Reklama

Historia

Przed wielkim bum

Inny wszechświat? A może lustrzane odbicie naszej rzeczywistości? Kiedy kosmolodzy mówią o tym, co było przed Wielkim Wybuchem, przekraczają granice znanej nam fizyki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nasz wszechświat rozpoczął się ok. 13,8 mld lat temu. Jego narodziny nazywamy Wielkim Wybuchem (WW), co jest nieco mylące. Nie była to bowiem eksplozja, jak odpalenie petardy, detonacja niewypału czy wybuch bomby atomowej, lecz było to błyskawiczne rozszerzanie się przestrzeni. Genialny fizyk Stephen Hawking radził, aby o WW myśleć jak o pieczeniu ciasta z rodzynkami: gdy ciasto rośnie, rodzynki oddalają się od siebie, choć same pozostają w swoich miejscach.

W kosmicznym „piekarniku”

Trzymając się tego kulinarno-kuchennego porównania, dodajmy, że w początkowych ułamkach pierwszej sekundy kosmiczny „prodiż” był niewyobrażalnie rozgrzany. Temperatura sięgała 1032 kelwinów, a to o bilion bilionów razy więcej niż w jądrze naszego Słońca – tam temperatura sięga „tylko” 15 mln kelwinów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W takich warunkach wybuchu nie istniała materia w znanej nam postaci. Wszystko było plazmą energii i elementarnych cząstek, takich jak kwarki i gluony. W czasie od 10-36 do 10-32 sekund po WW doszło do inflacji – procesu, w którym wszechświat zwiększył swoją objętość biliony razy. To tak jakby ziarnko piasku stało się większe od Układu Słonecznego.

Reklama

Kiedy kosmiczny „prodiż” ostygł do 3 tys. kelwinów – 380 tys. lat po WW – elektrony zaczęły łączyć się z protonami i tworzyć atomy wodoru i helu. Z czasem grawitacja zaczęła skupiać materię w większe struktury i tworzyć pierwsze gwiazdy i galaktyki – było to kilkaset milionów lat po WW. Kolejny etap to powstanie supergromad galaktyk, w których centrach są czarne dziury. Teoria WW oparta na ogólnej teorii względności Alberta Einsteina została potwierdzona obserwacyjnie. Jednym z najważniejszych dowodów jest odkryte w 1965 r. przez Arna Penziasa i Roberta Wilsona mikrofalowe promieniowanie tła (CMB). Jest ono pozostałością po gorącej i gęstej fazie wybuchu. O wielkim bum świadczy także rozkład pierwiastków lekkich – wodoru, helu, litu – który jest zgodny z przewidywaniami procesów jądrowych zachodzących po wybuchu. Kolejnym dowodem jest rozszerzanie się wszechświata. Widać to podczas obserwacji odległych galaktyk. Im dalej od nas jest dana galaktyka, tym szybciej nam „ucieka”, a emitowane przez nią fale świetlne rozciągają się (przesuwają się ku czerwieni). Odkrycie to – Edwina Hubble’a w latach 20. XX wieku – było kluczowym potwierdzeniem kosmicznej ekspansji zapoczątkowanej WW. Choć wiemy o nim naprawdę bardzo dużo, to jednak nie wszystko.

Nauka sięga do ok. 10-43 sekund po rozpoczęciu wielkiego bum. Jest to tzw. czas Plancka, poniżej którego obecne teorie fizyczne – ogólna teoria względności i mechanika kwantowa – przestają działać. Brak wiedzy o tym, co było w „godzinie 0”, nie paraliżuje jednak kosmologów przed tworzeniem śmiałych hipotez, które starają się wyjaśnić, co było przed Wielkim Wybuchem. Poznajmy kilka takich teorii.

Odbicia i eony

W 2001 r. Paul Steinhardt i Neil Turok zaproponowali model cykliczny zwany Wielkim Odbiciem. Według tej hipotezy, wszechświat przechodzi przez cykliczne fazy ekspansji i kontrakcji, w których osiąga stan maksymalnego ściśnięcia. Wtedy następuje kolejne „odbicie”. A zatem WW nie mógł być ani jednorazowym wydarzeniem, ani żadnym początkiem, tylko był etapem w nieskończonym cyklu rozszerzania się i kurczenia wszechświata.

Krytycy Wielkiego Odbicia uważają, że jeśli teoria ta miałaby być prawdziwa, to w CMB powinny zostać ślady po poprzednich cyklach. Na razie ich nie znaleziono. Kolejna trudność to entropia. Zgodnie z tą miarą nieporządku każde kolejne wszechświaty powinny być bardziej chaotyczne. Tego również nie potwierdzają dotychczasowe obserwacje.

Reklama

Inną hipotezę niż Wielkie Odbicie proponuje sir Roger Penrose. W jego teorii – konforemnej cyklicznej kosmologii – wszechświat przechodzi przez eony. Każdy z nich zaczyna się WW, a kończy, gdy materia niemal znika: gwiazdy gasną, galaktyki się rozpadają, a czarne dziury wyparowują. Pozostaje jedynie promieniowanie, czas i przestrzeń tracą znaczenie. A to umożliwia płynne przejście do nowego eonu. Penrose ślady poprzednich eonów znalazł w CMB. Mają one postać koncentrycznych okręgów (pierścienie Hawkinga) i zdaniem angielskiego fizyka, są „bliznami” po supermasywnych czarnych dziurach z wcześniejszego eonu. Część kosmologów uważa jednak, że pierścienie mogą być przypadkowymi zaburzeniami gęstości materii i energii. Dyskusja na ten temat trwa.

Wszechświaty

A co, jeśli nasz wszechświat nie jest jedyny? W 1992 r. fizyk teoretyczny Lee Smolin, zainspirowany teorią ewolucji Karola Darwina, zaproponował teorię kosmologicznego doboru naturalnego. Według niej, nasz wszechświat jest jednym z wielu, a nowe wszechświaty powstają w czarnych dziurach. Bo wszystko, co do nich wpada, zostaje tak mocno skompresowane, że może stworzyć nowe przestrzeń i czas. Zdaniem Smolina, czarne dziury odgrywają jakby rolę „matek” nowych wszechświatów. A każdy z nich może mieć nieco inne stałe fizyczne, np. różną stałą grawitacji.

Nie tylko zwolennicy kosmicznego doboru naturalnego, mówiąc o kosmosie, używają liczby mnogiej. Podobną ideę rozwija teoria multiwersum. Zakłada ona, że nasz wszechświat jest jednym z wielu „bąbelków” w kosmicznej pianie. Każdy bąbelek może mieć własne gwiazdy, planety, a co najciekawsze – może mieć inne prawa fizyki.

Reklama

Multiwersum tłumaczy, dlaczego stałe fizyczne naszego wszechświata są precyzyjnie dostrojone do życia. W innym wszechświecie parametry te mogłyby np. nie sprzyjać powstaniu planet. Teoria ta jest trudna do przetestowania, ponieważ inne wszechświaty mogą leżeć poza naszym horyzontem kosmologicznym, czyli ich światło nigdy do nas nie dotrze. Właśnie z powodu niemożliwości tzw. falsyfikacji, czyli możliwości obalenia tej teorii na podstawie dowodów empirycznych, część naukowców stawia multiwersum na granicy nauki i filozofii.

Zderzenia czy lustrzane odbicie?

Niemal na karty powieści science fiction przenosi nas teoria strun. Zakłada ona, że nasz wszechświat to brana – gigantyczna płaszczyzna unosząca się w dziewięciowymiarowej przestrzeni. Zderzenie bran wyzwala energię wystarczającą do Wielkiego Wybuchu.

Testowanie tej hipotezy jest poza zasięgiem dzisiejszych technologii. Wymagałoby np. wykrycia śladów kolizji w falach grawitacyjnych. Jeszcze bardziej niezwykłą wizję w 2018 r. zaproponowali kanadyjscy naukowcy Neil Turok i Latham Boyle. Twierdzą oni, że w momencie Wielkiego Wybuchu powstały dwa wszechświaty: nasz i jego lustrzane odbicie, w którym czas płynie wstecz, a zamiast materii dominuje antymateria. Taki antywszechświat mógłby wyjaśnić choćby naturę ciemnej materii – substancji, która wpływa na grawitację, ale nie emituje ani nie pochłania światła.

Autorzy teorii przyznają, że wymaga ona dalszych badań, zwłaszcza w zakresie przewidywanych sygnatur w CMB lub w falach grawitacyjnych. Niemniej hipoteza ta budzi wśród naukowców duże emocje, bo może rozwiązać niektóre zagadki kosmosu. I o to w tych wszystkich teoriach chodzi – o rozwiązywanie zagadek, co pozwoli odkryć prawdę.

Hipotezy są ważne

Laikom kosmologiczne teorie mogą się wydawać szalone. W procesie naukowym są one jednak konieczne i bezcenne. Zmuszają bowiem badaczy do zadawania ważnych pytań, przeprowadzania nowych eksperymentów czy projektowania lepszych narzędzi: teleskopów, sond, detektorów fal grawitacyjnych itd. Przykładem tego, jak od hipotezy przechodzi się do odkrycia, jest wspomniana na początku artykułu teoria inflacji Alana Gutha, która wyjaśnia strukturę wszechświata. Dzisiaj jej twierdzenia potwierdzają pomiary CMB dokonane przez satelity (m.in. COBE, Planck), ale kiedy w 1981 r. Guth ogłaszał teorię inflacji, była ona czystą spekulacją.

Kto wie, może naukowcy przesuną granice naszej niewiedzy o jeden stopień dalej, podpierając się którąś z przedstawionych wyżej teorii? A pewnego dnia udowodnią nawet to, co naprawdę było przed Wielkim Wybuchem?

2025-06-03 14:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Watykan docenia rolę sanktuariów w przekazie wiary

2026-10-13 17:18

[ TEMATY ]

Watykan

sanktuarium

Vatican Media

Stolica Apostolska zaprosiła na konsultacje przedstawicieli 16 najważniejszych sanktuariów na świecie. Jak mówi przeor Jasnej Góry, wynika to z nowej roli tych kluczowych miejsc kultu we współczesnym świecie. Przybywają bowiem do nich również ludzie dalecy od Kościoła czy wręcz niewierzący i niekiedy właśnie tam doświadczają nawrócenia. Zdarza się to również w Częstochowie – zapewnia o. Grzegorz Prus. „Matka Boża naprawdę działa w tym miejscu i posługuje się swym wizerunkiem”.

Spotkanie odbyło się z inicjatywy Dykasterii ds. Ewangelizacji. Przewiduje się nawiązanie stałej współpracy i kolejne spotkania w tym gronie w ciągu najbliższych trzech lat. Przedstawiciele sanktuariów mają tworzyć coś w rodzaju konsulty. „Jesteśmy głosem z terenu, oczekuje się od nas informacji na temat funkcjonowania sanktuariów” – opowiada Vatican News przeor Jasnej Góry. Z drugiej strony dla sanktuariów jest to szansa, by lepiej się zintegrować z Kościołem powszechnym i patrzeć na ideę samego sanktuarium w wymiarze uniwersalnym – dodaje o. Prus.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Tagle odczytał homilię Leona XIV: „Bez silnych rodzin świat nie ma przyszłości”

2026-10-14 11:01

[ TEMATY ]

homilia

kard. Tagle

Leon XIV

Vatican Media

Bez silnych rodzin świat nie ma przyszłości - podkreślił Leon XIV w homilii przygotowanej na Mszę św. z okazji 10. rocznicy publikacji adhortacji Amoris laetitia. Papież wskazał na pilną potrzebę wychowania młodych do prawdziwej miłości, wsparcia rodzin przeżywających kryzysy i przywrócenia wspólnej modlitwy w domach. Homilię Ojca Świętego podczas Mszy św. na Placu św. Piotra odczytał kard. Luis Antonio Tagle.

Przygotowanie do małżeństwa nie zaczyna się kilka miesięcy przed ślubem. Rozpoczyna się już w dzieciństwie, w rodzinie, w której człowiek uczy się kochać, przebaczać i brać odpowiedzialność za drugiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję