Popiół nawrócenia sypany w Środę Popielcową na głowy wiernych zestawiony z popiołami ofiar obozu zagłady Auschwitz Birkenau – to myśl przewodnia homilii, którą bp Roman Pindel wygłosił w Środę Popielcową w Oświęcimiu.
Mszę św. inaugurującą Wielki Post pasterz diecezji celebrował w tamtejszej parafii św. Maksymiliana Kolbego. – Prochy z ziemi oświęcimskiej oskarżają sprawców, wołają o modlitwę za umęczonych i zamordowanych, ale też wzywają do odpowiedzialności i miłosierdzia. Nie możemy zapomnieć tego wołania. Pamiętamy o wszystkich ofiarach nienawiści do Boga i człowieka, których prochy są rozsypane na tej ziemi. Jesteśmy im winni to, skoro Bóg o nich pamięta – mówił, przeciwstawiając ofiary nienawiści wysiłkom nawrócenia serca, jakiego dokonują ludzie w imię ofiary krzyżowej Jezusa Chrystusa. – Popiół z pięknych ubiegłorocznych palm wskazuje także na to, czego dokonał dla nas Jezus przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie. W ten sposób dobrowolnie oddał życie na ofiarę za wszystkie grzechy świata – dodał kaznodzieja i zachęcił wiernych, by rozpoczęty Wielki Post przeżyli jako czas autentycznego nawrócenia, modlitwy i uczynków miłosierdzia.
Liturgii Środy Popielcowej w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej przewodniczył bp Piotr Greger. Przypominając historyczne korzenie obrzędu posypania głów popiołem, wyjaśnił jego znaczenie: popiół od wieków był znakiem żałoby, przemijania i kruchości ludzkiego istnienia, to nie tylko tradycja, ale głębokie wezwanie duchowe. – Znak popiołu przypomina, że materialna część ludzkiego istnienia kończy się i przemija – zaznaczył. Dodał, że wszystko, co doczesne, ulega zniszczeniu. – Surowa symbolika popiołu wprowadza każdego człowieka wierzącego we właściwy klimat, który ma sprzyjać owocnemu przeżywaniu Wielkiego Postu będącego czasem przygotowania paschalnego, ale także okresem pokuty i nawrócenia – podkreślił, przypominając, że człowiek choć jest stworzony z prochu ziemi, to jednak z tego prochu miłość Boża ukształtowała w nim serce zdolne do miłości.
Po raz 40. abstynenci i ich sympatycy zebrali się przy Bramie Śmierci, aby modlić się o wolność od uzależnienia alkoholowego.
Na terenie obozu koncentracyjnego w KL Auschwitz-Birkenau 7 marca odbyła się Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości. Na czele procesji niesiono krzyż i obraz Matki Bożej od Wykupu Niewolników. – Prośmy Boga za tych, którzy zmagają się z własnymi słabościami oraz za tych, którzy się poddali, aby mogli doświadczyć mocy Bożego zwycięstwa – mówił na wstępie ks. Piotr Leśniak, duszpasterz trzeźwości w diecezji bielsko-żywieckiej. W modlitwę, którą prowadził ks. Wojciech Medwid z parafii św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu, wplecione zostały świadectwa bractw trzeźwiościowych, anonimowych alkoholików i członków grup Al-Anon. Pojawiał się w nich zarówno motyw upadku, jak i uzdrowienia oraz świadomego życia w wolności od uzależnienia. Słowa wdzięczności za wyzwolenie z alkoholu mieszały się z modlitwą za zmarłych alkoholików, którzy nie byli w stanie wyrwać się ze szponów nałogu. Uczestnicy nabożeństwa przeszli ok. 2 km odcinek pomiędzy ruinami krematoriów i barakami. W jego trakcie odmawiali Różaniec oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Na koniec wzięli udział we Mszy św., w pobliskim kościele św. Maksymiliana Męczennika, podczas której odczytano list bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. „Przez cztery dekady rzesze wiernych abstynentów, trzeźwych alkoholików i ich rodzin przeszły Drogę Krzyżową przez Golgotę XX wieku, jak obóz w Oświęcimiu nazwał Jan Paweł II” – pisał hierarcha. Zaznaczył, że naznaczone cierpieniem i ofiarą więźniów miejsce jest doskonałą ilustracją stanu walki człowieka z pijaństwem, które można porównać do trudów kroczenia śladem Męki Chrystusa. Wspomniał, że wciąż w żywej pamięci ma swoją obecność na oświęcimskim misterium. Podziękował za duszpasterską troskę i zaangażowanie w organizację tej szczególnej modlitwy Bractwu Trzeźwościowemu i ks. Mariuszowi Kiszczakowi, proboszczowi parafii św. Maksymiliana, oraz kapłanom działającym na rzecz abstynencji. Wszystkim uczestnikom biskup udzielił pasterskiego błogosławieństwa, prosząc ich o dalszą modlitwę w intencji trzeźwości narodu.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.