Cynamon otrzymywany jest z wysuszonej kory drzewa cynamonowego. Najczęściej możemy go spotkać w formie aromatycznego proszku lub jako zwinięte w rulon laski. Najwartościowszy jest cynamonowiec cejloński.
To przyprawa, która w 100 g dostarcza do organizmu aż 247 kcal. Jej głównym składnikiem są węglowodany i błonnik. Tłuszczu praktycznie nie zawiera, dlatego kwasów trans nie ma wcale, podobnie zresztą jak cholesterolu. Białko również występuje w nim w znikomej ilości. Znajdziemy za to sporo witamin i mikroelementów. Cynamon jest dobrym źródłem potasu i wapnia. Zawiera również kwasy fenolowe, węglowodany, garbniki i kumaryny.
Najważniejsze właściwości odżywcze cynamonu wykazują kwasy fenolowe. Dla skuteczności działania powinny być stałym elementem diety. Charakteryzują się działaniem przeciwutleniającym i to dzięki niemu tak pozytywnie oddziałują na zdrowie człowieka.
Najwięcej doniesień naukowych dotyczy dobroczynnego wpływu tej przyprawy na organizm w przypadku chorób sercowo-naczyniowych i cukrzycy typu 2. A zatem cynamon:
– Wspomaga działanie insuliny, dzięki czemu obniża poziom cukru we krwi. Regularne umiarkowane spożycie cynamonu może poprawić wrażliwość na insulinę.
– Pomaga obniżyć poziom złego cholesterolu frakcji LDL, jednocześnie wspierając utrzymanie optymalnego stężenia dobrego cholesterolu frakcji HDL.
– Dzięki właściwościom bakteriobójczym pomoże zadbać o odporność organizmu. Jest stosowany przy infekcjach dróg oddechowych i przeziębieniach.
Niestety, cynamon może mieć silne działanie alergizujące. Jego spożycie przez osobę uczuloną bądź z nadwrażliwością może prowadzić do łagodnych objawów skórnych czy delikatnego bólu brzucha, a nawet do reakcji anafilaktycznej, której wystąpienie zagraża życiu.
Do stwierdzenia otyłości brzusznej nie potrzebujemy wagi, wystarczy centymetr krawiecki.
Wskaźnik BMI, określający zależność między wzrostem a masą ciała, mierzony według specjalnego wzoru, jest powszechnie stosowanym kryterium. Przy prawidłowej masie ciała mieści się w przedziale 18,5-24,9; przedział 25-29,9 oznacza nadwagę, a powyżej 30 mamy już do czynienia z otyłością (I, II lub III stopnia). Ważne, by pamiętać, że BMI stosujemy tylko w przypadku osób dorosłych; w przypadku dzieci i młodzieży obowiązują inne kryteria.
Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
Abp Józef Kupny spotkał się z klerykami na wakacjach
2026-08-21 20:56
mat. pras.
FB MWSD Wrocław
Abp Józef Kupny wraz z księżmi przełożonymi i alumnami MWSD we Wrocławiu
Na zakończenie wakacyjnego dnia skupienia w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu kleryków odwiedził abp Józef Kupny. Przekazał wspólnocie neogotycki kielich z wizerunkami m.in. bł. Emila Szramka i bł. Józefa Czempiela.
Wakacyjny dzień skupienia rozpoczął się dzień wcześniej i był dla kleryków okazją do wyciszenia oraz duchowego przygotowania do kolejnego etapu formacji. Alumni zatrzymali się nad swoim powołaniem i relacją z Chrystusem. Na zakończenie dnia skupienia wspólnotę odwiedził metropolita wrocławski abp Józef Kupny. Spotkanie miało nieformalny charakter. Zamiast uroczystego przemówienia była rozmowa przy kawie w seminaryjnej kawiarence. – Myślę, że dla kleryków ważne było to, że arcybiskup chciał właśnie tego dnia być ze wspólnotą seminaryjną – powiedział ks. dr Michał Mraczek, rektor MWSD we Wrocławiu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.