Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Doceniono reżyserkę

Jolanta Zapała, reżyserka słynnych Jasełek Salezjańskich, została tegoroczną laureatką diecezjalnej Nagrody św. Maksymiliana Kolbego.

Niedziela bielsko-żywiecka 3/2024, str. I

[ TEMATY ]

Oświęcim

Robert Karp

Gala wręczenia diecezjalnej nagrody, w tle fotografia śp. Piotra Jędrzejko

Gala wręczenia diecezjalnej nagrody, w tle fotografia śp. Piotra Jędrzejko

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Oświęcimskim Centrum Kultury 7 stycznia zaprezentowano nominowanych, ogłoszono werdykt kapituły i wręczono zwycięzcy statuetkę Matki Bożej zza drutów. Po raz pierwszy w historii przyznano specjalną nagrodę: pośmiertnie otrzymał ją Piotr Jędrzejko, komandor Rycerzy św. Jana Pawła II w diecezji bielsko-żywieckiej, zmarły 14 grudnia ub.r.

– Mamy do czynienia z ogromną ilością dobra, łaski Bożej i zaangażowania ludzkiego. Można by powiedzieć, że każda osoba, która tutaj została przedstawiona, zasługuje przynajmniej na uwagę – powiedział bp Roman Pindel, zaznaczając, że za każdym razem, gdy przybywa i wysłuchuje życiorysów lub relacji z działalności różnych osób lub podmiotów zbiorowych nominowanych do nagrody, towarzyszy mu pozytywne zaskoczenie ze względu na skalę ewangelizacyjnego zaangażowania prezentowanych postaci i ich dzieł.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nazwisko laureatki ogłosił ks. Piotr Hoffmann, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego i przewodniczący kapituły. Zwyciężczynią została nominowana przez parafię Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu J. Zapała. Jest dyrektorką przedszkola w Zaborzu, od 18 lat pisze scenariusze i reżyseruje Jasełka Salezjańskie. Prowadzi scholę Boskie Nutki w salezjańskim sanktuarium. Otrzymała nagrodę za skomponowanie hymnu ogólnopolskiej kampanii „Cała Polska czyta dzieciom”. Organizuje od lat biegi sołeckie, ogniska bożonarodzeniowe, Msze św. patronalne przy przedszkolu w Zaborzu, pikniki dla seniorów oraz festyny dla dzieci i młodzieży.

Nagrodzona otrzymała kopię figurki Matki Bożej zza drutów. W imieniu laureatki statuetkę odebrała siostrzenica Ewa Urbańczyk. Oryginał to niewielka, drewniana rzeźba powstała w czasie II wojny światowej w KL Auschwitz. Dziś figurka przechowywana jest w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach.

Obok laureatki w gronie nominowanych znaleźli się także: prowadzące Zakład Opiekuńczo-Leczniczy siostry boromeuszki z Cieszyna, Stowarzyszenie Cudownego Medalika – Apostolat Maryjny, które reprezentowała diecezjalna moderator Urszula Raszka z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie, propagator kultu św. Jakuba i św. Mikołaja Bogusław Żbel z parafii w Simoradzu oraz ks. Kamil Kuchejda, duszpasterz młodzieży, zgłoszony przez Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie.

Wręczenie nagrody i prezentację nominowanych poprzedził wykład Teresy Wontor-Cichy z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zwieńczeniem był spektakl teatralny „Przed sklepem jubilera” w wykonaniu aktorów amatorów z Cieszyna pod kierunkiem ks. Tomasza Sroki.

2024-01-16 12:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświęcim: polsko-niemieckie uroczystości ku czci św. Maksymiliana

„Męczeństwo o. Maksymiliana z miłości do więźnia obozu było logiczną i ostateczną konsekwencją jego misyjnego zaangażowania i pracy ewangelizacyjnej” – podkreślił abp Ludwig Schick z niemieckiego Bambergu, który przewodniczył 14 sierpnia Mszy św. ku czci św. Maksymiliana Kolbego w kościele parafialnym w centrum Oświęcimia.

Po liturgii wspólnie z biskupem miejsca Romanem Pindlem arcybiskup udał się na teren Miejsca Pamięci, gdzie złożył kwiaty pod ścianą śmierci i w celi, w której 79 lat temu męczeńską śmierć poniósł o. Maksymilian.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Św. Stanisław Papczyński uratował moją ciążę

[ TEMATY ]

świadectwo

O. Stanisław Papczyński

#NiezbędnikWielkopostny2024

red/wiikiemedia.pl

Św. Stanisław Papczyński, założyciel zgromadzenia marianów, czczony jest jako patron nienarodzonych dzieci i małżeństw starających się o potomstwo. W każdą środę Wielkiego Postu chcemy zachęcać Was do wielkiej modlitwy za dzieci zagrożone aborcją oraz ich matki, a także za nienarodzonych i ofiary aborcji.

Cud za jego wstawiennictwem uznany w procesie beatyfikacyjnym miał miejsce 19 lat temu. Kobieta w drugim miesiącu ciąży trafiła do szpitala z podejrzeniem poronienia. Następujące po sobie badania potwierdzały, że płód jest martwy. Czekano, aż nastąpi samoistne poronienie, a jeśli by to nie nastąpiło, chciano usunąć martwą ciążę. Przed zaplanowanym zabiegiem wykonano jeszcze kontrolne USG i wtedy stwierdzono, że dziecko żyje. Sprawa była po ludzku niewytłumaczalna, a zdrowe dziecko przyszło na świat w połowie października.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję