Reklama

Wiara

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Chropowatość stylu

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Wesele zazwyczaj trwało cały tydzień. Przychodzili wszyscy mieszkańcy wioski, a także krewni młodych z innych miejscowości. Nie dziwota więc, że mogło zabraknąć wina. A 6 stągwi, z których każda może pomieścić ponad 80 litrów, to już coś! Radości pewnie nie było końca.

Janowy opis godów przepełniony byłby klimatem radości, gdyby nie ta chropowatość: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?” (J 2, 4). Dość dziwnie brzmi w uszach czytelnika zwrócenie się do własnej mamy per „Niewiasto”. Jakoś obco i z dystansem. Dlaczego? Teologowie twierdzą, że św. Jan świadomie nawiązuje tu do pierwszej zapowiedzi zbawienia, kiedy to Bóg rzekł do rajskiego węża: „Kładę nieprzyjaźń pomiędzy ciebie a niewiastę”. Zapowiedź ta właśnie zaczyna się realizować wraz z początkiem działalności Jezusa. Termin „niewiasta” winien dobitnie uświadomić to czytelnikom. Gdy działalność ta dobiegnie końca, powróci ten sam termin. Maryja usłyszy od Jezusa: „Niewiasto, oto syn Twój”.

Warto jednak pociągnąć dalej niewieści wątek. W Janowej Ewangelii Jezus w taki sam sposób zwraca się do jeszcze jednej kobiety. Do nierządnicy, którą pochwycono na cudzołóstwie, a której Jezus udzielił rozgrzeszenia. Choć w polskich tłumaczeniach czytamy: „Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?”, to w języku greckim znajdujemy tam dokładnie ten sam rzeczownik „gyne” („kobieta”, „niewiasta”). A stąd wniosek może być tylko jeden: gdy Jezus przebacza nam grzechy, nasze dusze stają się tak czyste, jak dusza Jego Niepokalanej Matki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-01-13 08:56

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W ogniu

Mijają niemal dwa stulecia od chwili, gdy do rąk Francuzów trafiło pierwsze wydanie „Notre Dame de Paris”, w Polsce znane później jako „Dzwonnik z Notre Dame”. Victor Hugo pisał tak, jakby przed jego oczyma roztoczyła się prorocza wizja: „Kościół Marii Panny w Paryżu jest jeszcze niewątpliwie i dzisiaj budowlą majestatyczną i wspaniałą. Mimo że katedra, starzejąc się, pozostała piękna, trudno nie westchnąć, trudno się nie oburzyć na widok niezliczonych uszkodzeń i niezliczonych ran, które czas i człowiek zadawali tej czcigodnej budowli...”.
CZYTAJ DALEJ

Zakonnica i matka czworga dzieci

[ TEMATY ]

matka

zakonnica

myśli

bł. Celina Borzęcka

Archiwum Sióstr Zmartwychwstanek

Celina i Jadwiga Borzęckie

Celina i Jadwiga Borzęckie

Pochodziła z ziemiańskiego rodu herbu Dołęga. Była żoną, matką, babcią i zakonnicą. Celina z Chludzińskich Borzęcka urodziła czworo dzieci, z których dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie. Wraz z córką Jadwigą założyła zgromadzenie sióstr zmartwychwstanek.

Małżeństwo Celiny z Józefem Borzęckim było szczęśliwe, choć bywały trudne chwile. Za pomoc udzielaną powstańcom styczniowym została w 1863 r. osadzona wraz z kilkumiesięczną córeczką Jadwigą w więzieniu w Grodnie. Po śmierci męża Celina wraz z córkami wyjechała do Włoch, gdzie spotkała o. Piotra Semenenko, współzałożyciela zmartwychwstańców, który stał się jej kierownikiem duchowym, a także młodszej córki, Jadwigi. Starsza córka, Celina, poślubiła Józefa Hallera, a matka z Jadwigą założyły habity zakonne. Jesienią 1891 r. Matka Celina otworzyła pierwszy dom w Kętach. Kolejne były w Częstochowie i Warszawie. Przeżyła boleśnie śmierć swojego kierownika duchowego, a później 43-letniej córki Jadwigi. Błogosławiona Celina Borzęcka CR była niezwykłą kobietą, która połączyła w swojej biografii życie rodzinne z zakonnym, stając się swoistym fenomenem w historii Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Z ostatniej chwili: komunikat Watykanu dot. podróży apostolskiej papieża do Ameryki Łacińskiej

2026-10-26 17:10

Vatican News

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Jestem szczęśliwy, że mogę wrócić - powiedział Papież o kontynencie, z którym wiąże się wiele chwil jego życia. Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej potwierdziło, że podróż Leona XIV do Urugwaju, Argentyny i Peru odbędzie się zgodnie z planem, od 6 do 17 listopada. Jak podano w komunikacie, rekonwalescencja Ojca Świętego po operacji przebiega dobrze, a lekarze nie stwierdzają przeciwwskazań do wyjazdu.

W komunikacie z 26 października, wydanym dwa tygodnie po operacji Leona XIV, przypomniano, że zabieg zakończył się powodzeniem i bez komplikacji. Późniejsze badania potwierdziły, że choroba miała charakter miejscowy i nie ma potrzeby dalszego leczenia onkologicznego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję