Reklama

Głos z Torunia

Pechowy architekt

Gdzie znaleźć szkice budynków zaprojektowanych przez katolickiego architekta? W dokumentach pozostałych po… protestanckich pastorach.

Niedziela toruńska 23/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Toruń

Renata Czerwińska

Teresa Tylicka przedstawiła wiele ciekawostek

Teresa Tylicka przedstawiła wiele ciekawostek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bohaterem „Wieczorów toruńskich” – wspólnej inicjatywy Muzeum Diecezjalnego i Towarzystwa Miłośników Torunia – był 20 maja Giovanni Battista Cocchi, barokowy architekt, budowniczy i projektant. Opowiadała o nim Teresa Tylicka, dawna współpracowniczka toruńskiej edycji „Niedzieli”.

Artysta i społecznik

Artystą zafascynowała się wiele lat temu, dlatego też potrafi o nim znaleźć informacje w wielu nietypowych źródłach. Przybył do Torunia z Lombardii. Jego ojczyzna przeżywała wówczas kryzys i wielu twórców podążało na północ w poszukiwaniu lepszego życia. Działali jednak raczej na południe od linii Gniezno-Łódź-Warszawa. Tymczasem Giovanni, ku radości biskupa chełmińskiego Andrzeja Stanisława Kostki Załuskiego, pojął żonę z grodu Kopernika i tu właśnie zamieszkał. Prowadził kram żelazny, pracował jako architekt, a prócz tego był bardzo zaangażowany w życie społeczne i polityczne miasta. Co ważne, był jednym z niewielu katolików wśród protestanckich ławników i rajców.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Choć „Kochy” – jak czasem podpisywał się pod swoimi pracami – wymagał godziwej zapłaty, był zatrudniany do projektowania wielu budowli. To m.in. pałace w Gzinie i Toruniu, rezydencja w Przysieku, portal do furty Sióstr Benedyktynek w Grudziądzu, projekt przebudowy Bramy Chełmińskiej i Ratusza Staromiejskiego w Toruniu, renowacja kaplicy i ołtarza w Chełmży, plan letniej rezydencji biskupów chełmińskich w Starogrodzie. Niestety, „był pechowcem. Mamy albo źródła do jego prac, ale budynki zostały przebudowane, albo w drugą stronę: podejrzewamy, że budynek mógł zaprojektować Cocchi, ale nie ma o tym informacji w źródłach”.

Lampki dla Matki Bożej

Za to źródła, które pozostały, są bardzo ciekawe. Budynki zaprojektowane przez Battistę można znaleźć w słynnym Albumie Steinera. To zbiór 130 niezwykle dokładnych szkiców wykonanych przez Georga Friedricha Steinera, mistrza białoskórników, przedstawiający Toruń i miasta ziemi chełmińskiej właśnie w tym czasie, kiedy w diecezji działał Cocchi. Album powstał na zamówienie pastora Krzysztofa Andrzeja Gereta, kaznodziei i bibliofila. Dlatego kopie rysunków, czasem nawet podkoloryzowane, można było znaleźć także u innych protestanckich dostojników z XVIII-wiecznego Torunia.

Jednak bardzo ciekawych rzeczy o toruńskim artyście można się też dowiedzieć z bibliotek u krakowskich Franciszkanów. Okazało się, że Cocchi przygotowywał małą architekturę podczas uroczystości koronacji figury Matki Bożej z Dzieciątkiem w nieistniejącym dziś klasztorze w Łąkach Bratiańskich. Jego dziełem był także projekt złotych koron. Wokół kościoła i klasztoru ustawił cztery bogato ozdobione bramy triumfalne. Wyobraźmy sobie, że w jednej tylko bramie zamontował ukryte schody, dzięki czemu łatwo można było zapalić aż 2000 lampek oliwnych (tak mówią źródła!), a prócz tego znalazło się miejsce dla orkiestry. Nawet kapliczka cmentarna, w której były przechowywane korony, dzięki Włochowi zyskała nowy blask.

2026-06-02 11:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poszukiwacze światła

Niedziela toruńska 13/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

Toruń

Renata Czerwińska

Młodzi uczą się w tej samej szkole, co ks. Frelichowski

Młodzi uczą się w tej samej szkole, co ks. Frelichowski

Jak Frelichowskiemu poszło na maturze? W końcu zdawał nie tylko język polski i historię, ale także łacinę, francuski, a nawet spędzające sen z powiek niejednemu maturzyście matematykę i fizykę.

Bardzo dobrze! – odpowiada Beata Szczechowska-Szarleja, pedagog szkolny, jedna z pomysłodawczyń konferencji poświęconej ks. Stefanowi Wincentemu Frelichowskiemu, absolwentowi Państwowego Gimnazjum Humanistycznego, czyli dzisiejszego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Chełmży. Trzecia edycja spotkania odbyła się 12 marca.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32

[ TEMATY ]

sztafeta

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim Niedziela

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 07:01

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton John Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję