Reklama

Wiadomości

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

UKRAINA
Przełamali pierwszą linię

Reklama

Władze informują o ciężkich walkach toczących się w obwodzie chersońskim, który siły ukraińskie starają się odbić z rąk rosyjskich agresorów. Według informacji dowództwa operacyjnego „Południe”, Ukraińcy rozpoczęli ofensywę w obwodzie chersońskim i przełamali pierwszą linię wojsk rosyjskich. Chersoń był pierwszym ważnym miastem Ukrainy, które Rosjanie zajęli w wyniku trwającej od 24 lutego inwazji. Ukraińscy dowódcy nie zdradzili szczegółów kontrofensywy i zaapelowali o cierpliwość. Poinformowali o ponownych uderzeniach na szereg mostów przez Dniepr. Ostrzelano z systemów rakietowych HIMARS rosyjskie przeprawy pontonowe przez Dniepr. Ma to odciąć rosyjskie wojska na zachodnim brzegu tej rzeki od zaopatrzenia. Ukraińscy dowódcy przestrzegają jednak przed oczekiwaniami szybkiego zwycięstwa i opisują ofensywę jako powolne wypieranie wroga. – Chodzi o stopniowe osłabianie zdolności militarnych Rosji i wzmacnianie zdolności Ukrainy. Justin Bronk z brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI) sądzi, że Ukraina przyjmie strategię na wyniszczenie i będzie odpychać wroga, próbując sprawić, że morale Rosjan się załamie. Tymczasem w Rosji, nawet w największych miastach takich jak Moskwa i Petersburg, trwa ukryta mobilizacja – informuje ukraiński wywiad wojskowy (HUR). „Osoby z największych miast w Rosji będą miały za zadanie uzupełnić personel jednostek wojskowych na Krymie” – czytamy w komunikacie.
w.d.

WIZY DLA ROSJAN
Pierwszy krok

Nie będzie likwidacji wiz turystycznych dla Rosjan, jak oczekiwały kraje naszej części Europy, będzie zawieszenie umowy o uproszczonym wydawaniu wiz turystycznych dla Rosjan. Porozumienie w tej sprawie zawarli na spotkaniu w Pradze ministrowie spraw zagranicznych krajów UE. Jak zastrzegł szef unijnej dyplomacji Josep Borrell, porozumienie spowoduje, że znacznie zmniejszy się liczba nowych wiz wydawanych przez kraje członkowskie UE. Ich uzyskanie będzie trudniejsze i będzie trwało dłużej. Uzgodnione rozwiązanie pozwoli na przyznawanie wiz w sposób indywidualny, zwłaszcza konkretnym grupom osób. – Nie chcemy odcinać się od tych Rosjan, którzy są przeciwni wojnie w Ukrainie. Nie chcemy odcinać się od rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego – zadeklarował Borrell. Zwrócił też uwagę na sytuację na granicach państw bałtyckich, Finlandii i Polski z Federacją Rosyjską. – Uznajemy, że kraje te mogą podejmować środki na poziomie krajowym w celu ograniczenia wjazdu Rosjan do UE przez ich granice, zawsze w zgodzie z kodeksem granicznym Schengen – powiedział.
w.d.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

NIEMIECKA WIZJA
Bez weta

Reklama

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz opowiedział się za odejściem od prawa weta w (niektórych) głosowaniach w Radzie UE. Pretekstem do zmian miałoby być rozszerzanie UE o kraje bałkańskie, Ukrainę, Mołdawię i Gruzję. Mówiąc o rozszerzonej UE, stwierdził, że będzie się ona bardzo różniła od tej obecnej. Różnice między państwami członkowskimi w zakresie interesów politycznych, siły gospodarczej czy systemów społecznych będą się rozszerzać, dlatego, jego zdaniem, będzie rosło ryzyko, że jeden kraj uniemożliwi innym „posunięcie się naprzód”. Stąd propozycja stopniowego przejścia do większościowego podejmowania decyzji. Wizja Scholza ma jedną dużą wadę: wprowadza kierowanie Europą przez największe kraje – trójkąt Francja, Niemcy i Bruksela. Inne kraje, m.in. Polska, mają się podporządkować ideom wypracowanym w tym trójkącie. Były szef polskiej dyplomacji, europoseł PiS Witold Waszczykowski uważa, że jest to koncepcja niebezpieczna dla większości krajów europejskich – wszystkich tych, które nie chcą utracić suwerenności.
w.d.

ROSYJSKA AGRESJA
Ciche betonowanie

Rosyjskie okupacyjne władze w Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy rozkazały, by spod gruzów zbombardowanego przez siły rosyjskie Teatru Dramatycznego nie wydobywać zwłok ofiar, tylko zalewać je betonem – podało Centrum Komunikacji Strategicznej Sił Zbrojnych Ukrainy. Ciała zabitych zalewano więc betonem, a woń zwłok próbowano niwelować chlorem. „Tam, gdzie jest wiele trupów, trzeba dać chlor i dopiero potem beton, bo gdy tylko zabetonuje się trupy, to odór będzie się przedzierał nawet przez grubą warstwę betonu” – argumentowano. Część ciał ofiar okupacyjne władze Mariupola, starając się ukryć zbrodnię, wywiozły z budynku teatru i pochowały w masowych grobach w miejscowości Stary Krym.
j.k.

ABORCJA NA ŻYCZENIE
Tusk zdjął maskę

Donald Tusk, lider PO, jest zdecydowanym zwolennikiem aborcji. Były premier zadeklarował w czasie zlotu młodych aktywistów i sympatyków jego partii, że dzień po wygranych wyborach przedstawi projekt ustawy dopuszczającej zabijanie nienarodzonych dzieci do 3. miesiąca ciąży. Przestrzegł też, że na listach wyborczych kierowanego przez niego ugrupowania nie będzie miejsca dla przeciwników przerywania ciąży.

Reklama

– W tych sprawach będę bezwzględnie egzekwował swoją pozycję w PO w czasie przygotowywania list do parlamentu. Jeśli dzisiaj mówię, że gwarantujemy kobietom podejmowanie decyzji, to nie będę chciał się później wstydzić z tego powodu, bo ktoś z naszych list będzie reprezentował inne zdanie. To macie zagwarantowane – powiedział.
j.k.

HiT
Niczego by nie zmienił

Zdaniem prof. Wojciecha Roszkowskiego, obecnie mamy do czynienia z rodzajem prewencyjnej cenzury, która dotknęła ten podręcznik. – Gdybym miał rozpocząć pisanie dzisiaj, niczego bym nie zmienił – powiedział prof. Roszkowski, autor podręcznika Historia i teraźniejszość, który spotkał się z krytyką środowisk liberalno-lewicowych.

Szczególne kontrowersje wzbudził fragment odnoszący się do in vitro. – Interpretacja, jaka została narzucona, jest fałszywa i bałamutna – stwierdził prof. Roszkowski. Kontrowersyjny fragment nie odnosił się do in vitro. To słowo w podręczniku w ogóle nie pada, natomiast hodowla dzieci w laboratoriach ma miejsce. Jak zastrzegł profesor, wychowanie do życia w rodzinie i biologia są od tego, by opisać, czym są zabiegi in vitro, surogatki, interwencja genetyczna w embriony czy handel embrionami. – To jest biznes na wielką skalę. Jeśli komuś to, co napisałem, kojarzy się tylko z in vitro, to jest to manipulacja – ocenił.Jednocześnie przyznał, że fala krytyki spowodowała spory popyt na książkę. Pierwszy nakład jest już wyprzedany. Drugi też cieszy się dużym wzięciem.
w.d.

DEMOGRAFIA
Pożyją krócej

Reklama

Średnia oczekiwana długość życia Amerykanów w 2021 r. spadła o niemal rok, a w porównaniu z 2019 r. – o 2,7 roku, wynika z raportu Narodowego Centrum Statystyk Zdrowotnych. To największy spadek od niemal 100 lat. Średnia długość życia Amerykanów w 2021 r. wyniosła 76,1 roku, podczas gdy w 2020 r. była na poziomie 77 lat, a w 2019 r. – 78,8. Czynnikiem, który przyczynił się do tego, był COVID-19. Według dr. Stevena Woolfa, cytowanego przez New York Times, USA odstają w tym względzie od pozostałych krajów rozwiniętych, które choć również zanotowały spadek średniej długości życia w 2020 r., to tendencja ta zatrzymała się w kolejnym roku. Jego zdaniem, sytuacja USA to skutek sfragmentaryzowanej i nastawionej na zysk służby zdrowia, złych nawyków żywieniowych, palenia, szerokiego dostępu do broni, ubóstwa i zanieczyszczenia środowiska.
j.k.

OTYŁOŚĆ
Najszybsi w Europie

Już co dziesiąte dziecko jest otyłe, przy czym polskie dzieci tyją najszybciej w Europie – alarmuje Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie. Jak podkreślono, przyczyną otyłości są m.in.: niewłaściwe odżywianie, brak aktywności fizycznej, niedobór snu i stres, który może być „zajadany” wysokokalorycznymi przekąskami, np. chipsami czy słodyczami. To, w połączeniu z siedzeniem najpierw w szkole, a potem przed komputerem, daje skutki w postaci otyłości. Otyłe dziecko to w przyszłości otyły dorosły. A w Polsce już teraz z tą chorobą boryka się prawie co 3. mężczyzna i co 4. kobieta. – Leczenie otyłego dziecka wymaga terapii całej rodziny. Wszyscy muszą zdać sobie sprawę z powagi problemu – zwraca uwagę lekarz Wojciech Pacholicki, wiceprezes federacji.

Jaki wpływ ma na to czekolada, którą wprost uwielbiają Polacy? Najpewniej niemały. Statystyczny Polak zjadł w 2021 r. 5,6 kg czekoladowych słodyczy – podaje raport „Światowy i polski rynek czekolady”. Pierwsze miejsce zajmują Niemcy z wynikiem 8,5 kg, drugie Wielka Brytania – 7,3 kg, a trzecie Bułgaria – 6,1 kg.
j.k.

2022-09-06 12:22

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Wprowadzenie przez prezydenta Władimira Putina stanu wojennego w bezprawnie przyłączonych do Rosji obwodach Ukrainy to kolejny krok w celu eskalacji sytuacji na froncie. – Nie jest to zaskoczenie, choć oznacza kolejny krok ku spotęgowania agresji Rosji na Ukrainę. To konsekwencja bezprawnej aneksji części ziem ukraińskich – stwierdził zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Decyzja Putina tylko potwierdza, że Rosja ma plan długofalowej agresji na naszych wschodnich sąsiadów. Zwiastowała to wcześniej zmiana dowódcy wojsk rosyjskich na Ukrainie. Został nim Siergiej Surowikin, zwolennik brutalnych działań przeciwko Ukrainie, osławiony dowódca wojsk rosyjskich w Syrii – intensywne bombardowania miast za czasów jego dowództwa spowodowały, że zyskał przydomek „rzeźnik z Syrii”. Stan wojenny oznacza w praktyce wprowadzenie na okupowanych terytoriach godziny policyjnej, ograniczeń dotyczących pobytu i podróży, cenzury wojskowej, prac przymusowych i zakazu demonstracji. Dekret Putina przewiduje też utworzenie w zajętych ukraińskich regionach oddziałów rosyjskiej obrony terytorialnej oraz ograniczenia wjazdu i wyjazdu z sześciu rosyjskich regionów graniczących z Ukrainą i Krymem. W ocenie Mychajła Podolaka, doradcy ukraińskiego prezydenta, nowe uregulowania pozwolą agresorom usankcjonować szybkie przejęcie mienia, aby zdążyć przed wycofaniem się z zajętych obszarów.w.d.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Obiad z Papieżem dla ubogich. Chodzi o coś więcej niż posiłek

2026-07-09 15:36

[ TEMATY ]

ubodzy

Leon XIV

Vatican Media

Nie chodzi tylko o wspólny posiłek, ale o doświadczenie przyjaźni, bliskości i godności – podkreśla w rozmowie z Vatican News Donatella Parisi z Centrum Wyższej Formacji Laudato si'. W sobotę 11 lipca Leon XIV zasiądzie w Castel Gandolfo do stołu z około 200 osobami ubogimi, uchodźcami i innymi osobami znajdującymi się w trudnej sytuacji życiowej z diecezji rzymskiej.

W inicjatywie wezmą udział migranci, osoby ubogie, uchodźcy, samotne matki z dziećmi oraz ludzie doświadczający różnych form wykluczenia społecznego. Program rozpocznie Eucharystia, której będzie przewodniczył kard. Fabio Baggio. Następnie uczestnicy spotkają się przy wspólnym śniadaniu, zwiedzą Borgo Laudato si’ z przewodnikiem, a kulminacyjnym momentem dnia będzie wspólny obiad z Ojcem Świętym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję