Reklama

Do Aleksandry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Było ciężko

Droga Aleksandro!

Dobrze, że jesteś. Długo się zastanawiałam, czy napisać. Nie będę opisywać swojego życia – było ciężko, ale dzięki Bożej pomocy i opiece Matki Bożej udało mi się pokonać trudności. Mam 68 lat, 3 córki i 6 wnuków. Jestem wdową – mieszkam sama (od 15 lat). 30 lat pracowałam jako nauczycielka. Chętnie porozmawiam o życiu swoim i rozmówcy – każdy coś przeżył. Większość z nas potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. Chciałabym poznać kogoś chętnego do rozmowy, kogoś, z kim mogłabym pójść na spacer (bardzo lubię chodzić), do kina, pojechać na wycieczkę rowerową, nad jezioro (lubię pływać). Gdyby ktoś był chętny do skontaktowania się ze mną, aby się wzajemnie poznać, byłabym szczęśliwa.
Pierwszy raz piszę do gazety – może robię coś nie tak, jak trzeba. Ale jeżeli mój list może trafić do kogoś zainteresowanego, to proszę o przekazanie go.
Będę czekała na odpowiedź.
Wierna Czytelniczka

Dziękuję za piękny list – świadectwo dobrze spełnionego życia, które się przecież jeszcze nie kończy. Takich listów jest sporo i czasem się zastanawiam, czy akurat nasza rubryka jest właściwym miejscem, dokąd można się zwrócić... Naturalnie, zdarzają się piękne przyjaźnie zawarte w ten sposób, ale to droga niepewna i wskazana raczej dla ludzi mieszkających w miejscach, gdzie nie ma innych możliwości spotkania kogoś podobnego do siebie. Czytelniczka mieszka w dużym mieście, gdzie jest wiele okazji spotkania nie tylko pojedynczych ludzi, ale i całych grup działających dla jakiegoś wspólnego celu. Może warto pomyśleć o takiej drodze spotkania kogoś, kto będzie dla nas interesującym towarzyszem życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-01-08 11:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lekcja, z której możemy uczyć się porządkować swoje życie

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 6, 14-29.

Piątek, 6 lutego. Wspomnienie świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszy.
CZYTAJ DALEJ

To, co najcenniejsze należy do Pana

2026-02-05 20:54

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Ben Sira (Jezus, syn Eleazara, syn Syracha) pisze w Jerozolimie w początkach II w. przed Chr., w świecie, w którym kultura grecka mocno naciska na tożsamość Izraela. W części zwanej „pochwałą ojców” (Syr 44-50) ukazuje dzieje jako szkołę wierności. Dawid staje tu w centrum nie jako strateg, lecz jako człowiek kultu. Porównanie do tłuszczu ofiary podkreśla, że to, co najcenniejsze, należy do Pana. W Prawie tłuszcz (cheleb) bywa częścią zastrzeżoną dla Boga. Dawid zostaje oddzielony dla świętości. Autor przypomina zwycięstwa, ale zatrzymuje się na pieśni. Dawid śpiewał „z całego serca” i umiłował Stwórcę. To język czegoś więcej niż tylko talentu. Wspomnienie śpiewaków przy ołtarzu i uporządkowania świąt dotyka realnej historii liturgii Dawidowej, znanej także z Ksiąg Kronik. Wiara wchodzi w ciało wspólnoty przez modlitwę, muzykę i czas święta. Najbardziej uderza zdanie o odpuszczeniu grzechów. Syrach nie pomija upadku króla, lecz widzi w nim miejsce działania miłosierdzia. Tron otrzymuje oparcie w obietnicy Boga, a nie w bezgrzeszności władcy. Obraz rogu (qeren) oznacza moc i wyniesienie. Św. Atanazy w „Liście do Marcellina” mówi o Psalmach jako o zwierciadle serca i uczy, że człowiek bierze ich słowa na usta jak własne. Ta intuicja wyrasta z Dawida, którego Syrach pokazuje jako mistrza modlitwy. Św. Augustyn, komentując przysięgę Boga „dla Dawida”, rozpoznaje w „nasieniu Dawida” Chrystusa oraz tych, którzy do Niego należą. Przymierze króla otwiera się na lud odkupiony. Słowa o „przymierzu królów” i „tronie chwały” nawiązują do obietnicy z 2 Sm 7, w której Bóg podtrzymuje dom Dawida.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję