Reklama

Głos z Torunia

Najpiękniejsze miejsce

O tym, jak się maluje świętych i która sala w szkole może prowadzić do doświadczenia wiary, z Agatą Rochecką rozmawia Renata Czerwińska.

Niedziela toruńska 34/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Toruń

Archiwum Agaty Rocheckiej

Agata Rochecka

Agata Rochecka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Renata Czerwińska: Twoje obrazy i witraże można zobaczyć w toruńskich kościołach: Miłosierdzia Bożego, Matki Bożej Królowej Polski czy Franciszkańskim Liceum Ogólnokształcącym. Jak to jest malować obraz, o którym wiesz, że ma pomagać w modlitwie, służyć całym pokoleniom?

Agata Rochecka: Raczej o tym nie myślę podczas malowania, żeby nie nakładać na siebie presji, że musi powstać nie wiadomo jak wielkie dzieło. Staram się po prostu malować najlepiej, jak potrafię, według własnego stylu pracy. Kiedy obraz stoi u mnie na sztaludze i schnie, podchodzę do niego i obserwuję, jak ja sama na niego reaguję. W ten sposób sprawdzam, czy coś jeszcze trzeba poprawić, na co pada mój wzrok. Wyobrażam go sobie też w przestrzeni i sprawdzam, czy pasuje do miejsca, do którego jest przeznaczony.

Ponieważ najczęściej są to portrety świętych, zdarza się, że nawiązuję z nimi pewną relację. Czasem jest to modlitwa, czasem zwykłe zdanie albo żart. Pamiętam, że kiedyś zapytałam św. Klarę: „Klara, jakie ci zrobić oczy? Jakie miałaś, brązowe, niebieskie?”. Z kolei o. Pio nawet mi się przyśnił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nie myślę jednak podczas malowania o pokoleniach, które będą kiedyś oglądać dany obraz. Kiedyś wręcz poczułam się zaskoczona, gdy zobaczyłam z daleka w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego osobę, która klęczała przed nim. Uświadomiłam sobie wtedy, że ludzie naprawdę modlą się przy tych obrazach i zawierzają Bogu swoje sprawy.

Po tej sytuacji zaczęłam częściej modlić się za osoby, które będą przy nich rozmawiać z Bogiem. Na jednym z ostatnich obrazów z tyłu napisałam nawet króciutką modlitwę.

Oczywiście podczas malowania zdarzają się męczące poprawki, stres i chwile zwątpienia. Natomiast kiedy obraz trafia już do parafii i zostaje pobłogosławiony przez kapłana, mam poczucie, że zaczyna żyć własnym życiem. Mam nadzieję, że pomoże komuś w spotkaniu z Bogiem.

Obrazy religijne to nie jedyna tematyka twoich dzieł.

Tak, maluję również pejzaże, ale najczęściej zajmuję się portretem – w różnych technikach, także rysunkowych. Oprócz malarstwa i rysunku tworzę witraże. Pierwszym z nich był projekt przedstawiający Dzieci Fatimskie, który znajduje się w kaplicy Kościoła św. Marcina w Szebniach. Dla tego kościoła zaprojektowałam także cykl witraży z Dwunastoma Apostołami, znajdujących się w kopule świątyni. W Toruniu moje witraże można zobaczyć natomiast w Parafii św. Antoniego na Wrzosach, w prezbiterium – przedstawiają anioły wstępujące i zstępujące z nieba.

Z zawodu jestem również grafikiem komputerowym, zajmuję się m.in. projektowaniem stron internetowych i aplikacji.

Reklama

Ostatnio spotkałam osobę, która powiedziała: „Nie jestem wierząca, ale lubię wchodzić do kościołów”. Jak twoim zdaniem sztuka może dotknąć człowieka, pomóc mu w doświadczeniu wiary?

Kościół przez wieki był jednym z największych mecenasów sztuki i myślę, że nie bez powodu. Chodzi mi o szeroko pojętą sztukę tworzącą przestrzeń sakralną: rzeźby, malarstwo, witraże, płaskorzeźby, a nawet rzeźbione ławki i konfesjonały. Każdy z tych elementów może składać się na odbiór wnętrza sakralnego.

Kiedy przestrzeń jest zaprojektowana w harmonii, z uwzględnieniem właściwości materiałów, światła i kompozycji, a jednocześnie ma wysokie walory artystyczne, potrafi naprawdę mocno oddziaływać na człowieka.

Jest jednak również druga sfera – duchowa. Wierzę, że dzieła tworzone w otwartości na Ducha Świętego mają w sobie coś, co może poruszyć człowieka. Nie musi to być nawet dzieło sakralne. Podobnie jak potrafi na nas zadziałać piękno natury, tak może działać szeroko pojęte piękno. Wierzę, że piękno i dobro pomagają człowiekowi otworzyć się na Boga – mogą stać się źródłem ukojenia.

Chyba każdy z nas ma takie miejsce – kościół, kaplicę albo inną przestrzeń – do której lubi wracać, choć trudno czasem wyjaśnić dlaczego. Jest to bardzo indywidualne doświadczenie. Moim zdaniem ważne jest jednak, aby sztuka sakralna była tworzona na możliwie wysokim poziomie – to ma znaczenie.

A jak oddać to czego nie da się wyrazić słowami – wiarę, nadzieję, miłość?

Reklama

To niełatwe pytanie. Jeśli chodzi o sztukę sakralną, najczęściej wykorzystuje się symbole, odpowiednie kolory i konkretne sceny, które pomagają przekazać określone treści. Jeśli chodzi o miłość, myślę, że dla chrześcijan największym symbolem jest krzyż. Tworząc sztukę sakralną, warto też konsultować symbolikę i atrybuty z teologiem lub księdzem, szczególnie jeśli nie otrzymało się konkretnych wytycznych.

Dostałam kiedyś ciekawe zadanie – zaprojektowanie wystroju kaplicy w liceum franciszkańskim, w której każdy element miał znaczenie symboliczne. Dyrektor o. Justyn Berus miał konkretną wizję tego miejsca, choć musieliśmy wspólnie dopasować techniki wykonania. Pojawiło się też dodatkowe wyzwanie – kaplica miała być najładniejszym miejscem w całej szkole. Trochę presji wtedy poczułam.

Tematem głównego witraża za ołtarzem jest krzew winny z korzeniami w wodzie – symbol nieśmiertelności i Eucharystii. Inspiracją było przede wszystkim Słowo Boże, a także widok za oknem kaplicy – staw i drzewa. Oprócz winorośli miała pojawić się Trójca Święta. Ostatecznie udało się połączyć wszystkie te elementy – Chrystus znajduje się w centrum, w tabernakulum otoczonym winoroślą wyrastającą z wody. Pojawia się też czerwień, symbol ofiary, oraz Duch Święty w postaci gołębicy z promieniami. Nad witrażem znajduje się natomiast płaskorzeźba przedstawiająca rękę Boga Ojca, symbolizującą Bożą obecność, moc i opiekę nad światem. Ojcu Justynowi zależało na nawiązaniu do ręki Boga z krzyża San Damiano i udało się ją wkomponować w całość. Kiedy wchodzę do kaplicy, podoba mi się, jak światło dzienne przechodzi przez witraż i odbija się w marmurowej posadzce prezbiterium. Mam poczucie, że tworzy to atmosferę sprzyjającą modlitwie.

Oprócz tworzenia podjęłaś się też pisania – a właściwie malowania – doktoratu.

Tak, tworzę cykl prac malarskich oraz podejmuję temat badawczy, który obejmuje również pracę pisemną. Temat, którym się zajmuję, dotyczy problemu reinterpretacji dzieł sztuki. Wybrałam dzieła z okresu od XVI do XX w., które stają się punktem wyjścia do stworzenia nowych prac malarskich. Nad tym właśnie obecnie pracuję.

2026-08-18 14:24

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg daje słowo

Niedziela toruńska 19/2023, str. III

[ TEMATY ]

Toruń

Renata Czerwińska

Bóg zaprasza do słuchania i budowania relacji

Bóg zaprasza do słuchania i budowania relacji

Autor Biblii, czyli… kto? Czy Bóg mówi przez człowieka jak przez megafon, czy raczej dostosowuje Swój przekaz do jego możliwości? Co jest ważniejsze w życiu proroka, przesłanie czy sama relacja z Bogiem?

Nad tym zastanawiali się uczestnicy konferencji „Natchnienie biblijne – pytania otwarte”, która 20 kwietnia odbyła się na Wydziale Teologicznym UMK w Toruniu.
CZYTAJ DALEJ

Chcesz bardziej ufać Bogu? Maryja pokazuje, od czego zacząć

2026-10-09 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Zaufanie nie oznacza, że znamy przyszłość. Maryja w chwili Zwiastowania nie znała wszystkich odpowiedzi. Powiedziała jednak Bogu „tak”. Ta tajemnica Różańca zaprasza nas do podobnego kroku.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Gdynia: W kościele pw. św. Antoniego odsłonięto pomnik św. Maksymiliana Marii Kolbego

2026-10-11 13:05

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Domena publiczna

Maksymilian Kolbe

Maksymilian Kolbe

W kościele pw. św. Antoniego w Gdyni z okazji 55. rocznicy jego beatyfikacji odsłonięto pomnik św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Uroczystość rozpoczęła msza święta w kościele pw. św. Antoniego w Gdyni. Pomnik odsłonięto w Sanktuarium św. Maksymiliana Marii Kolbego, które znajduje się w świątyni. Podczas uroczystości przypomniano, że św. Maksymilian był przy poświęceniu kaplicy i klasztoru w Gdyni w maju 1937 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję