Reklama

Niedziela plus

Tu się modli cała Polska

Kiedy ks. Zbigniew Woźniak obejmował Parafię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sarbinowie, miał obawy. Nadmorska miejscowość kojarzyła mu się z turystami funkcjonującymi według zasady: „płacę i wymagam”. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

2026-07-29 09:41

Niedziela Plus 31/2026, str. II-III

[ TEMATY ]

Niedziela plus

Marian Florek

Ks. Zbigniew z uśmiechem wita turystów

Ks. Zbigniew z uśmiechem wita turystów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

P amiętam jedno z pierwszych doświadczeń po przyjeździe do Sarbinowa. Poszedłem do zakrystii coś załatwić, zajrzałem do kościoła i zobaczyłem, że jest pełny ludzi. Zamarłem. Byłem jeszcze na początku swojej posługi i pomyślałem: „Boże, czy zapomniałem o jakiejś Mszy św., pogrzebie albo innym nabożeństwie?”. Pobiegłem na plebanię sprawdzić kalendarz. Patrzę... nic nie ma. Wróciłem więc do kościoła i zorientowałem się, że bardzo dużo osób weszło do środka w ciągu dnia, żeby się pomodlić – opowiada ks. Woźniak.

Modlitwa nad morzem

Usytuowanie parafii w miejscowości wypoczynkowej robi różnicę. Na stałe mieszka tu ok. 800-900 osób, ale od maja do października liczba osób przebywających tutaj wzrasta do ok. 15 tys. – Z jednej strony mam swoją parafię, a z drugiej – jestem proboszczem całej Polski – stwierdza nieco żartobliwie ks. Zbigniew i przytacza imponującą liczbę 67 tys. rozdanych Komunii św. w ciągu ostatniego roku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 31/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Myśliwi w służbie

Niedziela Plus 42/2025, str. II-III

[ TEMATY ]

myśliwi

Niedziela plus

Red

Ks. Sylwester Dziedzic

Ks. Sylwester Dziedzic

Współcześni myśliwi wbrew pozorom wciąż kultywują dawne tradycje i stosują się do ustalonych przed wieloma laty zasad. O obowiązkach, problemach i duchowości myśliwych opowiadają ks. Sylwester Dziedzic, kapelan krajowy Polskiego Związku Łowieckiego oraz Eugeniusz Grzeszczak, łowczy krajowy Polskiego Związku Łowieckiego.

Iga Cierniak: Szczęść Boże czy może: darzbór?
CZYTAJ DALEJ

Świadek nadziei

2026-07-28 14:55

Niedziela Ogólnopolska 31/2026, str. 22

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.pl

Bł. Henryk Krzysztofik

Bł. Henryk Krzysztofik

Był kaznodzieją i spowiednikiem, unikał rozgłosu. Wojna sprawiła, że miejscem jego posługi stała się więzienna cela.

Czy w chwili próby potrafilibyśmy zachować się tak, jak trzeba, a przy tym nie stracić nadziei? Skromny kapucyn z maleńkiego Zachorzowa na ziemi opoczyńskiej wytrzymał próbę czasu. Józef Krzysztofik urodził się w 1908 r. w rodzinie rolników. Do zakonu kapucynów wstąpił jako bardzo młody człowiek. Przyjął zakonne imię Henryk. Okazał się na tyle zdolny, że przełożeni wysłali go na studia do Holandii, a następnie na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie. Po powrocie do kraju pracował w Lublinie. Był cenionym wykładowcą, kaznodzieją i spowiednikiem, ale unikał rozgłosu.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję