Reklama

Refleksje proboszcza

Patronka trudnej pracy

Niedziela zamojsko-lubaczowska 48/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pracując na parafii koło Janowa Lubelskiego, przygotowywaliśmy z młodzieżą przedstawienie o św. Barbarze. Były to wczesne lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku. Wielkie zaangażowanie młodzieży pozwoliło na dobre przygotowanie widowiska. Widzowie przyswoili sobie więcej wiadomości o tej tak mało poniekąd znanej świętej.
Legendy chrześcijańskie ukazują nam św. Barbarę jako świadka Chrystusa wiernego, aż do męczeńskiej śmierci przyjętej z ręki własnego ojca. Tradycja chrześcijańska zalicza ją do grona szczególnych pośredników u Boga. A ma ta święta w szczególnej opiece ludzi wielu zawodów i różnych zajęć.
Tradycja polska widzi w młodej św. Barbarze patronkę górników. Do dziś w wielu polskich kopalniach, nie tylko węgla, górnicy zjeżdżający do pracy na dole kłaniają się przed figurą lub obrazem św. Barbary i jej opiece powierzają siebie i bezpieczeństwo swojej pracy. Według legendy za uciekającą przed prześladowcą Barbarą zamknęła się góra uniemożliwiając pościg; czyż ona nie zaopiekuje się tymi, którzy zjeżdżają w głąb ziemi? Nadal więc Jej polecają swoją trudną pracę, gdy ludzkie środki często zawodzą.
W Polsce św. Barbarę za patronkę obrali sobie także ludzie pracujący na wodzie. Jej dzień świętowali razem z górnikami flisacy i przewoźnicy wodni. To także ludzie trudnej i niebezpiecznej pracy, słusznie więc ich patronką jest ta, która przeszła przez cierpienie.
Nasza polska tradycja oddaje w opiekę św. Barbarze także ludzi umierających. Wierzono, że ten, kto w krytycznym momencie życia wzywa jej pomocy, nie umrze bez sakramentów. Doświadczył tego również św. Stanisław Kostka, gdy w Wiedniu, w domu protestanta Kimberkera leżał złożony ciężką chorobą. Wzywał św. Barbarę, a ona nie odmówiła swemu czcicielowi, który mógł przyjąć upragnione sakramenty. W mojej rodzinnej miejscowości tradycją jest, że w kościele parafialnym 4 grudnia odprawiana jest Msza św., a po niej przed obrazem św. Barbary odmawia się modlitwy do tej świętej, prosząc o opiekę i szczęśliwą śmierć.
W latach nocy okupacyjnej św. Barbara była opiekunką tych, którzy działając w podziemiu, pracowali dla Polski. Zofia Kossak zaświadcza, że „wielu z tych, którzy przedtem jej nie znali, przekonało się, jak możną i chętną Pomocnicą w potrzebie jest św. Barbara”. Kiedy więc w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku wprowadzono stan wojenny, całe podziemie demokratyczne obrało tę meczenniczkę za swoją opiekunkę w trudnej i niebezpiecznej pracy konspiracyjnej. Nielegalne wydawnictwa, ulotki roznoszone i rozrzucane po ulicach mogły sprowadzić na ludzi więzienie, a nawet śmierć z rąk nieznanych sprawców. Nic dziwnego, że tamte lata to renesans popularności Świętej z Nikomedii.
Dla każdego z nas św. Barbara może być szczególną Wspomożycielką. Niech więc jej dzień, 4 grudnia, będzie dla nas okazją do polecenia jej opiece swojego życia, swojej trudnej pracy i tej chwili, kiedy trzeba będzie pożegnać się z naszą doczesnością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Pozwól Bogu zrobić w sobie miejsce na więcej

Rozważanie do Ewangelii Łk 5, 33-39

Czytania liturgiczne na 4 września 2026;
CZYTAJ DALEJ

Męczennice z Nowogródka - jedenaście kobiet, jedna decyzja

2026-09-04 17:31

[ TEMATY ]

II wojna światowa

nazaretanki

męczennice z Nowogródka

archiwum CSFN/@Vatican Media

Polski Kościół 4 września wspomina jedenaście błogosławionych nazaretanek zamordowanych przez Niemców pod Nowogródkiem latem 1943 roku. Ofiarowały życie za około 120 aresztowanych mieszkańców miasta. Same zostały rozstrzelane już kilkanaście dni później. Znane jest ich męczeństwo, ale mniej wiadomo o nich samych.

W zbiorowej pamięci funkcjonują jako Męczennice z Nowogródka. Jedenaście kobiet w habitach, jedna wspólnota, jedna mogiła i jedna data śmierci. Tymczasem zanim połączył je las pod Batorówką, każda z nich miała osobną historię. Jedna miała wyjść za mąż, inna pracowała w fabryce. Kolejna kilka lat spędziła w Stanach Zjednoczonych. Była wśród nich nauczycielka prowadząca tajne lekcje, kobieta cierpiąca na ciężki artretyzm i 26-latka, która jeszcze niedługo przed śmiercią przeżywała kryzys powołania, ale w chwili próby nie zawahała się. To właśnie te różnice najlepiej pokazują, jak niezwykła była decyzja, którą podjęły wspólnie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję