Moje koleje życia były niczym spirala, tak pokręcone. Dziś jest inaczej. Sześć lat temu los zawiódł mnie do Poznania, tam poznałem wspaniałych ludzi, którzy pomogli mi wyjść z kręgu alkoholowego. Była to ciężka praca moich koleżanek, a zarazem sióstr, bo wiele trudu kosztowało, by mi przetłumaczyć, iż nadużywając alkoholu, robię źle. Znalazłem się daleko od żony i dzieci, na drugim końcu Polski. Wreszcie przełamałem się i przyjechałem na święta Bożego Narodzenia do rodziny. Niektórym się to nie podobało, ale nie przejmowałem się tym. Po roku niepewności wróciłem do domu na stałe. To, co moja rodzina przeżyła, gdy piłem alkohol, to był koszmar.
15 września 2002 r. minęło pięć lat mego trzeźwego życia. Dziś jestem z rodziną. Gdy mam jakiś grosz, wolę kupić czekoladę, a nie, jak przed laty, piwo lub inny napój wyskokowy. Bardzo, ale to bardzo pragnę podziękować moim siostrom w Poznaniu: Ewie, Kasi, Ilonie, Beacie, które zajmowały się ludźmi bezdomnymi, za to, że uratowały mi życie - i dzięki nim nie piję. Chcę z całego serca podziękować mojej żonie, że mnie zrozumiała i przyjęła pod dach, byśmy byli znów razem i wspólnie wychowywali nasze dzieci. Tak mi dopomóż Bóg i Wszyscy Święci.
Pragnę, żeby te moje słowa znalazły się w Niedzieli, by cała Polska dowiedziała się, że jestem szczęśliwy, pomimo iż jestem chorym starcem. Mam dopiero 47 lat, a poruszam się jak człowiek w podeszłym wieku. Wierzę, że to wyznanie znajdzie się w mym ulubionym tygodniku.
Janusz Walędziak ps. „Czarny”, Zbigniew Daab ps. „Kapiszon”, Jan Antoni Witkowski ps. „Jaś”. Warszawscy powstańcy, którzy w związku ze zbliżającą się 82. rocznicą Powstania Warszawskiego, w Bibliotece na Koszykowej opowiadali o swojej walce i o tym, co dawało im siły w ekstremalnych warunkach.
W chwili rozpoczęcia walk mieli odpowiednio 12, 15 i 12 lat. "Czarny" był łącznikiem w zgrupowaniu Armii Krajowej "Chrobry II", uczestniczył w walkach w Śródmieściu. Pod gradem kul biegł z meldunkami podczas walk o PAST-ę. Był podkomendnym rotmistrza Witolda Pileckiego. "Kapiszon" wstąpił do konspiracji rok wcześniej, był w Szarych Szeregach i był strzelcem w IV Obwodzie "Grzymała" Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej, w 3. Rejonie, kompanii "Gustaw"."Jaś" był łącznikiem, przekazującym meldunki i rozkazy.
Dwadzieścia dni i ponad 650 km liczy najdłuższa pątnicza wyprawa w Polsce - w sobotę 25 lipca rano z zachodniopomorskiego Pustkowa wyruszyła 42. Szczecińska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.
„Szczecińska” to najdłuższa pod względem dystansu i liczby dni pielgrzymka piesza w Polsce. Od kilku lat rusza niemalże z plaży w nadmorskim Pustkowie, sprzed Bałtyckiego Krzyża Nadziei, będącego repliką krzyża na Giewoncie i liczy wtedy 651,8 km. Wcześniej wychodziła od ojców paulinów w pobliskim Łukęcinie. Jedna z grup promienistych ruszała z kolei ze Świnoujścia, skąd dystans do Jasnej Góry wynosił 633,5 km. Natomiast trasa z samego Szczecina wynosi 531 km.
Janusz Walędziak ps. „Czarny”, Zbigniew Daab ps. „Kapiszon”, Jan Antoni Witkowski ps. „Jaś”. Warszawscy powstańcy, którzy w związku ze zbliżającą się 82. rocznicą Powstania Warszawskiego, w Bibliotece na Koszykowej opowiadali o swojej walce i o tym, co dawało im siły w ekstremalnych warunkach.
W chwili rozpoczęcia walk mieli odpowiednio 12, 15 i 12 lat. "Czarny" był łącznikiem w zgrupowaniu Armii Krajowej "Chrobry II", uczestniczył w walkach w Śródmieściu. Pod gradem kul biegł z meldunkami podczas walk o PAST-ę. Był podkomendnym rotmistrza Witolda Pileckiego. "Kapiszon" wstąpił do konspiracji rok wcześniej, był w Szarych Szeregach i był strzelcem w IV Obwodzie "Grzymała" Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej, w 3. Rejonie, kompanii "Gustaw"."Jaś" był łącznikiem, przekazującym meldunki i rozkazy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.