogadza, ale wymaga. Proponuje przekraczanie własnych ograniczeń. 40 km oznacza, że ma być daleko. Nocą, być poza strefą komfortu (np. snu). Samotnie lub w skupieniu, bo to czas na własne przemyślania.

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Jezus już jako młody człowiek wie, co jest najważniejsze. Nie działa przypadkowo, Jego życie ma centrum. My często żyjemy odwrotnie, wiele spraw staje się pilnych, ale niekoniecznie ważnych. I wtedy łatwo zgubić kierunek.
CZYTAJ DALEJ

Opis Męki prowadzi od zdrady Judasza do pieczęci na grobie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

Tekst należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza związanej z wygnaniem babilońskim. To jedna z tzw. pieśni o Słudze, w których słowo Boga opisuje misję człowieka posłanego do ludu. Mówi ktoś, kto został uformowany przez słuchanie. W hebr. pojawia się obraz „języka ucznia” (limmudim) i „przebudzanego ucha”. W Biblii Tysiąclecia słychać „język wymowny”, a tło semickie wskazuje na ucznia, który uczy się mowy od Nauczyciela. Sługa nie przemawia z własnej inicjatywy. Każdy dzień zaczyna od słuchania, a dopiero potem od słowa, które krzepi strudzonego. Poranne „pobudzanie ucha” opisuje stałą formację, bez pośpiechu i bez skrótów. To tło odsłania, że posługa prorocka rodzi się z ciszy wobec Boga. Werset o „otwartym uchu” przypomina obrzęd z Wj 21,6, w którym niewolnik oddaje ucho na znak trwałej służby. Tu opisuje dobrowolną dyspozycyjność wobec Boga i brak cofania się. Potem pojawia się przemoc: biczowanie, wyrywanie brody, oplucie. Tekst nazywa szczegół, który w kulturze semickiej był znakiem hańby. Sługa przyjmuje to bez odwetu. Zostaje „niewzruszony”, bo Pan Bóg go wspiera. „Twarz jak głaz” opisuje moc wytrwania, podobną do Ez 3,8-9, gdzie prorok otrzymuje „czoło jak diament”. W Wielkim Tygodniu Kościół słyszy w tej pieśni portret Jezusa milczącego wobec zniewag. Cyryl Jerozolimski w katechezach o męce przytacza zdanie o policzkach i opluciu jako zapowiedź tego, co stało się na dziedzińcach przesłuchań. W tekście widać także pewność: wstyd nie ma ostatniego słowa. To słowo otwiera drogę od upokorzenia do zwycięstwa Boga, które objawia się w wierności Sługi.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski w Niedzielę Palmową: Jezus pozwolił się ukrzyżować z miłości do nas!

2026-03-29 12:30

[ TEMATY ]

Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień

kard. Konrad Krajewski

Ks. Paweł Kłys

Liturgią Niedzieli Palmowej - Niedzieli Męki Pańskiej - w Kościele rozpoczynają się obchody Wielkiego Tygodnia. W niedzielne przedpołudnie w łódzkiej katedrze liturgii przewodniczył kardynał Konrad Krajewski. Metropolita łódzki poświęcił palmy oraz wsłuchał się wraz z wiernymi w opis Męki Pańskiej wg relacji świętego Mateusza wykonanej przez scholę liturgiczną kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

W słowie pouczenia pasterskiego łódzki pasterz powiedział - Kiedy czytam lub słucham Ewangelii, Ona czyta moje życie. Nieprawdopodobna nienawiść. Nieprawdopodobna samotność Jezusa. Okrucieństwo. A z drugiej strony, miłość, która wszystko zwycięża. Jezus pozwolił się ukrzyżować z miłości do nas. - tłumaczył kaznodzieja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję