Mam 59 lat, jestem kawalerem, praktykującym katolikiem. Jestem odpowiedzialny i uczciwy, kocham ludzi. Poznam panią w odpowiednim wieku, która pragnie stałego związku. Na miłość nigdy nie jest za późno.
Mam 63 lata, jestem kawalerem na emeryturze. Nie oczekuję zbyt wiele. Pragnę poznać uczciwą, kulturalną panią, także z dzieckiem/dziećmi – własnych nie mam. Jestem praktykującym katolikiem. Pragnę dzielić się radościami i smutkami z drugą osobą, by życie nie było cały czas szare.
7198. Czytelnik z woj. podlaskiego
Mam 31 lat, jestem katolikiem, pracuję. Jestem osobą spokojną, lubię spędzać czas w miłym towarzystwie. Pragnę poznać osobę w wieku 30-35 lat, która zechciałaby do mnie napisać.
7199. Czytelniczka z Gorzowa Wlkp.
Piszę z wiarą w grono przyjaciół Matki Bożej Częstochowskiej. Mam 61 lat, jestem osobą wierzącą, samotną. Pragnę korespondować z osobami równie samotnymi. Chodzę na spacery, jestem wesoła i gospodarna. Może poznam pana, który tak jak ja szuka drugiej osoby na stałe...
Aby zamieścić ogłoszenie w rubryce korespondencyjnej, trzeba podać (do wiadomości redakcji) swoje: imię, nazwisko i adres zamieszkania, na który prześlemy listy. W liście skierowanym do wybranej osoby należy podać numer jej anonsu. Listy prosimy przesyłać na adres: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-217 Częstochowa, z dopiskiem „Chcą korespondować”; lub mailowo: redakcja@niedziela.pl .
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Droga redakcjo „Niedzieli”,
w jednym z artykułów – pt. „Gdzie (i czy) popełniliśmy błąd?” – znalazłem
takie sformułowania młodych ludzi: „Tato, nie czuję potrzeby wiary.
Kościół mnie nie interesuje”; „Tato, dlaczego ty ciągle w to wierzysz?”.
Dalej czytam, że rodzice upatrują przyczyny takiej postawy ich dorastających
dzieci w oddziaływaniu na młodych „innego świata”, który mówi: „Nauka
ci wszystko wyjaśni, technika ci wszystko zapewni”. Wszyscy są wierzący,
jest tylko kwestia: „w co wierzę?”. Jaka ta odpowiedź jest, zwykle wynika
z otrzymanego w domu i szkole wychowania, zdobytej wiedzy, własnych
przemyśleń i doświadczeń życiowych oraz wpływu środowiska i mediów.
Ja urodziłem się wkrótce po wojnie i wychowywałem w czasach PRL. Panował
wtedy „światopogląd naukowy”, religię usunięto ze szkół, a z klas pozdejmowano
krzyże. Budziło to mój sprzeciw, więc wybierając po szkole średniej studia
z fizyki, miałem zamiar „udowodnić naukowo istnienie Boga”. Ale z drugiej
strony słyszałem śpiew w kościele: „Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni
wiara w nas”... Istnienia lub nieistnienia Boga nie da się jednak udowodnić
metodami naukowymi. A dlaczego wyznaję naukę głoszoną przez Chrystusa?
Identyfikuję się z Jego nauką wyrażoną najkrócej w przykazaniu miłości Boga
i bliźniego. Ponadto Chrystus jest jedynym spośród znanych mi twórców wielkich
religii, który swe nauczanie poświadczył dobrowolną ofiarą swego życia. Dlatego
Mu ufam. Dwa tysiące lat historii pokazało, jak ogromną rolę w rozwoju
społeczeństw odegrała wiara w Chrystusa. Była motorem tworzenia się i rozwoju
bytów państwowych (w tym Polski). Przypomnijmy słowa naszego papieża:
„Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego bez Chrystusa”. Życie z wiarą
w Boga jest o wiele bogatsze niż życie tego pozbawione. Ktoś powie: „A ja wolę
pojechać na wycieczkę do lasu niż pójść na Mszę do kościoła”. Odpowiem:
„Na wycieczce zobaczysz dzieła tego Mistrza, którego spotkasz w Eucharystii
w kościele. Idź więc najpierw na Mszę św., a potem na wycieczkę do lasu”.
Obecnie przyjmuje się, że wszechświat powstał w wyniku „Wielkiego Wybuchu”
kilkanaście miliardów lat temu. Ale jaki jest sens istnienia wszechświata i sens
życia w nim ludzi? O tym nauka nie mówi. Do tego potrzebna jest wiara. I właśnie dlatego czuję potrzebę wiary – odpowiedziałbym młodemu człowiekowi.
„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.
4 października w Witowie u wylotu Doliny Chochołowskiej odbędzie się Polaniarski Osod na Siwej Polanie, którego uczestnicy zobaczą zejście owiec z Hali oraz widowisko przygotowane przez zespół regionalny. Tego samego dnia tradycyjny redyk wyruszy z okolic Polany Szymoszkowej w Zakopanem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.