Otwarcie etapu rzymskiego nie jest połączone z żadną uroczystością. Jest aktem formalnym, polegającym na oficjalnym otwarciu akt procesowych, które zostały zamknięte i zalakowane na zakończenie procesu diecezjalnego – wyjaśnia postulator ks. Dariusz Gronowski.
Chodzi o te same akta procesowe, które zostały przywiezione 13 października 2015 r. do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Od momentu zakończenia procesu diecezjalnego dokumenty te były cały czas zamknięte. Ich otwarcia dokonał powołany do tego pracownik Kongregacji ks. Giacomo Pappalardo, w obecności postulatora. Jednym z zadań postulatora było właśnie wystąpienie do Kongregacji z prośbą o reskrypt pozwalający na otwarcie plików.
– Na oficjalne otwarcie procesu musiałem przyjść z tym reskryptem, został on następnie dołączony do akt, jako część dokumentacji procesowej – opowiada ks. Gronowski. – Bezpośrednio po otwarciu procesu akta są układane po ok. 300 stron i są przygotowywane do oprawy. Dokumenty te zawsze oprawia się na biało, takie są zasady Kongregacji. W takiej formie akta będą używane przez cały przebieg procesu w fazie rzymskiej. Samo ich oprawienie potrwa kilka tygodni. Kiedy to nastąpi, będę mógł wystąpić z prośbą o sprawdzenie poprawności przeprowadzenia procesu diecezjalnego.
Z chwilą oprawienia akt ks. Pappalardo przestanie zajmować się naszym procesem – dokumentacja trafi do kolejnych urzędów Kongregacji. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo diecezji wysyłających do Rzymu dokumenty procesowe jest mnóstwo. – Będąc w kancelarii Kongregacji, widziałem bardzo wiele pudeł z całego świata. Każde z tych pudeł zawiera akta jakiegoś procesu beatyfikacyjnego. Okazało się, że nasz proces, choć wydawał się ogromny pod względem liczby stron, jest tak naprawdę jednym ze średnich. Są procesy dużo krótsze, ale są też takie, które zawierają kilkakrotnie więcej akt niż nasz – mówi ks. Gronowski.
Proces beatyfikacyjny bp. Wilhelma Pluty został rozpoczęty 21 stycznia 2002 r. przez bp. Adama Dyczkowskiego. Etap diecezjalny zakończył się 9 września 2015 r.
W Rzymie rozpoczął się proces beatyfikacyjny 28-letniej matki, która oddała życie, by ratować swe nienarodzone dziecko. U Chiary Corbello Petrillo zdiagnozowano raka, gdy była w ciąży. Aby móc urodzić upragnione dziecko, zrezygnowała z chemioterapii. Zmarła 13 czerwca 2012 r.
„Świecka kobieta i matka rodziny, żona i mama o ogromnej wierze w Boga” – czytamy w dokumencie ogłaszającym rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego sługi Bożej Chiary Corbello Petrillo. Podkreśla się w nim, że „jej ofiara jest latarnią światła nadziei, świadectwem ogromnej wiary w Boga, który jest dawcą życia, a także przykładem miłości większej od lęku i od śmierci”. Dokument podkreśla, że w ciągu minionych lat znacznie umocniła się fama świętości tej bohaterskiej matki. Już w czasie ceremonii pogrzebowej wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini, nazwał ją „drugą Joanną Berettą Mollą”.
Litery na drzwiach, zapach kadzidła i barwne orszaki, przechodzące ulicami miast i wiosek – tak w wielu miejscach w Polsce wygląda 6 stycznia. O znaczeniu kredy, kadzidła i napisu C+M+B w kontekście uroczystości Objawienia Pańskiego opowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego i konsultor Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
Choć dziś najczęściej mówimy „Trzech Króli”, pierwotnie 6 stycznia Kościół wspominał trzy wydarzenia: pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie wskazywały na Jezusa jako na obiecanego Mesjasza.
W dwóch kolumnach, które wyruszyły z obydwóch janowskich parafii, podążał Orszak Trzech Króli w Janowie Lubelskim. Mędrcy wraz kapłanami, siostrami zakonnymi i wiernymi zawierzyli się Dzieciątku Jezus przed stajenką betlejemską w Parku Miejskim.
To już tradycja, że janowski Orszak Trzech Króli wędruje gwiaździście ulicami miasta do stajenki betlejemskiej w Parku Miejskim. Wydarzenie rozpoczęły Msze św. sprawowane w obu parafiach, po czym uformowane dwie kolumny orszaku, na czele których podążali królowie, przy śpiewie kolęd, udały się do stajenki betlejemskiej. – To już tradycja, że całą rodziną bierzemy udział w orszaku i wraz z Królami idziemy pokłonić się Dzieciątku Jezus. Wspólne kolędowanie przy szopce i spotkanie mieszkańców całego miasta jest też świadectwem naszej wiary. Miło jest widzieć tak wiele osób, które chcą pokazać piękno naszych polskich i katolickich tradycji – podkreślał pan Jarosław, który wraz z rodziną od lat bierze udział w orszaku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.