O obozach koncentracyjnych powstało już wiele filmów, napisano wiele książek. Wydawać by się mogło, że ta bolesna karta naszej historii niczego już nie ma przed nami do odsłonięcia. A jednak...
Byłem numerem... Świadectwa z Auschwitz, to wstrząsające wspomnienia trojga byłych więźniów. Książka powstała ze wspomnień autora Kazimierza Piechowskiego i jego wywiadów
z byłymi więźniami obozu Auschwitz-Birkenau. Autor do obozu trafił w czerwcu 1940 r. Otrzymał numer 918. Jego wspomnienia zaczynają się od okresu tuż przed wybuchem II wojny
światowej. Tu rysuje się klimat, jaki panował wtedy w jego rodzinnym mieście Tczewie od tego czasu aż do pierwszej wywózki do obozu. Pobyt w Auschwitz opisywany jest dość szczegółowo.
Niemcy mieli dokładnie zaplanowaną taktykę „odczłowieczania”. Zanim więźniów skierowano do pracy, jak pisze autor, „najpierw trzeba było zdusić duszę w człowieku, zabić w nim
jego Ego, zrobić z niego szmatę, zmienić go w stworzenie, które tylko chce jeść i nic więcej. Kiedy już to się udało, można było skierować takich stłamszonych, przybitych,
poniżonych do roboty”. W 1942 r. Kazimierzowi Piechowskiemu wraz z trzema innymi Polakami udało się uciec z obozu. Opuścili Auschwitz samochodem osobowym w esesmańskich
uniformach. Niemcy rozesłali za nimi list gończy.
Autorka drugich wspomnień Eugenia Bożena Kłodecka-Kaczyńska przeszła przez Auschwitz-Birkenau i Ravensbrück. Po okupacji poświęciła się pracy opiekuńczej wśród sierot. Początkowo nie chciała
dzielić się swoimi wspomnieniami. Za wszelką cenę chciała zapomnieć. „Jednakże w miarę czasu, coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że utrwalenie pamięci
o zbrodni to obowiązek moralny wobec tych, którzy zginęli bestialsko zamordowani i tych, którzy cierpieli i cudem to piekło przeżyli” - pisze w książce.
Michał Ziółkowski był więźniem Auschwitz-Birkenau, Flosenbürg i Leitmeritz. Do wspomnień zdopingował go pobyt w Mainz w latach 2001 i 2002. Przebywał tam
na zaproszenie organizacji, będącej odpowiednikiem Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Okazało się, że młodzież niemiecka słuchała tych relacji z wielkim zainteresowaniem, wbrew panującej
opinii, że nie chce słuchać strasznej historii swoich przodków.
Kazimierz Piechowski, „Byłem numerem... Świadectwa z Auschwitz”, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2003, ss. 286.
W niewielkim mieście Cruz Alta w południowej Brazylii powstaje obecnie krzyż o wysokości 102 metrów, drugi pod względem wielkości na świecie. Jak poinformował dziennik „Folha de S. Paulo”, projekt ten, którego koszt szacuje się na około pięć milionów euro, ma zostać sfinansowany z pieniędzy podatników. Liczące zaledwie 60 tysięcy mieszkańców miasto, położone na samym południu kraju, chce w ten sposób przyciągnąć turystów i pielgrzymów.
Gigantyczny krzyż stanowi część większego przedsięwzięcia, którego budowę rozpoczęto na początku września. Na terenie wokół niego mają powstać również: chrześcijański park tematyczny, kolejka linowa oraz sad z owocami typowymi dla czasów biblijnych.
W Ewangeliach Pan Jezus często mówi o potrzebie miłości. O tym, że jesteśmy kochani i powinniśmy kochać. W Hymnie o miłości (1 Kor, 13) słowo miłość jest powtarzane bez przerwy. Św. Paweł zachęca nas,
byśmy o niej myśleli, byśmy o nią często się modlili i byśmy właściwie na miłość patrzyli.
Św. Augustyn powiedział: „kochaj i rób, co chcesz”. Dlaczego Bóg przez św. Pawła tak bardzo podkreśla
znaczenie miłości? Pewnie dlatego, że tyle ostatnio wypaczeń tego słowa, tak często bywa nadużywane. Lekarze twierdzą, że ludzie, którzy kochają, chorują rzadziej, a jeśli zachorują, to jest ich łatwiej
wyleczyć. Kohelet powie: „marność nad marnościami, wszystko marność”. No właśnie, jeśli nie ma miłości, to na nic kariera, sława, majątek, pieniądze. Egoista, nawet najbogatszy, z nikim się
niczym nie podzieli. A biedny - sam ma niewiele, a ilu ludzi potrafi pocieszyć, wesprzeć, poradzić i podzielić się swoim „wdowim groszem”. Gdyby wszyscy nowożeńcy rozumieli, czym jest
miłość, nie byłoby tylu rozwodów, tylu łez i kłótni.
W niewielkim mieście Cruz Alta w południowej Brazylii powstaje obecnie krzyż o wysokości 102 metrów, drugi pod względem wielkości na świecie. Jak poinformował dziennik „Folha de S. Paulo”, projekt ten, którego koszt szacuje się na około pięć milionów euro, ma zostać sfinansowany z pieniędzy podatników. Liczące zaledwie 60 tysięcy mieszkańców miasto, położone na samym południu kraju, chce w ten sposób przyciągnąć turystów i pielgrzymów.
Gigantyczny krzyż stanowi część większego przedsięwzięcia, którego budowę rozpoczęto na początku września. Na terenie wokół niego mają powstać również: chrześcijański park tematyczny, kolejka linowa oraz sad z owocami typowymi dla czasów biblijnych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.