Reklama

Niedziela Łódzka

Kolędowanie u Jezuitów

Rodzina Pospieszalskich zakończyła cykl koncertów „Kolędy u Jezuitów”, które odbywały się pod patronatem abp Grzegorza Rysia – Metropolity Łódzkiego i Grzegorza Schreibera – Marszałka Województwa Łódzkiego. W świątyni pw. Najświętszego Serca Jezusowego wystąpił m.in. Chór Cantus Cordis z Białorusi, Zespół Pieśni i Tańca Śląsk im. Stanisława Hadyny.

[ TEMATY ]

kolęda

Marek Kamiński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rodzina Pospieszalskich wystąpiła z koncertem kolęd i pastorałek. – Kolędowanie było kawałkiem rzeczywistości w naszej rodzinie. Mama organizowała dla nas teatrzyki, odstawialiśmy jasełka. Najstarszy brat był Józefem, siostra Maryją, ja pastuszkiem, a najmłodsze z rodzeństwa leżało w żłóbeczku – wspomina Jan Pospieszalski.

Marek Kamiński

Narracją w jasełkach były kolędy ułożone od Zwiastowania Anielskiego do pokłonu Trzech Króli. Rodzice zorientowali się, że ich dzieci interesują się instrumentami, muzyką więc zapisali je do szkoły muzycznej. Najmłodszy Mateusz uczył się gry na fortepianie, Marcin i Karol na skrzypcach, Paweł na wiolonczeli a Jan na kontrabasie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- W pewnym momencie stało się to tak dojrzałe, profesjonalne, że mama zaproponowała nagranie kolęd. Efekt przerósł nasze oczekiwania. Zainteresowała się nami telewizja i nagrała program – mówi Jan Pospieszalski.

Z czasem dorosło drugie pokolenie Pospieszalskich również utalentowane muzycznie.

Obecnie występują w piętnasto osobowym składzie. Granie ich nie nudzi, a każdy koncert to kawałek ich życia. Na scenie pojawia się już trzecie pokolenie: to Józef, Stefania oraz Stasio. Estrada dla wnuków staje się fragmentem ich dzieciństwa.

Reklama

- Mówi się, że miłość w rodzinie poznaje się najlepiej przy podziale spadku. Rodzice nie zostawili nam wielu dóbr materialnych, ale zostawili depozyt wiary, depozyt szacunku do polskiej kultury i wykształcenie muzyczne, byśmy potrafili te talenty pomnażać – opowiada Pan Jan. To co robimy na scenie ma charakter rodzinnej przygody ukierunkowanej na wspólną modlitwę, przeżywanie też tajemnicy Wcielenia Bożego w perspektywie wiary.

- Kolędowanie w gronie to przedłużenie świąt. Otaczam się najbliższymi, z którymi uwielbiam spędzać czas. U mnie co roku odbywa się wigilia. Zrobiłem specjalnie taki duży stół, żeby wszyscy się zmieścili. Wciągamy w to nasze wnuki z synowymi, z zięciami, żeby przedłużyć integrację rodziny – powiedział Mateusz Pospieszalski.

Koncert Rodziny Pospieszalskich był okazją do wspólnego kolędowania. Radość i spontaniczność muzykowania udzieliła się zebranej publiczności, wypełniającej po brzegi kościół. Owacje na stojąco to nagroda i podziękowanie artystom za wspaniałe występy.

Organizatorem koncertów „Kolędy u Jezuitów” było Stowarzyszenie Słowo i Muzyka u Jezuitów oraz parafia pw. Najświętszego Imienia Jezus.

2019-01-22 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz chodzi po kolędzie, czyli co sądzimy o wizycie duszpasterskiej

Niedziela Ogólnopolska 1/2013, str. 14-15

[ TEMATY ]

ksiądz

kolęda

Bożena Sztajner/Niedziela

Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również - jeśli w czymś nie domagają - roztropnie ich korygując (KPK kan. 529 &1).
CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania?

2026-10-09 21:02

[ TEMATY ]

spowiedź

Karol Porwich/Niedziela

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania? Dlaczego potrzebujemy przebaczenia? Wyjaśnia ks. Mariusz Rosik, znany i ceniony profesor teologii.

Kiedy Jezus ukazał się apostołom w Wieczerniku w niedzielę zmartwychwstania, rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22–23). Wydarzenie to jest konstytutywne dla sakramentu zwanego sakramentem pojednania. O ile w chrzcie dzieci dokonuje się obmycie z grzechu pierworodnego, a w przypadku chrztu dorosłych – z każdego grzechu popełnionego do tej pory, o tyle w sakramencie pojednania Bóg przebacza penitentowi grzechy popełnione po ostatniej spowiedzi. Przepięknym komentarzem do tych dwóch sakramentów zdają się być słowa św. Ambrożego, żyjącego w IV stuleciu biskupa Mediolanu: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty” (Epistulae 41,12).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję