Już po raz 4. Fundacja „Benedyktyński Zakątek” z Puław zorganizowała koncert charytatywny „Aniołowie – Dzieciom”. – Często mówi się, że dzieci to nasza przyszłość, ale prawda jest taka, że one są naszą teraźniejszością. Już dziś potrzebują wsparcia, uśmiechu i realnej pomocy, która pozwoli im bezpiecznie dorastać i spełniać marzenia – mówi s. Annuarita Ewa Tutka ze Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Miłosierdzia. W nadwiślańskim mieście siostry od ponad 80 lat niosą pomoc dzieciom, które jej potrzebują. Najpierw prowadziły dom dziecka, później ośrodek dla niepełnosprawnych chłopców, a teraz w „Benedyktyńskim zakątku” przy ul. Kowalskiego opiekują się ponad setką niepełnosprawnych osób i ich rodzin. Ich codzienna służba tym, którzy najbardziej potrzebują wsparcia, przepełniona jest miłością i troską.
Pomysł cyklicznej organizacji akcji charytatywnych pojawił się kilka lat temu, gdy siostry chciały dać swoim podopiecznym bezpieczny plac zabaw i boiska, a nie miały na to środków. Wówczas jeden z przyjaciół „Benedyktyńskiego zakątka” powiedział, że przecież wokół jest wiele osób, które chętnie pomogą, że tuż obok są aniołowie dobroci. – Na początku była więc akcja „I Ty możesz zostać aniołem dobroci”, w której prosiłyśmy o datki w zamian za małe, gipsowe aniołki. Z ofiarności serc powstała dla naszych podopiecznych wspaniała przestrzeń do zabawy i odpoczynku na świeżym powietrzu, a później pojawiły się kolejne akcje – wyjaśnia s. Annuarita. Jak podkreśla, prowadzona przez zgromadzenie fundacja „specjalizuje się” w pozyskiwaniu osób, które chcą dzielić się dobrem z bliźnimi. – Dobro jest w każdym człowieku, a nam zależy, by szerzyć wokół ideę „anioła dobroci” – człowieka, który dzieli się dobrem i potrafi przychylić kawałek nieba tym, którzy tego najbardziej potrzebują – mówi zakonnica.
Cztery lata temu benedyktyńskie akcje charytatywne przyjęły postać cyklicznych koncertów, połączonych z licytacją pozyskanych fantów i kiermaszem rękodzieła. Rok temu siostry zbierały pieniądze na pomoc dla dwóch chłopców, którzy stracili rodziców. Tym razem postanowiły wesprzeć niepełnosprawne dzieci w spełnianiu marzeń i rozwijaniu talentów. – Nasi podopieczni borykają się z różnymi niepełnosprawnościami i chorobami, ale mają mnóstwo talentów: pięknie śpiewają i grają na instrumentach, tworząc zespół „Rozśpiewany zakątek”, malują i rzeźbią w glinie. Potrzebują wsparcia w wielu obszarach, dlatego tym razem postanowiłyśmy zebrać środki na rozwój ich talentów plastycznych i muzycznych oraz na spełnienie marzeń m.in. o dużej orkiestrze – mówi s. Annuarita Ewa Tutka. Jak podkreśla, praca z osobami niepełnosprawnymi pozwala wzrastać w miłości, kształtuje wrażliwość i pokazuje piękno codziennego, zwyczajnego życia. – Pomagamy im rozwijać się i spełniać marzenia, a one uwrażliwiają nas na dobro i piękno – mówi benedyktynka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
