W ostatnim czasie wiadomości na całym świecie są zdominowane przez temat koronawirusa, który sieje spustoszenie zdrowotne i panikę. Kompetentne władze starają się podejmować różne inicjatywy, aby zapobiec epidemii, ale istotny jest wysiłek każdego człowieka i odpowiedzialność za zdrowie, za przestrzeganie reguł higieny, które są niezbędne, aby zatrzymać rozwój choroby i zminimalizować jej skutki.
Ta trudna rzeczywistość, której doświadczamy, zdaje się przestrogą dla każdego człowieka wobec tylu różnych wirusów grzechu, które „nieleczone” prowadzą do śmierci duchowej, do wiecznego potępienia. Jak choroby ciała wymagają lekarza, szpitala, leków i procesu leczenia, tak tym bardziej choroby ducha wymagają Lekarza – Chrystusa. Potrzeba duchowego szpitala – Kościoła, który wyposażony w pełnię środków zbawczych jest sakramentem zbawienia. Potrzeba wreszcie leków na ludzkie schorzenia duchowe, tj. łask sakramentalnych i innych darów duchowych, a jeśli otworzymy się na działanie Bożych leków w nas, jeśli wsłuchamy się w głos Lekarza Chrystusa – możemy podjąć wysiłek duchowego leczenia, czyli osobistego nawrócenia.
Dzisiaj wielu ludzi jest ślepych – widzą znaki, słyszą słowa Ewangelii, otrzymują łaski, ale pozostają obojętni, są sparaliżowani duchową niemocą, bo brak im zaufania Bogu w Chrystusie. A psalmista przypomina: „Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie (...) orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę”. Zatem – tylko Jezus Chrystus, Pan i Odkupiciel, jest Lekarzem dusz ludzkich, On jest Drogą, Prawdą i Życiem, On jest Jedynym Pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem.
Święty Paweł zachęca nas: „Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu”. Ale jednocześnie przestrzega nas, abyśmy nie ulegali iluzji zła: „I nie miejcie udziału w bezowocnych uczynkach ciemności, a raczej piętnując je, nawracajcie tamtych”.
Dzisiaj wielu ludzi doznaje łask Bożych, ale nie chce wierzyć, bo bardziej absorbuje ich świat niż jego Stwórca – Bóg, a przecież tylko On jest pełnią szczęścia i celem dusz ludzkich. Tylko Bóg daje pełnię uzdrowienia w swoim Synu Jezusie Chrystusie – w Nim jest nasze uzdrowienie.
Czym jest łaska uświęcająca i co nam daje? W jaki sposób otrzymujemy łaskę uświęcającą? Co się dzieje, gdy jesteśmy w stanie łaski? Czym jest chrzest w Duchu Świętym? „Bez łaski uświęcającej, bez kontaktu z Bogiem, bez tej drogi do Niego i bycia z Nim w relacji, to pragnienie poznawania i kochania pozostałoby na zawsze niezaspokojone” – mówił o. dr Tomasz Gałuszka OP. „Bez Boga jesteśmy najbardziej smutnymi istotami ze wszystkich istot” – dodał.
„Kiedy człowiek żyje w łasce uświęcającej, kiedy człowiek jest bardzo blisko Boga, rzeczywiście staje się Jego przybranym dzieckiem, staje się kimś bardzo Mu bliskim – rozpoczął o. Tomasz Gałuszka OP. – Jak człowiek otrzymuje łaskę uświęcającą? Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa otrzymaliśmy możliwość na nowo powrotu do życia w stanie łaski. To jest chrzest, dlatego też dla świętego Tomasza chrzest jest rzeczywistością na równi z nowym stworzeniem. Bez łaski uświęcającej człowiek może żyć na poziomie natury. Tomasz mówi wprost: „Człowieku, jeżeli żyjesz bez łaski uświęcającej, możesz dalej żyć. Łaska uświęcająca nie należy do definicji człowieka”. Takie podług natury, według natury. Niemniej jednak, jeżeli człowiek nie żyje w stanie łaski uświęcającej, czy nie jest blisko Boga, wtedy też to ma również swoje konsekwencje i to są dość poważne konsekwencje, a najbardziej poważną konsekwencją jest to, że bez łaski uświęcającej, bez kontaktu z Bogiem, bez tego tej drogi do Niego i bycia z Nim w relacji, to pragnienie poznawania i kochania pozostałoby na zawsze niezaspokojone. Człowiek na końcu swojego życia zostałby i usechłby z gigantycznego pragnienia. I to jest coś takiego, co kiedy człowiek sobie uświadomi, to zaczyna drżeć, mianowicie, że rzeczywiście bez Boga jesteśmy najbardziej smutnymi istotami ze wszystkich istot, bo i piesek i kotek mogą osiągnąć swoją doskonałość. Mogą znaleźć spełnienie swojej „kotkowatości” czy „pieskowatości”.
W Strasburgu na korytarzach Parlamentu Europejskiego pojawili się we wtorek polscy rekonstruktorzy przebrani za husarzy i króla Jana III Sobieskiego. Pod PE przybyli na koniach, by wziąć udział w uroczystości nadania imienia polskiego króla jednej z sal PE.
Zaprezentowali się w pełnym uzbrojeniu i strojach z dwóch kluczowych epok: z okresu wielkich zwycięstw za panowania króla Stefana Batorego oraz z czasów króla Jana III Sobieskiego. Mieli szable, koncerze i kopie, a konie miały siodła kawaleryjskie z epoki.
Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?
Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.