Europosłowie z komisji ds. zatrudnienia odrzucili kandydaturę polityk mającej najsilniejszy mandat w obecnym europarlamencie. Nazywa się Beata Szydło. Głosowało na nią w maju ponad pół miliona ludzi. Dla większości europosłów mainstreamu to nic nie znaczy. Czarno na białym mamy przykład demokracji „made in UE” (UE w obecnym wydaniu). W takiej demokracji wola ludu może być okolicznością obciążającą.
Gdzie mainstream ma wolę ludu
Tak po prawdzie tym głosowaniem europejski establishment pokazał dokładnie, gdzie ma wolę ludu. Jakby ktoś jeszcze nie wiedział: ma ją w nosie.
Politycy Platformy wyruszyli w teren, czyli w lud. Ubawu było po pachy. Identyko jak w komedii: „Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm”. A wydawało się, że Mr Bean jest nie do podrobienia...
Obalanie mitów
Po drodze PO obala mity o sobie. Jeden po drugim. W „mieście Łudź” obalili jeden. Że są reprezentantami inteligencji.
Plus dodatni
Wierchuszka PSL odkryła, że ma chrześcijańskie korzenie. Spróbowaliśmy doszukać się w tym nagłym zwrocie czegoś pozytywnego, i znaleźliśmy. Kierownictwo ludowców doszło do tego samo, nie musiało najmować ekipy archeologów.
W oświadczeniu wydanym 13 lipca podczas spotkania ONZ poświęconego realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju do 2030 roku delegacja Stałej Misji Obserwacyjnej Stolicy Apostolskiej podkreśliła, że walkę z ubóstwem nadal utrudniają rosnące nierówności społeczne – zarówno między państwami, jak i wewnątrz poszczególnych krajów.
Delegacja watykańska, nawiązując do encykliki Magnifica Humanitas Leona XIV, wskazała, że sztuczna inteligencja może znacząco przyspieszyć realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju. Zaznaczono jednak, że jeśli nowa technologia narusza godność osoby ludzkiej, nie może być uznana za właściwe narzędzie poprawy sytuacji, niezależnie od tego, jak jest efektywna, opłacalna czy innowacyjna.
Mąż Gabrieli poważnie zachorował. Lekarze nie dawali mu praktycznie żadnych szans na przeżycie. Kiedy sytuacja była po ludzku beznadziejna, wydarzył się cud.
Historia zaczęła się w 2018 r. 34-letni wówczas Marek poważnie zachorował. Państwo Rośkowie byli wtedy rodzicami trójki dzieci: 7-letniej Mai, 4-letniego Filipa i 3-miesięcznego Tomka. Choroba mężczyzny była dla rodziny olbrzymim zaskoczeniem.
Badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”, recepty na SMS-a z jednym słowem: „potrzebuję” - takich świadczeń oczekiwali od personelu przychodni w Piasecznie lokalni politycy KO. Dzwonili bezpośrednio do kierownictwa - pisze we wtorek Wirtualna Polska.
Portal informuje, że Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską, a placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni. Placówka zatrudnia około 170 osób, ma cztery przychodnie i opiekuje się blisko 26 tysiącami pacjentów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.