Reklama

Niedziela Podlaska

Ministranci na koloniach

Słońce, modlitwa, śmiech, sport, cisza adoracji i... pizza własnego wypieku. Tak wyglądał tydzień od 20 do 27 lipca pełen przygód i duchowego wzrostu, który przeżyli uczestnicy diecezjalnych kolonii ministranckich – 52. uczestników i kilkunastu opiekunów.

Niedziela podlaska 32/2025, str. I

[ TEMATY ]

Bielsk Podlaski

Archiwum autora

Uczestnicy kolonii

Uczestnicy kolonii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choć każdy dzień miał swoją unikalną dynamikę, wszystkie łączyło jedno: braterstwo, radość i bliskość Boga. Od samego początku duży nacisk położono na tworzenie relacji – zarówno między uczestnikami, jak i z Panem Bogiem. Codzienne spotkania w małych grupach pozwalały nie tylko lepiej się poznać, ale też pogłębiać swoją wiarę. Animatorzy prowadzili rozmowy, gry i działania, które łączyły treści formacyjne z zabawą. Nie zabrakło również specjalnych warsztatów z asysty liturgicznej – każdy mógł doskonalić swoje umiejętności w służbie przy ołtarzu.

Msza św. celebrowana była każdego dnia – czasem w parafialnym kościele Matki Bożej z Góry Karmel w Bielsku Podlaskim, a czasem na wyjeździe, jak choćby podczas odwiedzin sanktuarium w Domanowie. Szczególnym momentem była adoracja Najświętszego Sakramentu – chwila ciszy i spotkania z Bogiem, które poruszyło serca wielu chłopaków. Codzienna modlitwa poranna oraz wieczorna pomagała dobrze rozpocząć i zakończyć każdy dzień.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nie brakowało także emocji, śmiechu i sportowych wyzwań. Orlik, basen, park linowy, gra terenowa, Wesolandia, a nawet... park trampolin w Białymstoku! – to tylko niektóre z atrakcji, które sprawiły, że chłopcy każdego dnia zasypiali zmęczeni, ale szczęśliwi. Hitem okazały się warsztaty „Pizzermena” – każdy mógł przygotować własną pizzę od podstaw. Obok nich odbywały się zajęcia manualne i plastyczne, które rozwijały kreatywność i pozwalały chwilę odpocząć od biegania i rozgrywek.

Kolonie to także poznawanie nowych miejsc. Wizyta w Ziołowym Zakątku i wyjazd do kina w Białymstoku wprowadziły do programu dodatkowe elementy. Uczestnicy nie tylko dobrze się bawili, ale też uczyli się, jak patrzeć na świat z wdzięcznością i zachwytem. Każdy dzień kończył się wspólnym wieczorem – pełnym śmiechu, zabaw integracyjnych i rozmów. To właśnie wtedy rodziły się przyjaźnie, które – jak co roku – będą trwać znacznie dłużej niż sama kolonia.

Tydzień minął szybko, ale to, co uczestnicy zabrali ze sobą do domu – wiara, przyjaźń, wspomnienia i nowe umiejętności – pozostanie z nimi na długo. Bo kolonie ministranckie to nie tylko wyjazd. To czas, który zmienia serce.

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy pomogli w organizacji i przebiegu tegorocznych kolonii, zwłaszcza alumnom naszego seminarium oraz animatorom, którzy opracowali i przeprowadzili cały program formacyjny. W sposób szczególny dziękujemy duszpasterzom z parafii Matki Bożej z Góry Karmel za gościnę oraz dyrekcji Caritas Diecezji Drohiczyńskiej za wszelką pomoc.

2025-08-05 15:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystości w Lesie Pilickim

Niedziela podlaska 31/2023, str. I

[ TEMATY ]

Bielsk Podlaski

Tadeusz Szereszewski

Poczty sztandarowe

Poczty sztandarowe

Przy pomniku Ofiar Barbarzyństwa na cmentarzu w Bielsku Podlaskim i na polanie Lasu Pilickiego, w miejscu zbrodni, odbyły się uroczystości poświęcone 80. rocznicy męczeńskiej śmierci 50. mieszkańców Bielska Podlaskiego.

Mszy św. za pomordowanych i za Ojczyznę przewodniczył ks. Robert Figura, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chojewie i kapelan Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Białystok w koncelebrze z ks. Jarosławem Przeździeckim, ks. Andrzejem Kiersnowskim i ks. Łukaszem Grabowskim, który wygłosił okolicznościową homilię.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica urodzin Jana Pawła II: od „jakiegoś Polaka” do Papieża

2026-05-18 13:13

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Vatican Media

W 106. rocznicę urodzin Karola Wojtyły przypominamy wydarzenia, które ukształtowały jego drogę do kardynalskiej purpury i ostatecznie doprowadziły go na Stolicę Piotrową. Podczas Soboru Watykańskiego II młody biskup z Krakowa był dla wielu jedynie „jakimś Polakiem”, jednym z setek Ojców Soborowych. Zaledwie kilka lat później najwybitniejsi teologowie i hierarchowie Kościoła widzieli w nim już jedną z najbardziej fascynujących postaci katolicyzmu - przyszłego papieża Jana Pawła II.

Papieżem powinien być Wojtyła. Niestety, to niemożliwe. On jest bez szans - tak myślał jezuita Henri de Lubac, jeden z najwybitniejszych teologów XX wieku, słuchając wystąpień bpa Karola Wojtyły podczas Soboru Watykańskiego II. Historia okazała się jednak przewrotna. To, co wydawało się niemożliwe, spełniło się po latach. Doświadczenia soborowe Karola Wojtyły nadały kształt pontyfikatowi Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję