przekracza kolejne bariery. Jeszcze nie tak dawno gwałtowny sprzeciw części opinii publicznej wywoływał pierwszy program typu „reality show”, słynny holenderski „Big Brother”.
Zarzucano mu, że bazuje na niskich instynktach, wywołuje demony. Porównując go z dzisiejszą ramówką, jawi się on jako niewinna igraszka. Dziś w programach „reality show” trwa wyścig o potencjalnego
współmałżonka, zjada się ohydne owady, leży się wśród budzących grozę węży. Wszystko, oczywiście, dla pieniędzy. Protestów nie słychać, bo opinia publiczna uznała, że tak już musi być. Co będzie dalej?
Znając kreatywność ludzi mediów, możemy się spodziewać przekraczania kolejnych granic, o których nam się nigdy nie śniło. Gdzie będzie koniec? Neil Postman już kilkadziesiąt lat temu określił go w tytule
swej książki - Zabawić się na śmierć. Może dla potrzeb jakiegoś programu wywoła się małą wojnę? Filmowana przez dziesiątki kamer i emitowana w paśmie najlepszej oglądalności zgromadzi na pewno liczną
telewidownię? No, jeżeli nie wojnę, to może potyczki gangów. Przesada? A skąd? Jesteśmy tego bliżej, niż nam się wydaje. Mówię całkiem serio. Pogoń za pieniądzem z reklam nie zna granic.
W tym wyścigu nie ma reguł. Stopuje go czasem prawo, ale ono albo staje się martwe, albo jest zmieniane. W imię zasady, że wszystko, bez wyjątku, jest na sprzedaż.
Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.
Według biblijnego opisu ludzie w tamtych czasach prowadzili bezbożny, niemoralny tryb życia i dochodziło do aktów homoseksualnych. Przybysze do tych miast byli przyjmowani gościnnie, ale potem wykorzystywani seksualnie. Kard. Burke przypomniał, że Bóg nakazał Abrahamowi opuścić Sodomę i Gomorę wraz z Lotem. Udali się oni do Ur w Chaldei, gdzie Bóg obiecał Abrahamowi syna, który będzie miał więcej potomków, niż można sobie wyobrazić.
Nie chcemy wprowadzać przymusu uczestnictwa w lekcjach religii. Uczeń może wybrać: albo lekcje religii, albo etyka, ale jakieś wychowanie do wartości w szkole musi być - powiedział PAP przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial.
Według bp. Osiala w obliczu kryzysów, jakim stawiać czoła muszą dziś młodzi ludzie, troska o ich wychowanie nabiera szczególnego znaczenia. Podkreślił, że Kościół proponuje integralną wizję wychowania, w której szczególne miejsce zajmuje sfera duchowa, religijna i wychowanie do wartości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.