4 filety ze świeżego karpia, 25 dag pieczarek, 0,5 kg fasolki szparagowej, 0,5 kg brukselki (jarzyny mogą być mrożone), 2 średniej wielkości marchewki, 1 liść laurowy, kilka ziaren czarnego
pieprzu, kilka ziaren ziela angielskiego, sól, pieprz, szczypta przyprawy do ryb, tłuszcz (oliwa i masło), 1 szklanka kwaśnej śmietany, 3 żółtka, 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej,
listki zielonej pietruszki.
Reklama
W 4 szklankach wody gotujemy marchew i przyprawy, dodajemy pozostałe jarzyny i gotujemy razem przez 10 min. Do gotującego się wywaru kładziemy porcje ryby i gotujemy na
niewielkim ogniu przez 15 min lub nieco krócej - czas gotowania zależy od grubości filetów; karp jest gotowy, gdy mięso jest ścisłe i połyskliwe.
Na maśle podsmażamy rozdrobnione pieczarki, powinny się delikatnie zrumienić. Śmietanę lekko ubijamy z żółtkami i mąką, uważając, by nie utworzyły się najmniejsze nawet grudki.
Duże żaroodporne naczynie smarujemy obficie tłuszczem, na spód wykładamy odsączone jarzyny, w których gotowała się ryba. Na jarzynach kładziemy porcje karpia, na kawałkach ryby -
pieczarki, w taki sposób, by karp został przykryty. Całość zalewamy spienionym sosem i wstawiamy do wygrzanego piekarnika, nastawionego na 200ºC. Zapiekamy ok. 20 min. Potrawa
jest gotowa, gdy sos lekko się zrumieni. Podajemy z ziemniakami z wody, posypanymi zieleniną, lub z chrupiącymi frytkami.
Uwaga: Gdy do przygotowania potrawy weźmiemy jarzyny mrożone, wrzucamy je do wywaru wraz z porcjami ryby.
4 jajka, 4 płaskie łyżeczki żelatyny, 1 szklanka naturalnego soku z pomarańczy (wyciśniętego bezpośrednio przed przygotowaniem deseru), sok z 1 cytryny,3 łyżki cukru, 1 szklanka
śmietany kremówki, 3 duże bezpestkowe pomarańcze, 3 dorodne banany.
Żelatynę moczymy w niewielkiej ilości zimnej wody. Żółtka ubijamy z cukrem na kogel-mogel. Wyciśnięty sok z pomarańczy wraz z sokiem z cytryny podgrzewamy,
ale nie dopuszczamy, by się zagotował. W gorącym soku rozpuszczamy namoczoną, napęczniałą żelatynę, dokładnie mieszamy, by się rozpuściła.
Ubite żółtka wstawiamy do naczynia z ciepłą wodą, dodajemy sok wymieszany z żelatyną i ubijamy robotem przez 3 min, aż składniki dokładnie się połączą. Odstawiamy
do wychłodzenia.
Zimny krem łączymy z ubitą śmietaną i ubitymi oddzielnie białkami, całość delikatnie, ale dokładnie mieszamy - natychmiast nakładamy do pucharków, przekładając cząstkami
idealnie obranych z białych błon pomarańczy i kawałkami bananów. Gotowy krem wkładamy do lodówki. Podajemy nie później jak godzinę po przygotowaniu.
W pierwszy weekend czerwca Sandomierz stał się stolicą kominiarstwa. Do Królewskiego Miasta przyjechali przedstawiciele tego zawodu z całego kraju oraz goście zagraniczni, aby uczestniczyć w XXIX Ogólnopolskim Święcie Kominiarzy.
Wydarzenia rozpoczęły się od spotkań integracyjnych i zwiedzania Sandomierza. Ważnym punktem programu było wręczenie prestiżowego tytułu „Kominiarza Roku”, który tradycyjnie stanowi jedno z najważniejszych wyróżnień w branży.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Aktem wyboru Chrystusa i przejściem przez bramę – rybę zakończyło się 30 Ogólnopolskie Spotkanie Młodych nad Lednica.
Jubileuszowe trzydzieste spotkanie na Polach Lednickich przeszło do historii. - Dziękuję za waszą obecność, za waszą odwagę wiary. Wasze pytania, wasze poszukiwania, wasze pragnienia niech będą dla was drogą do spotkania z Chrystusem, do odnajdowania swoich korzeni i do odkrycia nowego początku – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak do młodych. Nawiązując do tegorocznego hasła spotkania przyznał, że nie ma lepszego miejsca niż Lednica, bo trzeba tu przybyć, by sięgnąć właśnie do początków – początków naszej wiary i do chrztu świętego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.