Reklama

Moim zdaniem

Odmienna wrażliwość

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niedawno na spotkaniu autorskim na Mazowszu nauczycielka szkoły podstawowej zapytała mnie o spór wokół historii i pamięci. Przywołała przykład napięcia między współczesną wrażliwością a dziedzictwem kulturowym, konkretnie o W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza. Wskazywała na stereotypowe przedstawienie Afrykanów, na kolonialny kontekst epoki, na język, który dziś może być odbierany jako nieadekwatny.

W mediolańskiej szkole dziennikarstwa uczono mnie, że wraz z końcem II wojny światowej społeczeństwo poczuło potrzebę przeniesienia uwagi na ludzką wartość wolności i równości. Od tamtej pory wszelkie formy uprzedzenia etnicznego zbiegły się pod parasolem utajonego uprzedzenia. Wstyd i strach przed wyrażaniem swoich opinii i przekonań skłoniły do samocenzury, modulacji języka, uchronienia się przed oskarżeniem o ortodoksyjność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wywołane niemal 6 lat temu morderstwem George’a Floyda protesty ruchu Black Lives Matter (Życie Czarnych się liczy) przeciwko segregacji spontanicznie rozprzestrzeniły się na cały świat. Rozgniewani antyrasiści przemocą odpowiadali na przemoc, łamiąc prawo i eskalując złość, demolowali na ulicach, co popadnie, włamywali się do sklepów, dewastowali własność prywatną.

Reklama

Ameryka publicznie uklękła, by przeprosić nie tylko za mord Floyda, ale i za niewolnictwo, segregację i kolonializm. Podczas protestów ofiarą terroru lewackiego ruchu padły pomniki herosów, w tym Krzysztofa Kolumba, Tadeusza Kościuszki czy Winstona Churchilla.

Ogarnięta „poczuciem winy” radykalna lewica europejska wyrażała swoje wsparcie dla tych protestów. To samo robili celebryci nawołujący do „przebudzenia”. Burmistrz Londynu – muzułmanin Sadiq Khan powołał komisję do audytu wszystkich monumentów, nazw ulic i innych zabytków w mieście, by upewnić się, czy są one zgodne ze standardami pluralizmu. Le Monde innym tonem napisał, że niektórzy obawiają się, iż wraz z pomnikami legną w gruzach zawiłości historii: „Takie usuwanie historycznych symboli to przekłamywanie teraźniejszości i pisanie na nowo przeszłości”.

Poprawny politycznie świat nie zdaje sobie sprawy, że takie były normy tamtej epoki. To były inne czasy, wyznawano inne wartości. Świadomość praw człowieka, pluralizmu, wielorasowości czy tolerancji wobec społeczności LGBT wykształciła się dopiero na naszych oczach. Piętnuję więc falę agresji wywołaną przez antyrasistowskich mącicieli dewastujących miasta, wspomaganych przez szumowiny podżegające do nienawiści i wyrugowania historii celem oczyszczenia jej ze wszelkich śladów nietolerancji, niewolnictwa czy faszyzmu. W międzyczasie znaleźli się politpoprawni, którzy przypięli mi już łatkę ksenofoba.

Ostrzelano z ciężkich armat historię, sztukę, literaturę. Spór o W pustyni i w puszczy odsłania skłonność do oceniania przeszłości według współczesnych kryteriów, bez uwzględnienia odległej otoczki. Tymczasem każdy etap dziejowy ma własny system wartości, własny język i własne ograniczenia poznawcze. Próba całkowitego podporządkowania historii dzisiejszym normom prowadzi do uproszczeń, a w skrajnych przypadkach – do deformacji jej obrazu.

Spory o postaci historyczne, o sens ich upamiętniania, o interpretację ich czynów – wszystko to wpisuje się w szerszą dysputę o tym, czy historię należy oceniać według współczesnych standardów moralnych. To, co kiedyś było akceptowalne, dziś może budzić sprzeciw. Warto zauważyć, że polska pamięć historyczna jest niezwykle wrażliwa na zakusy jej „poprawiania”. Wynika to z doświadczenia XX wieku, kiedy historia była wielokrotnie fałszowana – najpierw przez okupantów, później przez system komunistyczny. Dlatego każda próba reinterpretacji bywa odbierana nie tylko jako dyskusja akademicka, lecz także jako potencjalne zagrożenie dla prawdy historycznej.

2026-04-07 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mój patriotyzm

W dzisiejszych czasach, kiedy tożsamość zbiorowa Europejczyków ma wspólne europejskie obywatelstwo, można bez problemu być Polakiem patriotą i rzetelnym Europejczykiem.

Na honorowym miejscu w moim warszawskim gabinecie wisi biało-czerwony symbol narodowy, który otrzymałem od głowy państwa z okazji Dnia Flagi – „jako znak obecności Rzeczypospolitej Polskiej na morzach i oceanach świata, dowód osobistej odwagi oraz symbol najwyższych wartości”. To była uroczysta i wzruszająca dla mnie chwila, bo do barw narodowych podchodzę z nabożną czcią. Ta związana z samotnym rejsem przez Atlantyk chorągiew zastąpiła moją jachtową flagę, która swego czasu wylądowała w Museo Tecnico Navale w La Spezii, jednym z najstarszych morskich muzeów na świecie. Mieszkając za granicą, prawdopodobnie czuję bardziej zakorzenioną we mnie dumę ze swojego pochodzenia niż moi rodacy żyjący na co dzień nad Wisłą.
CZYTAJ DALEJ

Honduras: biskupi potępili masakrę dwudziestu robotników rolnych

2026-05-24 15:50

[ TEMATY ]

masakra

honduras

dwudziestu robotników

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Konferencja Episkopatu Hondurasu wyraziła głębokie ubolewanie i oburzenie w związku z brutalnym aktem przemocy na północy kraju. W zbrojnym ataku na plantację palm olejowych w regionie Trujillo zginęło dwudziestu robotników rolnych - poinformował 23 maja portal Vatican News. Liczbę ofiar śmiertelnych w miejscowości Rigores potwierdził podczas konferencji prasowej rzecznik prokuratury krajowej Yuri Mora, określając tę zbrodnię jako jeden z najtragiczniejszych aktów przemocy ostatnich lat w departamencie Colón.

Wśród ofiar, pracujących przy zbiorach palm olejowych, było piętnastu mężczyzn, trzy kobiety oraz dwoje nieletnich, z których najmłodsze miało dziewięć lat. Według władz, ataku dokonali uzbrojeni członkowie gangów przestępczych, którzy otworzyli ogień do osób szukających schronienia w kościele przed rozpoczęciem pracy.
CZYTAJ DALEJ

Będzie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne

2026-05-25 12:36

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

W ostatnich dniach temu jedna z aktywistek z organizacji Aborcyjny Dream Team i Aborcja bez Granic „pochwaliła się” w mediach społecznościowych, że działaczki Aborcji bez Granic pomogły parze w zabiciu swojego nienarodzonego dziecka. Chociaż stale przyzwyczajani jesteśmy do podobnych wystąpień aktywistek aborcyjnych – które z niezrozumiałych powodów nie spotykają się z żadną reakcją organów ścigania – niektóre przejawy ich skandalicznej działalności szczególnie poruszają opinię publiczną. Tak było w przypadku wypowiedzi aktywistki o udzielonej przez organizację aborcyjną pomocy w tzw. selektywnej aborcji na życzenie, której ofiarą jest jedno z bliźniąt. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne.

Najprościej rzecz ujmując, terminem tym określa się zabicie w drodze aborcji wybranego albo wybranych (kilkoro) dzieci w ciąży mnogiej. W sprawie, o której mowa, doszło do poczęcia dwójki dzieci zamiast – jak to przedstawiła aktywistka w swoim nagraniu – planowanego jednego. Rzecz wydawałoby się normalna – przypuszczać można, że niewiele jest małżeństw albo par, które planują posiadanie na raz dwójki lub większej liczby dzieci, a to, że takie sytuacje się zdarzają zwyczajnie jest kwestią biologii. Ale nie tym razem. Rodzice zaplanowali sobie jedno dziecko i koniec, natura musi ustąpić, a w to miejsce wkracza Aborcja bez Granic ze swoją śmiercionośną „pomocą”… Organizują parze dostęp do aborcji selektywnej, czyli zabicia jednego z dzieci, tak aby plany życiowe rodziców mogły zrealizować się za wszelka cenę. Nawet za cenę życia ich własnego dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję