Przypalona zupa? To dobry powód do rozwodu – twierdził niemal współczesny Jezusowi rabbi Hillel. Rabbi Akiba był jeszcze bardziej liberalny: każdy powód jest dobry, jeśli mężczyzna zechce rozwieść się z żoną. Najbardziej rygorystyczny był Szammaj. Jedynie bezdzietność i cudzołóstwo żony daje mężowi prawo, by wręczyć jej list rozwodowy.
Dlaczego więc stojącej przed Jezusem kobiecie cudzołożnej grozi śmierć przez ukamienowanie? Nie wiemy, czy była czyjąś żoną. Jeśli tak, to czemu w jednym przypadku sankcją za zdradę małżeńską był list rozwodowy, a w drugim śmierć przez ukamienowanie? Zapewne odpowiedzi należy szukać w zasadzie dwóch świadków. Jeśli świadkiem cudzołóstwa okazywało się dwóch mężczyzn (świadectwo kobiet nie było brane pod uwagę), wówczas należało ukamienować winną tego grzechu kobietę. Jeśli natomiast świadek był tylko jeden lub padło zaledwie podejrzenie o cudzołóstwo, wówczas wręczano list rozwodowy. W przypadku stojącej przed Jezusem kobiety nie ma wątpliwości. Faryzeusze śledzili ją i pochwycili na grzechu. Mają więc prawo żądać ukamienowania. Są jednak nieświadomi, że właśnie nadszedł moment konsternacji, który przerywa całe widowisko: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień” (J 8,7).
Żaden z przynajmniej dwóch naocznych świadków grzechu nie ośmiela się podnieść kamienia. Kobieta nie ośmiela się podnieść oczu na swego Obrońcę. Jezus natomiast, aby jej nie onieśmielać, nie zamierza jeszcze sam się podnieść. Wciąż pochylony pisze palcem po ziemi. Aż do chwili, kiedy – jak pięknie pisał Augustyn w komentarzu do tej sceny – „dwoje tylko pozostało: Nieszczęśliwa i Miłosierdzie”. Dopiero teraz Nieszczęśliwa ocalona przez Miłosierdzie może śmiało rozpocząć nowe życie.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa
Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie - pisze prezydent Karol Nawrocki w serwisie x.com.
Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie. Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.
Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.