Reklama

Kultura

Lista darów

Lista przebojów „Muzyczne Dary”, prezentująca muzykę chrześcijańską, to fenomen. Mogła istnieć tylko kilka miesięcy, góra rok, dwa. A działa już ponad 15 lat, a więc 750 tygodni, czyli ma 750 notowań

Niedziela Ogólnopolska 21/2016, str. 48-49

[ TEMATY ]

muzyka

Bożena Sztajner/Niedziela

Janusz „Yanina” Iwański i Dariusz „Daro” Ciszewski już 15 lat prezentują listę „Muzyczne dary”

Janusz „Yanina” Iwański i Dariusz „Daro” Ciszewski już 15 lat prezentują listę „Muzyczne dary”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co tydzień „Daro” i „Yanina” przedstawiają przeboje w kilkunastu regionalnych rozgłośniach radiowych. Ale żadnej fety z okazji 750. notowania nie będzie. – Nie ma o tym mowy. Będzie za to okazja, żeby się spotkać, zagrać listę i powiedzieć, który to już raz, i że minęło aż tyle lat – mówi Janusz „Yanina” Iwański – człowiek orkiestra: jazzman, rockman, gitarzysta, wokalista i kompozytor, współautor listy. – I że cieszymy się, iż ludzie są z nami i możemy prezentować młodych artystów, których gdzie indziej nie grają.

Dariusz „Daro” Ciszewski, doświadczony dziennikarz radiowy, nie ukrywa, że „muzyczne Dary” są sposobem na wyrażanie miłości do Boga: i przez twórców listy, i przez wykonawców. Wielu z nich nawróciło się, dla wielu wiara stała się ważna. – Jak tylko chcą o tym mówić, są przemilczani, wykluczani z mediów – zwraca uwagę Ciszewski. A oni zbierają te piosenki i prezentują je. Nic dziwnego, że kiedyś nazywano ich twórcami listy zakazanych piosenek. W cudzysłowie i bez.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie chcą grać

Reklama

Zanim powstały „Muzyczne Dary”, „Yanina” i „Daro” tworzyli program w częstochowskim Radiu Fiat; długi, trzygodzinny, w stylu dziennikarz, muzyk przy mikrofonie i telefonie. – Puszczaliśmy świetną muzykę, rzucaliśmy tematy zachęcające do dyskusji – opowiada Iwański. – Gdy wiosną 2001 r. spotkaliśmy się z Marcinem Pospieszalskim, zaproponował: a może zrobilibyście coś dla muzyków, których nie chcą grać? Z mediów zniknął Mietek Szcześniak, który przyznał się, że jest wierzący, 2Tm2,3, którzy grają świetną muzykę, mają kłopot z zaistnieniem. – Marcin mówi: może zrobilibyście listę przebojów – wspomina „Yanina”. – Uznaliśmy, że to dobry pomysł, i zamieniliśmy swój program na godzinną listę przebojów.

Mieli problem, bo w Polsce nie istniał rynek muzyki chrześcijańskiej, nie było zbyt wielu płyt. Rozpoczęli współpracę z Januszem Kotarbą, który wydawał pismo „RUaH” i dołączał do niego płyty. – Korzystaliśmy początkowo z tych płyt, w Radiu Fiat powstała lista, a do niej „Suplement”, żebyśmy mogli puszczać piosenki w całości, rozmawiać z wykonawcami itp. Z czasem rozpoczęły się też retransmisje w różnych rozgłośniach.

Inspiracja z góry

Reklama

Pomysł na listę narodził się w ich głowach, ale nie tylko. – Gdyby pomysł pochodził do końca od nas, chyba dawno by się to skończyło – mówi Dariusz Ciszewski. – Myślę, że inspiracja pochodzi z góry. To nie jest takie proste, żeby tak długo to ciągnąć i wciąż mieć na to ochotę. – Ta lista jest dla słuchaczy i jest to forma ewangelizacji. Ale jest także dla wykonawców, których nie można usłyszeć nigdzie indziej – dodaje Janusz „Yanina” Iwański. Wykonawcy przesyłają do Częstochowy, gdzie lista powstaje – dziś w radiu Jasna Góra, wcześniej w radiu Fiat, zawsze w Częstochowie – propozycje, próbki, demo, płytki, mp3, z których wybiera się to, co najwartościowsze. Autorów zapraszają do „Suplementu”, programu, który jest uzupełnieniem listy. Prezentowany jest wykonawca i jego utwory – to kolejna weryfikacja. Późniejszą weryfikacją zajmują się słuchacze. – Piszą maile i albo jest aprobata, zainteresowanie, albo nie, i to też jest ważny głos – mówi Dariusz Ciszewski.

Potem jest głosowanie – słuchacze oddają głosy przez stronę internetową „Muzycznych Darów”. Tak powstaje lista. Kiedyś najczęściej bywali na niej: Tymoteusz (2Tm2,3), Arka Noego, Mietek Szcześniak, New Life’m, Deus Meus i otrzymywali najwięcej głosów. Ale gusta słuchaczy się zmieniają.

O Panu Bogu

Janusz „Yanina” Iwański na listę patrzy jak ojciec na swoje dziecko. Piętnastolatek rośnie i dojrzewa. – Gdy zaczynaliśmy, było dużo amatorskich wykonawców – poza kilkoma, którzy zostali wypchnięci z zawodowego rynku, odrzuceni przez główne media – mówi. Kiedy artyści, często wywodzący się jeszcze z kontestacji lat 80. ubiegłego wieku, z pokolenia Jarocina, zaczęli śpiewać o Panu Bogu, dowiedzieli się, że główne media są tym średnio zainteresowane.

Gdy „Yanina” i „Daro” rozpoczęli tworzyć listę „Muzyczne Dary”, trafiała na nią jedna piąta, jedna czwarta dobrej muzyki – oceniają dziś. Musiała gdzieś zaistnieć, żeby terminować, rozwijać się, żeby muzycy mieli gdzie konfrontować się ze słuchaczami. Prezentowali początkowo nawet słabszych wykonawców, potem pojawili się lepsi i wyparli tamtych. Kapele ewoluowały: po dwóch, trzech latach zaczęły się pojawiać dobre, solidne zespoły. I dziś większość jest dobrze grających – twierdzą.

Reklama

„Yanina”: – Pamiętam, jak graliśmy Psalm 40 w heavymetalowym wykonaniu 2Tm2,3. Przybiegł jeden z księży i mówi: – Bójcie się Boga, przecież to herezja! Przekonuję: – Niech Ksiądz posłucha, jaki jest tekst, to przecież psalm. – Ale jak można psalm łączyć z taką okropną muzyką?! Zaproponowałem, żeby wyszedł na ulice i posłuchał samochodów; tam jest większy hałas, tylko nielogiczny, a tu ludzie, żeby przebić się przez to szaleństwo dzisiejszego dnia, muszą bombardować tak okrutnie.

Kręci się

Słuchają ich ludzie młodzi, trzy czwarte nie ma 40 lat. Zmieniali się wykonawcy, zmieniały się gusta słuchaczy. Przepływ ich sympatii w stronę zespołów wykonujących chrześcijański rap jest wyraźny, przyciąga uwagę zwłaszcza najmłodszej generacji. Ale miejsca dla rocka, i to tego najcięższego, też nie brakuje.

Marzec 2014 r., nieokrągłe 641. notowanie. 1. miejsce: Elektryczne Gitary – „Był NZS”, 2. miejsce: Lidia Pospieszalska – „Papież Słowiański”. Potem m.in.: Chili My, Marcin Styczeń, Hiob, Maleo Reggae Rockers i Raz. Dwa. Trzy z piosenką „Skąd przybywasz”. – Nie tylko w tej ostatniej padają ważne pytania: skąd jestem, po co tu jestem, dokąd zmierzam – mówi Dariusz Ciszewski.

Te pytania padają i dziś, choć lista i wykonawcy się zmienili. Notowanie 748.: 1. miejsce (żadna sensacja): 2Tm2,3 – „Źródło”, 2.: Arkadio – „Tylko prawda”. Potem m.in.: Pio Szorstkien, Marcin Styczeń, Mała Armia Jezusa i... Yanina4GramY z Muńkiem Staszczykiem, z przebojem „Kręci się”.

„Yanina” na liście? – Od kiedy Janusz zaczął publicznie przyznawać się do wiary, zaczął mieć problemy u wydawców, tych, którzy układają playlisty w dużych stacjach. To nie jest żadne kumoterstwo. To jest prezentacja jednego z wykluczonych! – zaznacza Ciszewski.

Listy z mocą

Reklama

Nie ma zbyt wielu list chrześcijańskiego grania w Polsce, najpewniej działają trzy: „Muzyczne Dary”, tarnowska „Lista z Mocą” i warszawska „Złota Dziesiątka”. Druga i trzecia powstały długo po pierwszej i mają inny charakter. Tarnowska lista prezentuje młodych, debiutujących wykonawców, warszawska – jest bardzo warszawska, a „Muzyczne Dary” są ogólnopolskie.

W Radiu Warszawa prezentowane są i „Dary”, i „Złota”. – Obie listy się uzupełniają – mówi Michał Guzek z „Chrześcijańskiego grania”, fundacji promującej muzykę, prowadzący „Złotą Dziesiątkę”. – Jestem szefem muzycznym radia, to była nasza decyzja. Z Darkiem i Januszem współpracujemy od wielu lat. „Złota Dziesiątka” uzupełnia „Muzyczne Dary”, pokazuje jeszcze innych wykonawców. U nas jest więcej debiutujących kapel. „Muzyczne Dary” – uważa – mają promować to, co bardziej popularne. On pokazuje nowe projekty, a lista jest lokalna, ma docierać lokalnie i promować głównie wydarzenia lokalne. „Dary” są ogólnopolskie, mają docierać szerzej. Konkurencja, nawet jeśli jakaś jest, nie jest wyniszczająca.

Po jasnej stronie

Reklama

Listy – jak powiedziano – uzupełniają się, uzupełniają się też „Yanina” – artysta i „Daro” – dziennikarz. – Janusz nie bez powodu jest w tym programie, on swoim życiem świadczy o tym, że dokonała się w nim zmiana, i to rzutuje na jego twórczość – mówi Dariusz Ciszewski. – Jest świetnym ekspertem, potrafiącym ocenić wykonawców od strony artystycznej. Zna ich inaczej, spektrum oceny staje się szerokie. Dobrze, że dzieli nas ta subtelna różnica. – Janusz dodatkowo ma kontakt z wieloma ludźmi z branży muzycznej, ma też swoje świadectwo wiary, które dociera do nich, ewangelizuje – ocenia Michał Guzek. – Sporo osób w show-biznesie jest wierzących, choć nie każdy miał odwagę to ujawniać. Postawa Janusza, muzyka z wielkim dorobkiem, ośmieliła wielu twórców do tego, żeby opowiedzieć się po „jasnej stronie mocy”.

Dla obu – Ciszewskiego i Iwańskiego – lista stała się częścią życia. – Chyba bardziej dla Darka, zabiera mu dużo energii – ocenia Guzek. – Prowadzenie listy od wielu lat, regularnie, jest dla nich też w pewnym sensie krzyżem, a na pewno wielką odpowiedzialnością. Nie zawsze – i nie przez wszystkich – docenianą.

Za pięć lat

Gdy zaczynali, nie zastanawiali się, czy notowań listy będzie 100, 200 czy np. 750. „Yanina”: – Robiliśmy program dla młodych muzyków, dla ludzi, którzy chcą słuchać troszeczkę innej muzyki. Chyba wypracowaliśmy przez te lata duże środowisko ludzi, którzy nas słuchają, przyczyniliśmy się do wypromowania świetnych zespołów.

Ciszewski: – Szybko zrozumiałem, że lista to zadanie dla długodystansowców, że nie jest to bieg na 100 metrów, wygrana, laury. To, co słyszę od ludzi, którzy tworzą te zespoły, jakie dają świadectwo, jak wygląda ich życie, twórczość, jak oddziałuje na mnie. Moja wiara wyraźnie rośnie. Nie zakładaliśmy, że dotrwamy do tak okrągłych notowań. Z biegu na 100 metrów zrobił się długi dystans.

Czy za pięć lat będzie tysięczne notowanie? – Nie wiem, życie jest pełne niespodzianek. Dziś rozmawiamy, ale jutro już może nas nie być – podsumowuje „Yanina”.

2016-05-18 08:29

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Festiwale Muzyki Kameralnej i Organowej w Województwie Podlaskim

[ TEMATY ]

muzyka

muzyka organowa

patron województwa

Magdalena Pijewska/Niedziela

Stowarzyszenie JAX serdecznie zaprasza na dwa letnie festiwale muzyki klasycznej organizowane na terenie Województwa Podlaskiego – IV Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej „Kamedulskie Wigry oraz I Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej „Basilica Augustoviensis”. Przed nami łącznie dziesięć koncertów z udziałem najlepszych organistów i znakomitych solistów, a także konferencja „Organum Mundi” poświęcona dziejom budownictwa organowego.

IV Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej „Kamedulskie Wigry” odbędzie się od 3 lipca do 23 października 2022 roku w zabytkowym Klasztorze Pokamedulskim w Wigrach oraz
CZYTAJ DALEJ

Sens ludzkiej pracy

1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi, którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą Bóg powierzył jego opiece. O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: " Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku" . Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: " Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi; znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna, im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana" . Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia, czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: " Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza, może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich. Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi! Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem". Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław, Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię poznał i wielbił świat, alleluja". Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości. Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia. Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie, w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i Pana Jezusa. O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy, liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r. papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa, dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania. Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił w 1955 r. Pius XII. Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały, uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych. Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym, że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i przygotowuje się do życia wiecznego.
CZYTAJ DALEJ

Trwają łódzkie senioralia

2026-05-21 12:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W Łodzi trwa XII. edycja Łódzkich Senioraliów – największego w mieście wydarzenia skierowanego do osób 60+.

W Łodzi trwa XII. edycja Łódzkich Senioraliów – największego w mieście wydarzenia skierowanego do osób 60+.

W Łodzi trwa XII. edycja Łódzkich Senioraliów – największego w mieście wydarzenia skierowanego do osób 60+.

Tegoroczne Senioralia odbywają się pod hasłem „Akcja-Integracja”. Przez dziewięć dni na seniorów czekają wystawy, koncerty, warsztaty, spotkania z artystami i sportowcami, wydarzenia zdrowotne, wycieczki, spacery, zajęcia ruchowe. Całość przedsięwzięcia została przygotowana przez Miasto Łódź, organizacje pozarządowe i partnerów projektu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję