Setki rodzin przeszły ulicami Lublina w Marszu dla Życia i Rodziny. – Wyszliśmy na ulice miasta, aby manifestować piękno życia na różnych jego etapach, piękno małżeństwa i piękno rodziny – powiedziała Patrycja Ziarkiewicz z Ruchu Światło-Życie. Organizatorem wydarzenia pod hasłem: „Kierunek małżeństwo” była lubelska oaza. Barwny korowód, zwieńczony festynem w Ogrodzie Saskim, poprzedziła Msza św. w archikatedrze lubelskiej pod przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego. – Uwielbiajmy Boga za dar Jego obecności pośród nas; za to, że w naszych katolickich rodzinach młode pokolenie może wzrastać i budować swoją przyszłość na wartościach, które Chrystus przyniósł światu – wezwał pasterz.
W uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego bp Artur Miziński podkreślił, że tęsknota za niebem nigdy nie może oznaczać pogardy dla świata, w którym żyjemy, ale ma prowadzić do tego, aby człowiek szukał szczęścia, którego świat dać nie może. – Nasze wpatrywanie się w niebo ma ożywiać nadzieję, umacniać wiarę, rozpalać miłość, budzić zaangażowanie na rzecz ulepszenia świata, obrony życia i godności człowieka. Trzeba nam być uczniami i misjonarzami, tymi, którzy będą ustawicznie w szkole Jezusa Chrystusa i będą świadczyć o Nim swoim życiem – powiedział.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nawiązując do marszu, radosnej manifestacji, która pragnie pokazać światu, jak wielką wartością jest życie poczęte, małżeństwo i rodzina, w której kształtowane są serca i umysły młodego pokolenia, bp Artur Miziński podziękował uczestnikom i organizatorom za piękne świadectwo wiary i miłości do życia i rodziny. – Szacunek dla życia i rodziny stanowi fundament ładu społecznego. Życie rodzi się, wzrasta i kształtuje w rodzinie. Kiedy nie szanuje się życia człowieka, trudno troszczyć się o jego inne prawa. Rodzina oparta na stabilnym związku małżeńskim to miejsce harmonijnego wzrastania młodego człowieka, a zarazem droga osobistego spełnienia kobiety i mężczyzny. Rodzina zapewnia szczęście, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie w trudnościach i godne przeżywanie wieku dojrzałego – nauczał. – Niech ten dzień będzie dla nas zachętą do dalszej troski o rodziny, o to, by były one silne Bogiem, by były środowiskiem wzrostu w wierze i miłości – zaapelował.
Odwołując się do sytuacji społecznej w Polsce, bp Artur Miziński powiedział, że marsz to także wołanie polskich rodzin o to, aby dzieci i młodzież miały zapewnione prawo do wychowania zgodnego z wolą rodziców, głównie gdy chodzi o wychowanie do życia w rodzinie, rozumianej jako trwały i wyłączny związek kobiety i mężczyzny, dla nas, katolików, wyniesiony do godności sakramentu, oraz prawo do wychowania w oparciu o trwałe, niezmienne wartości, wynikające z religii i kultury chrześcijańskiej.
