Reklama

Głos z Torunia

Czas na miłość

Cisza. Słychać tylko szum drzew nad głowami, śpiew ptaków i sygnał dźwiękowy przejeżdżających pociągów. Patrzymy na drewniany krzyż. Czytamy nazwiska wyryte na kamiennej tablicy: Barbara Gasis, lat 30, Agnieszka Gasis, lat 7... W sumie 67 nazwisk, wśród nich całe rodziny. Słowa więzną w gardle, w oczach łzy.

Niedziela toruńska 35/2020, str. I

[ TEMATY ]

rocznica

katastrofa kolejowa

Ks. Paweł Borowski

W tym miejscu cisza przemawia bardziej niż tysiąc słów

W tym miejscu cisza przemawia bardziej niż tysiąc słów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyjątkowo wymowna cisza – to właśnie ją zapamiętał uczestnik wydarzeń sprzed 40 lat. Był 19 sierpnia 1980 r. Jechał samochodem do pracy, gdy nieopodal Otłoczyna zobaczył, że w lesie dzieje się coś strasznego. Mnóstwo wozów strażackich, milicja, ludzie biegnący w kierunku torowiska. Sam ruszył w tę stronę, a jego oczom ukazał się poruszający widok. Na torach wykolejone pociągi – osobowy i towarowy. Na skarpie torowiska układane są ciała ofiar. Ratownicy w zmiażdżonych wagonach szukają ocalałych, by wydostać ich na zewnątrz. – W takich sytuacjach brakuje słów. Ludzkie komentarze są nieporadne, a czasem nawet nie na miejscu. Zostaje współczucie, pomoc, ludzka solidarność i prośba do Boga o życie wieczne dla zmarłych i wsparcie dla żyjących – mówił bp Wiesław Śmigiel, wspominając relację naocznego świadka.

Reklama

Minęło 40 lat od tych wydarzeń, a cisza przeszywana dźwiękiem syreny pociągu nadal przemawia bardziej niż jakiekolwiek słowa. W oczekiwaniu na Mszę św., podczas której bp Wiesław będzie modlił się za ofiary tej największej kolejowej katastrofy w historii powojennej Polski, spotykam mężczyznę, który jako milicjant pomagał w akcji ratowniczej. Nie znam jego imienia, nie zdążyłem zapytać. Nie zapomnę natomiast jego twarzy pełnej wzruszenia, gdy opowiada o tym, jak towarzyszył w ostatnich chwilach umierającej kobiecie, która cieszyła się, że jej dzieci przeżyły. Nie wszystkim dane było przeżyć. Wśród 67 ofiar najmłodsza miała 7 lat, a najstarsza 80.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rozpoczęła się Eucharystia. Stoimy razem pośród drzew: rządzący, kolejarze, uczestnicy akcji ratunkowej, rodziny ofiar i ci, którzy przeżyli. Wśród nich ja, który wtedy miałem zaledwie 2 lata, a o katastrofie dowiedziałem się 5 lat temu. Od tamtej pory często, przejeżdżając tą trasą, zatrzymuję się w tym miejscu. Jakbym był wołany przez tych, których ziemski czas dobiegł końca, bym pomodlił się oraz zastanowił nad tym, jak wypełniam swój czas dany mi przez Boga. W skupieniu wsłuchuję się w słowa homilii, w której znajduję nie tyle zrozumienie tamtych wydarzeń, bo trudno odpowiedzieć na pytanie dlaczego, ile wskazanie, jak żyć, by „dany czas wypełnić miłością”.

Katastrofa jest dla nas wszystkich przestrogą. Nie znamy dnia, kiedy będzie trzeba stanąć przed Bogiem. Pasażerowie tego pociągu także mieli plany, które zostały przerwane. – Jesteśmy wezwani, by nieustannie dbać o nasze wnętrze, o naszą duchowość, o uczciwe życie, o to, aby w każdym momencie naszego życia zbierać naręcze dobrych uczynków – mówił bp Śmigiel.

Ja jestem wezwany.

2020-08-25 13:40

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Bogiem na turystycznym szlaku

Niedziela małopolska 42/2017, str. 6

[ TEMATY ]

rocznica

Michał Kochański

30 lat od poświęcenia kaplicy Matki Bożej Opiekunki Turystów na Okrąglicy koło Hali Krupowej oraz 40-lecie kapłaństwa ks. prof. Macieja Ostrowskiego. To rocznice bardzo ze sobą związane, gdyż duchowny od 30 lat odprawia tu Msze św., niezależnie od warunków atmosferycznych

Historia powstania kaplicy jest dość długa, a zaczyna się od ks. kan. Józefa Długopolskiego, proboszcza z Sidziny. Był on właścicielem bacówki na Hali Krupowej, gdzie okresowo mieszkał. Bacówka pełniła też rolę schronu oraz kaplicy dla pasterzy i turystów. W 1968 r. „nieznani sprawcy” spalili chatę. Staraniem wielu ludzi dobrej woli (gdy ówczesna władza była wrogo nastawiona do wszelkich poczynań związanych z kultem religijnym), kaplica jednak stanęła w 1987 r. i może teraz służyć wielu wędrowcom.
CZYTAJ DALEJ

Za klasztorną furtą benedyktynek sakramentek

2026-02-02 08:27

Archiwum sióstr

Wspólnota sióstr we Wrocławiu-Pawłowicach

Wspólnota sióstr we Wrocławiu-Pawłowicach

Mniszki Benedyktynki od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu są wspólnotą wywodzącą się z rodziny Zakonów Benedyktyńskich, założonej w VI wieku przez św. Benedykta z Nursji.

Instytut powstał we Francji w XVII wieku i jest gałęzią kontemplacyjną, klauzurową, o charakterze wynagradzającym. Założycielka Matka Mechtylda od Najświętszego Sakramentu (Katarzyna de Bar), przejęta zniewagami, jakich dopuszczano się wobec Najświętszego Sakramentu, poczuła pragnienie utworzenia klasztoru mniszek, oddanych nieustającej adoracji i wynagradzaniu.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Nie konserwowani, ale konsekrowani!

2026-02-02 16:56

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Dzień Życia Konsekrowanego w Archidiecezji Łódzkiej

Dzień Życia Konsekrowanego w Archidiecezji Łódzkiej

Nie bądźcie konserwowani, ale bądźcie konsekrowani. Bądźcie tymi, którzy w takiej świeżości oddajecie Panu Bogu to, co macie najcenniejszego - skarb waszego życia, czyli swoje serce dla Pana Jezusa. - mówił bp Kleszcz.

Ojcowie, siostry i bracia zakonni, przedstawiciele świeckich instytutów życia konsekrowanego oraz wierni świeccy modlili się w poniedziałek 2 lutego w łódzkiej katedrze. Mszy świętej w Dniu Życia Konsekrowanego obchodzonego od lat w święto Ofiarowania Pańskiego przewodniczył ojciec biskup Piotr Kleszcz OFM Conv. Obecni byli bp Zbigniew Wołkowicz - administrator Archidiecezji Łódzkiej oraz bp Marek Marczak, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej i Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję