Reklama

„IX Majówka Roztoczańska”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tradycyjnie już, pierwsze dni maja to czas, w którym w Krasnobrodzie organizowana jest impreza plenerowa pod nazwą „Majówka Roztoczańska”. W tym roku w dniach 2-3 maja odbyła się już 9. edycja tego majowego święta, którego organizatorami byli: Burmistrz Krasnobrodu i Krasnobrodzki Dom Kultury. „Majówka Roztoczańska” rokrocznie przyciąga wielu sympatyków, którzy pierwszy weekend maja postanawiają spędzić w naszym miasteczku; w tym roku było podobnie, mimo zimna i niesprzyjającej pogody. Program imprezy zaplanowano tak, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Pierwszy dzień imprezy zaplanowano na stadionie sportowym, gdzie miał miejsce piknik rodzinny, który rozpoczął się o godz. 16.00 prezentacjami kulinarnymi połączonymi z degustacją. Organizatorzy przygotowali trzy stoiska, przy których serwowano przysmaki kuchni polskiej. Panie z Hutkowa częstowały pysznymi pierogami, gospodynie z Zielonego zapraszały na słodkie pączki i obwarzanki, zaś domowe cebularze i pyszne ciasto serwowały rodzinnie - pani Halina Adamowicz z córkami ze Starej Huty. W przygotowywaniu smakołyków czynnie pomagali: burmistrz Krasnobrodu Wiesław Chmielowiec wraz ze swym zastępcą Stanisławem Jędrusiną oraz Arkadiusz Bratkowski - przewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego. Ponadto zgromadzona publiczność mogła skorzystać z propozycji kulinarnych przygotowanych przez Krasnobrodzkie Stowarzyszenie Turystyczne, które także kusiło pysznościami. Była zupa roztoczańska, żurek, bigos, pierożki z kaszą, pyszne słodkie rogaliki, miód z własnej pasieki i chleb z domowym smalcem. Jednym słowem - dobre, swojskie jadło. Promowano także Krasnobród i Roztocze rozdając publikacje informacyjno-reklamowe.
Ale nie tylko o ciało zadbali organizatorzy. Jeśli chodzi o program muzyczny, to podczas imprezy można było zobaczyć i posłuchać zespołu z Zamościa, który w pięciu odsłonach bawił zgromadzonych różnorodną muzyką. Artyści zaprezentowali się jako: „Hetmańscy Sarmaci”, kapela góralska „Chyrcoki”, „Kresowyj Ansambl Lońki Marczukijewa”, „Don Corleone Show” oraz „Lolo Latino”. Ponadto na scenie zaprezentowali się przedstawiciele zespołu tańca nowoczesnego „FART” działającego przy KDK, którzy trenują pod kierownictwem pani Anny Antoszczak. Niewątpliwą atrakcją tych tanecznych prezentacji był występ Patryka Kawki - Mistrza Świata ELECTRIC BOOGIE. Oprócz muzyki i tańca były konkursy i zabawy z nagrodami.
3 maja, jak co roku, odbyły się uroczystości związane z rocznicą uchwalenia Konstytucji. O godz. 9.00 w Sanktuarium Maryjnym przed Mszą św. część artystyczną zaprezentowali uczniowie Szkoły Podstawowej w Majdanie Wielkim. Tuż po akademii rozpoczęło się nabożeństwo w intencji ojczyzny, podczas którego homilię wygłosił ks. Leon Rogalski. Po zakończonej modlitwie, odbył się przemarsz pod pomnik Konstytucji 3 Maja, gdzie okolicznościowe przemówienie wygłosił burmistrz Krasnobrodu Wiesław Chmielowiec.
Ostatnim punktem tegorocznej „Majówki” był wernisaż wystawy „Igłą malowane” pani Jolanty Górnik, który odbył się tuż po uroczystościach patriotycznych. Podczas tego spotkania można było podziwiać prace, które są efektem wieloletniej pracy rąk Wrocławianki, sercem związanej z Ziemią Roztoczańską.
Impreza organizowana była w ramach projektu „IX Majówka Roztoczańska i Dni Krasnobrodu - organizacja imprez promujących Roztocze”, który ubiega się o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013, Oś IV LEADER, działanie 4.¼13 - „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju”, które odpowiadają warunkom przyznania pomocy w ramach działania „Małe projekty”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Niecodzienne odkrycie w Warszawie. Czy to cmentarz przykościelny sprzed ponad 300 lat?

2026-04-10 14:22

[ TEMATY ]

Warszawa

niecodzienne odkrycie

cmentarz przykościelny

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie

Pod ulicą Okrzei najprawdopodobniej zaczyna się dawny, przykościelny cmentarz

Pod ulicą Okrzei najprawdopodobniej zaczyna się dawny, przykościelny cmentarz

Podczas przebudowy ulicy Okrzei robotnicy natrafili na ludzkie szczątki. Pod ulicą najprawdopodobniej zaczyna się dawny, przykościelny cmentarz z XVII wieku - poinformował Zarząd Dróg Miejskich.

Prace w miejscu odkrycia musiały zostać wstrzymane. O znalezisku poinformowana została policja, a kości zabezpieczyła prokuratura.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję