Niedzielne popołudnie, 12 kwietnia pomimo pochmurnej i dość chłodnej aury zgromadziło nie tylko pojedyncze osoby ale także całe rodziny. Wszyscy przybyli chcieli oddać się sportowej rywalizacji lub po prostu wesprzeć częstochowianina, Karola Kubickiego, który choruje na SLA i znalazł się w trudnej sytuacji. Podczas wydarzenia można było wziąć udział w dwóch rodzajach biegu: sportowym i rekreacyjnym.
Na czas
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Podczas pierwszego biegu – na czas, zawodnicy mieli do pokonania dystans pięciu kilometrów w możliwie najszybszym czasie. Od początku emocje udzielały się nie tylko startującym zawodnikom ale też tym, którzy oczekiwali zawodników na mecie. Zwycięzcami były trzy pierwsze osoby, które najszybciej pokonały dystans biegu – odpowiednio w kategorii mężczyzn i kobiet. 1 miejsce zdobyli: Mateusz Błaut i Kyrchun Liubov; 2 miejsce: Marcin Szafera i Katarzyna Gajda, 3 miejsce: Marcin Gaik i Karolina Bernacka. Wszyscy startujący zawodnicy otrzymali pamiątkowe medale, a zwycięzcy dodatkowo okazałe puchary. Redakcja Niedzieli nie pozostała bierna i reprezentowana przez Darka Lubosza zdobył 6 miejsce na 83 startujących zawodników w rywalizacji na czas. – Emocje po biegu jak zwykle super. Po paru latach jestem tu znowu. Cieszę się, że w ten sposób mogłem wesprzeć dzieło charytatywne i spotkać się z fajnymi ludźmi – powiedział nasz redakcyjny kolega Darek, bezpośrednio po przybyciu na metę. Dziękujemy Darkowi za godne reprezentację.
Liczą się chęci
Drugi bieg – rekreacyjny czy spacer – bo tak popularnie nazywają go organizatorzy, polegał na pokonaniu trasy dowolną techniką. Można było ją przebiec, przejść szybkim krokiem lub spacerem albo przejechać wózkiem czy na rolkach. – Idea jest taka, żeby przebyć po prostu dystans 5 km – wyjaśnia Jolanta Kobojek, przedstawicielka Fundacji Ufam Tobie, organizatora biegu. W obu rywalizacjach liczy się przed wszystkim idea pomagania. Polega ona na tym, że każdy z zawodników, startujących zarówno w biegu sportowym jak i rekreacyjnym stanowi „cegiełkę”, za którą sponsorzy Biegu Miłosierdzia wnoszą opłatę 10 złotych. Środki przekazywane są następnie na pomoc Karolowi Kubickiemu, mężowi Anety i ojcu 7-letniego Tymka. – W planach jest wybudowanie dla niego windy balkonowej, która pozwoli mu wydostać się z domu, bo choroba zamknęła go we własnym ciele i stracił możliwość poruszania się – wyjaśnia Kobojek.
Pasja pomagania
Bieg Miłosierdzia to wydarzenie mające swoje początki w 2014 roku. To wówczas pojawił się pomysł aby w szczególny sposób zaakcentować kanonizację św. Jana Pawła II, która miała miejsce właśnie w Niedzielę Miłosierdzia, wypadającą wówczas 27 kwietnia. Wtedy bieg udało się zorganizować zaledwie w dwa tygodnie. – Wtedy wiele osób mówiło, że to nie ma szans się udać, a wzięło w nim udział prawie 500 osób – wspomina Kobojek. – Tym samym pokazujemy, że można połączyć swoją pasję z czymś co można zrobić na rzecz drugiego człowieka. I nieważne jest czy się przybiegło pierwszym czy ostatnim.
Wydarzenie od lat przyciąga nie tylko mieszkańców Częstochowy ale także zawodników z regionu. Cieszy fakt, że w inicjatywę angażują się całe rodziny i podczas biegu zobaczyć można zarówno dzieci jak i starsze osoby. Fundacja Instytut Media – wydawca Tygodnika Katolickiego Niedziela włączył się również w pomoc organizacyjną, przygotowując tradycyjną grochówkę, któ®a każdy mógł się poczęstować.
