Reklama

Wiara

Sprawiedliwość czy miłość?

Przeciwstawianie sobie sprawiedliwości i miłosierdzia jest błędem, ale zdarza się tak często, że warto wyjaśnić relację między nimi.

Niedziela Ogólnopolska 25/2026, str. 16-17

[ TEMATY ]

treści wiary

Grażyna Kołek

Najświętsze Serce Jezusa – wizerunek z Bazyliki św. Floriana w Krakowie

Najświętsze Serce Jezusa – wizerunek z Bazyliki św. Floriana w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie jest to prawdziwy problem, to raczej nieporozumienie. Domniemany konflikt między tymi pojęciami bierze się głównie z niedokładnego ich rozumienia. O obu dużo mówi Pismo Święte, co pozwala na dosyć jasne wnioski.

Czym jest sprawiedliwość?

Jaką myśl zawiera Pismo Święte, wzywając człowieka, by był sprawiedliwy i prawy? W Starym Testamencie utożsamia się to z postawą moralną w ogóle, z postępowaniem zgodnym z prawem Bożym – po prostu z tym, co słuszne. Sprawiedliwość jednak to nie sama postawa wewnętrzna, lecz również działanie na rzecz dobra. Stąd bierze się częsty zwrot biblijny „czynić sprawiedliwość”, co oznacza właściwe postępowanie. Podobnie i prawo jest pojmowane nie jako kolekcja przepisów, lecz jako wyraz sprawiedliwości i woli Bożej. Jego miejsce jest we wnętrzu człowieka. Bóg mówi: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach” (Jr 31, 33).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Także w wielu miejscach Nowego Testamentu ten szeroki sens sprawiedliwości jest dobrze widoczny. Jan Chrzciciel przyszedł „drogą sprawiedliwości” (Mt 21, 32), gdyż był „sprawiedliwy i święty” (Mk 6, 20). „Szukajcie najpierw królestwa i jego sprawiedliwości, a to wszystko zostanie wam dodane” (Mt 6, 33). „Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość” (Ef 5, 9).

Reklama

Sprawiedliwość wiąże się też z obroną i wybawieniem przez słuszne działania Boga lub ludzi. Psalmista woła: „Wybaw mnie w Twojej sprawiedliwości” (Ps 31, 2). Bóg sprawiedliwy spieszy z pomocą (por. 1 Sm 12, 6; Ps 68, 8-13). Bóg jest miłosierny i łaskawy, ponieważ jest sprawiedliwy.

Miejsce miłości

W Starym Testamencie wiele jest o sprawiedliwości, wielokrotnie wspomina się też w nim o miłości i miłosierdziu. Są one nakazane przez prawo Boże – przykazania miłości Boga i bliźniego podane przez Jezusa są przecież cytatami ze Starego Testamentu (Pwt 6, 4-5; Kpł 19, 18. 34). W pewien sposób mieszczą się więc one w pojęciu sprawiedliwości, chociaż wyższej niż ta zwyczajna, ludzka czy też sądowa. Pomaganie biednym jest aktem miłosierdzia i wypływa z miłości bliźniego, ale jest to zarazem postępowanie sprawiedliwe, bo trzeba pomagać.

W Bogu spotykają się sprawiedliwość i miłość. Stwierdza to już Stary Testament. Do niewiernego Izraela Bóg mówi przez proroka: „Poślubię cię w sprawiedliwości i prawie, w miłości i miłosierdziu” (Oz 2, 21). „Pan łaskawy i sprawiedliwy, Bóg nasz jest miłosierny” (Ps 116, 5). Łączą się one także w świecie ludzkim: „Posiejecie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość” (Oz 10, 12). Zasadą moralności biblijnej jest bowiem naśladowanie Boga oraz Chrystusa. „Będziecie więc doskonali, jak Ojciec wasz niebieski jest doskonały” (Mt 5, 48; por. Łk 6, 36; a także Kpł 19, 2; Ef 4, 32 – 5, 1; 1 Tes 2, 12).

Reklama

Różnica między sprawiedliwością a miłością jest więc niewielka. Sprawiedliwość u człowieka to po prostu prawidłowe postępowanie, wybieranie dobra, a nie zła: „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegóż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania wierności i pokornego obcowania z Bogiem twoim?” (Mi 6, 8). W Biblii sprawiedliwość częściej odnosi się do zjawisk społecznych (Prz 14, 34: „Sprawiedliwość wywyższa naród”). Z kolei miłość i miłosierdzie dotyczą głównie postawy osobistej, relacji między bliskimi, pomocy ludziom, których spotkamy na swojej drodze. Pomoc bliźnim jest aktem miłości, ale nakazanym przez sprawiedliwość.

Problemy ze sprawiedliwością

Obecne rozumienie sprawiedliwości pozostaje jednak pod wpływem języka prawnego. Sprawiedliwy wyrok to taki, który jest zgodny z prawem i uwzględnia okoliczności sprawy. Wpływ wywiera też filozoficzne rozumienie sprawiedliwości jako postawy moralnej, polegającej na oddaniu każdemu tego, co się mu należy (według jego zasług, pracy czy wkładu). Miesza się to z zasadą odpłaty przy karaniu proporcjonalnie do winy. Miesza się to też z tzw. sprawiedliwością społeczną, która często zakłada automatyczne rozdawnictwo, przez co może być sprzeczna ze sprawiedliwością zwyczajną, gdy państwo zabiera jednym owoce ich pracy, by dać innym.

Sprawiedliwość dość często rozumie się jako nagradzanie i karanie. Wtedy jednak karanie wydaje się sprzeczne z miłością i miłosierdziem. Ale skoro Bóg ma być tu wzorem, to trzeba uwzględnić, że kochający ludzi Bóg nieraz ich karci (Prz 3, 12; 2 Mch 2, 16). Pismo Święte zaznacza, że ojciec kochający swoje dziecko musi je czasem karać, a pobłażliwość miewa złe skutki.

Reklama

Boża sprawiedliwość ponadto nie zamyka oczu na zatwardziałość w grzechu. Karanie czy zwalczanie złych wynika z miłości do tych, których źli krzywdzą. I prorocy, i Apokalipsa św. Jana zapowiadają Boży sąd. A póki nie nadszedł, póki Bóg daje czas na nawrócenie, trzeba się starać, by źli stali się lepsi, a nie gorsi. Tak samo należy rozumieć miłość nieprzyjaciół. Nie musi ona polegać na ustępstwach wobec zła!

Miłość czy pobłażanie?

Przeciwnicy chrześcijaństwa chętnie deformują sens zasad chrześcijańskich i oczekują realizowania ich w sposób, jaki im się podoba. Miłość bliźniego miałaby rzekomo uzasadniać pobłażanie złu albo nawet zbrodni. Nazywa się to „tolerancją”, tymczasem tolerancja wobec jawnego zła to zgoda na krzywdzenie innych.

Rzecznicy „postępu” każą nam „tolerować” zabijanie dzieci przez aborcję, propagowanie zboczeń, ułatwienia rozwodowe, krzywdzące porzuconych małżonków i dzieci, wypychanie chrześcijaństwa z życia publicznego itd. Niezadowoleni są z publicznego potępiania takich praktyk. Tymczasem i sprawiedliwość, i miłość wymagają sprzeciwu wobec zła. Źli woleliby jednak, żeby chrześcijanie byli frajerami, dawali się zwodzić i tolerowali zło. Bóg, który jest Sędzią sprawiedliwym, też im zawadza.

Pewną szkodę wyrządza tu niedokładne tłumaczenie nauk Jezusa. W Kazaniu na Górze spotykamy w przekładzie Biblii Tysiąclecia słowa: „Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu” (Mt 5, 38-39). Tymczasem w tekście oryginalnym nie oznaczają one stawiania oporu, lecz przeciwstawianie się z podobną siłą. To znaczy „nie rewanżujcie się złu”, nie odpłacajcie złem za zło. Tłumacz zrobił z zakazu zemsty nakaz bierności wobec złoczyńców.

Przyzwolenie na zło nie jest więc ani sprawiedliwością, ani miłością. Czym innym jest jednak stosunek do ludzi popełniających błędy. Według rady św. Augustyna, należy kochać ludzi, a nienawidzić błędy – nie nienawidzić ludzi z powodu ich błędów, ale i nie pobłażać błędom ze względu na ludzi. Chrześcijanin powinien błądzącym przebaczać, ale i ten nakaz bywa zniekształcany. Przebaczenie – czy Boże, czy ludzkie – też nie jest zgodą na zło w ludziach, lecz stanowi odpowiedź na żal za grzechy.

Autor jest biblistą, emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną.

2026-06-16 14:46

Oceń: +11 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaczerpnięte z Ewangelii

Parzą nas Judaszowe srebrniki, ale za to jakże chętnie umywamy ręce. Wypowiadając sądy o bliźnich czy opisując samych siebie i sytuacje, które nas spotykają, podświadomie posługujemy się zwrotami z Ewangelii.

Ewangelie kształtują nie tylko wiarę chrześcijańską. Czytane i powtarzane przez wieki miały też wpływ na język. Tłumaczenia Ewangelii jako najpopularniejszej części Pisma Świętego w jakimś stopniu kształtowały polszczyznę. Gdy zajrzy się do przekładu Biblii ks. Jakuba Wujka, od końca XVI do XX wieku, jej głównego tłumaczenia na polski, można zauważyć, że język w Ewangeliach wydaje się nam bliższy niż w innych częściach. Dzięki ich popularności zawarty w nich język pozostał w użyciu. Dlatego też co najmniej kilkadziesiąt zwrotów z Ewangelii nabrało sensu przenośnego i są one używane w różnych sytuacjach życiowych, choć nieraz nie wiemy, skąd one się wzięły. Oto przykłady.
CZYTAJ DALEJ

Zamordowany ks. Zbojnowicz spoczął na cmentarzu w rodzinnej parafii

2026-09-29 15:32

[ TEMATY ]

cmentarz

zamordowany

ks. Stanisław Zbojnowicz

rodzinna parafia

Grzęska

PAP

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

W rodzinnej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce odbył się dziś pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, zabitego w jarosławskim Opactwie 24 września. Mszy św. przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił dziekan dekanatu Jarosław I i proboszcz jarosławskiej Kolegiaty ks. Marian Bocho. List do uczestników pogrzebu skierował również prezydent Karol Nawrocki.

Kaznodzieja określił zamordowanego kapłana męczennikiem za wiarę, ponieważ zginął po wyjściu z konfesjonału:
CZYTAJ DALEJ

Świecki ekonom Archidiecezji Krakowskiej: ta praca to dla mnie wyzwanie

2026-09-30 14:04

[ TEMATY ]

wyzwanie

Lucjan Tabaka

ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Archidiecezja Krakowska

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej, uczestniczący w odbywającym się w środę 30. września w Warszawie spotkaniu ekonomów diecezjalnych z sekretariatem KEP, powiedział KAI, że traktuje swoją pracę jako wyzwanie ze względu na ogrom spraw w Archidiecezji, która posiada wiele nieruchomości i musi utrzymać wiele wysokiej klasy zabytków. „To jest dla mnie duże wyzwanie, bo w tym majątku kryje się wielki potencjał i wielkie ryzyko” - powiedział Tabaka, który został mianowany na swoje stanowisko 1 lipca tego roku jako pierwszy w Kościele w Polsce ekonom świecki.

Lucjan Tabaka, urodzony w 1948 r. absolwent AGH, ma bogate doświadczenie w zarządzaniu różnymi podmiotami. W latach 1998-1999 był wojewodą nowosądeckim, a po likwidacji tego województwa doradzał wojewodzie małopolskiemu. Był także w latach 2005-2014 kanclerzem Politechniki Krakowskiej. Od 2015 r. jest prezesem spółki stanowiącej w 100% własność Politechniki, która zajmuje się inwestycjami mieszkaniowymi, a jej dochód wspiera uczelnię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję