Święty Stefan wyróżniał się nabożeństwem do Matki Bożej. Sakramentu bierzmowania udzielił mu św. Wojciech (według legendy również sakramentu chrztu). Jako król umacniał i jednoczył państwo.
Był synem księcia węgierskiego Gejzy i Adelajdy – córki księcia polskiego Mieszka I. W 995 r. poślubił bł. Gizelę, siostrę św. Henryka II, cesarza Niemiec. Po śmierci ojca w 997 r. i pokonaniu wielmożów objął rządy. Należał do dynastii Arpadów. Jako król węgierski okazał się budowniczym chrześcijańskiej Europy.
Wielką zasługą Stefana było zjednoczenie i umocnienie państwa po okresie rozbicia dzielnicowego. Węgry zawdzięczają mu też chrystianizację – przez 41 lat rządów stworzył organizację kościelną i gorliwie szerzył chrześcijaństwo. Dlatego otrzymał od papieża Sylwestra II koronę królewską, jako pierwszy władca Węgier, i zaszczytny tytuł „króla apostolskiego”. Koronacja odbyła się 25 grudnia 1000 r. Jako król miał przywilej obsadzania stolic biskupich w kraju. Założył słynne opactwo benedyktyńskie w Pannonhalma oraz cztery inne klasztory. Ponadto ufundował metropolię w Ostrzyhomiu i dziewięć zależnych od niej stolic biskupich. Założył również metropolię w Kalotsa. Sprowadził na Węgry kapłanów i zakonników, zakładał ośrodki duszpasterskie. Wyróżniał się nabożeństwem do Matki Bożej, którą nazywał Wielką Panią Węgrów. „Stefan przyjął koronę nie jako zaszczyt, ale jako służbę: dlatego we wszystkich okolicznościach zabiegał zawsze o dobro powierzonej mu społeczności, organizując państwo, broniąc go, wydając prawa, a także troszcząc się o rozwój dwóch kultur – ludzkiej i Bożej” – napisał św. Jan Paweł II w Liście apostolskim na 1000-lecie chrztu Węgier.
Dla króla Stefana niezwykle ważna była też rodzina. Bardzo boleśnie przeżył śmierć swego jedynego syna – św. Emeryka (Imredy) w 1031 r. „Rodzina króla Stefana naprawdę wyróżniała się świętością. Za sprawą jego błogosławionej małżonki Gizeli i świętego syna Emeryka mogła promieniować świętością na wszystkie pokolenia; słusznie zatem uważa się, iż dynastia Arpadów dała Kościołowi niezliczonych świętych i błogosławionych” – podkreślił św. Jan Paweł II.
Po raz czternasty kilkuset wrocławian przeszło w uroczystej procesji niosąc relikwie św. św. Stanisława i Doroty i dziękując Bogu za kolejny rok, w którym wszelkie kataklizmy omijały stolicę Dolnego Śląska.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
„Czy to wszystko nadal jest katolickie?” oraz „Co właściwie robicie, Niemcy?” - takie pytania mieli usłyszeć w Rzymie dwaj niemieccy biskupi pomocniczy podczas kursu dla nowo mianowanych hierarchów. Ich relacje pokazują, że kontrowersje wokół niemieckiej „drogi synodalnej” budzą poważne pytania także wśród biskupów z innych krajów.
Joshy Pottackal, biskup pomocniczy Moguncji, przyznał w rozmowie z katholisch.de, że niemiecka „droga synodalna” jest za granicą postrzegana krytycznie. Jak powiedział, pytano go, czy Niemcy rzeczywiście uczestniczą w międzynarodowym procesie synodalnym i „czy to wszystko nadal jest katolickie”. Hierarcha odpowiadał, że Kościół w Niemczech jest częścią Kościoła powszechnego, zastrzegając jednocześnie, że wokół niemieckich debat krąży „wiele fake newsów”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.