Reklama

Uratować duszę Europy

Od dłuższego czasu Europa, jakkolwiek gospodarczo wzmocniona, ideowo i moralnie stacza się po równi pochyłej. Pokazuje to m.in. kuriozalna rezolucja Parlamentu Europejskiego, karcąca Polskę za rzekomy rasizm, antysemityzm, kseno- i homofobię, naprawdę zaś mająca na celu uderzenie w chrześcijańską wizję rzeczywistości. W przeddzień święta patrona Europy - św. Benedykta warto pokusić się o kilka refleksji dotyczących naszego kontynentu.

Niedziela Ogólnopolska 28/2006, str. 10

Święty Benedykt z Nursji

Święty Benedykt z Nursji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

System immunologiczny Europy

- Chrześcijaństwo i jego etos to system immunologiczny Europy. Jeśli komuś zależy, żeby nasza cywilizacja przetrwała, będzie bronił chrześcijaństwa, nawet jeśli nie czuje się chrześcijaninem. Doskonałym przykładem jest tu m.in. Oriana Fallaci. Powtarzam: bez chrześcijaństwa nasza cywilizacja nie przetrwa - tak na pytanie o rolę chrześcijaństwa dla Europy odpowiada przewodniczący Rady Naukowej Episkopatu, wybitny filozof i historyk bp Stanisław Wielgus.
Od razu rodzi się pytanie, dlaczego chrześcijaństwo jest tak bardzo ważne dla naszego kontynentu. Historycznie rzecz ujmując, spełniło ono rolę swoistego tygla, w którym zjednoczyły się wartości wypływające z dziedzictwa egipskiego, greckiego, rzymskiego i żydowskiego. Tym samym dało podwaliny pod budowę nowoczesnej cywilizacji euroatlantyckiej.
Niebagatelną rolę w tym procesie odegrał św. Benedykt z Nursji - mnich żyjący na przełomie V i VI wieku, który widząc, że pod ciosami buszujących wtedy po Europie barbarzyńców wali się w gruzy wspaniała, starożytna, schrystianizowana już cywilizacja grecko-rzymska, podjął cierpliwy trud ratowania zarówno skarbów kultury antycznej, jak też rozumu i moralności chrześcijańskiej przed zdziczeniem, bezrozumem i pogańskim rozpasaniem.

Atak współczesnych barbarzyńców

Reklama

Obecna sytuacja pod pewnymi względami przypomina tę z VI wieku. Również dziś w Europie kwitnie kwestionujące rozum i wiarę pogaństwo, otwarcie zwalcza się też moralność opartą na Dekalogu i Ewangelii. - Są pewne siły, pozostające pod wpływem lewacko-trockistowskiej ideologii 1968 r., która kwestionuje etos judeochrześcijański, głosząc relatywizm poznawczy i etyczny oraz subiektywizm, czyli wybiórcze przyjmowanie prawd wiary i zasad moralnych. Dążą one do podkopania fundamentów cywilizacji euroatlantyckiej - komentuje słynną rezolucję Europarlamentu Przewodniczący Rady Naukowej Episkopatu.
Według bp. Stanisława Wielgusa, współczesny człowiek atakowany jest przez dyktaturę barbarzyńców naszych czasów, którzy ogłosili, że nie istnieje ani obiektywna prawda, ani obiektywne dobro, ani jakakolwiek głębsza duchowa wartość, ponieważ nie istnieje ich źródło, to znaczy Bóg. W ten sposób została podważona prawdziwa, licząca dwadzieścia pięć wieków kultura europejska, zbudowana na tych wartościach. - Zakwestionowana została sama dusza Europy. W zamian współcześni barbarzyńcy ofiarowują człowiekowi zaspokajanie rozdętego przez wszechobecną reklamę głodu na nowe rzeczy, na mocne przeżycia i na coraz to nowe, wyuzdane przyjemności - podkreśla Ksiądz Biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ratunek u św. Benedykta

Ten obraz Europy i jej mieszkańców nie napawa, niestety, optymizmem. Czy da się zatrzymać ów - wydawałoby się - nieodwracalny proces, który wpycha nasz kontynent w mroki neopogaństwa i moralnej zagłady?
Wielką pomoc może tu stanowić św. Benedykt. Ustanawiając go patronem Europy, papież Paweł VI podkreślił jego wielkie zasługi w procesie cywilizowania i kształtowania duchowego oblicza naszego kontynentu. Wszak to właśnie jemu i jego współbraciom średniowieczna Europa zawdzięcza wielki rozwój szkolnictwa, rozmaitych nauk, rzemiosł i sztuk. To średniowieczni uczniowie św. Benedykta uczyli naszych przodków uprawy roli, hodowli bydła, budowy dróg i mostów, domów i kościołów, medycyny, geografii, matematyki, astronomii i wielu innych dyscyplin naukowych. Ich naznaczona ewangeliczną miłością bliźniego działalność koncentrowała się przy trzech stworzonych w średniowieczu najważniejszych instytucjach: szkole, szpitalu i klasztorze.
- Kierując się znaną dewizą: Ora et labora - Módl się i pracuj, św. Benedykt i stworzone przez niego niezliczone, zakładane w całej Europie klasztory benedyktyńskie zaczęły budować od nowa cywilizację miłości, rozumu i moralnego ładu - opowiada bp Stanisław Wielgus i przypomina wywodzące się z tradycji benedyktyńskiej słynne powiedzenie św. Bernarda z Clairvaux: Serva ordinem et ordo servabit te - Zachowuj ład, a ład zachowa ciebie. - Chodzi o to, by zachować ład prawny, a przede wszystkim ład intelektualny i moralny, ład zawarty w Dekalogu, w prawie naturalnym, w ludzkim rozumnym myśleniu i w ewangelicznym przykazaniu miłości. Wtedy da się uratować to, co najważniejsze - europejską duszę - dodaje.

Nowy Benedykt na nowe czasy

Na postać św. Benedykta jako ratującego Europę, a może i świat przed ideową degrengoladą wskazał jednoznacznie kard. Joseph Ratzinger, przybierając jako papież imię Benedykt XVI. Mało kto wie, że trzy tygodnie przed wyborem - 1 kwietnia 2005 r. ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary w klasztorze św. Scholastyki w Subiaco odebrał nagrodę św. Benedykta, przyznaną przez Fundację „Życie i Rodzina”. Motywem przyznania tego prestiżowego wyróżnienia było zaangażowanie kard. Ratzingera w obronę chrześcijańskich korzeni Europy, głównie podczas dyskusji poświęconej konstytucji europejskiej oraz chrześcijańskiej tradycji naszego kontynentu i Kościoła.
Czy Benedykt XVI podejmuje walkę z pogańską wizją Europy i świata? Biskup Płocki jest przekonany, że tak. - Papież jest najwybitniejszym współczesnym teologiem i wszechstronnym znawcą prądów umysłowych zagrażających dziś ludzkiej cywilizacji. Jest także nieugiętym obrońcą depozytu chrześcijańskiej wiary i nadprzyrodzonej godności człowieka, który w jego oczach jest Bożym obrazem i dzieckiem Bożym, a nie nędzną zwierzęcą formą z rodzaju małp naczelnych, której ostatecznym kresem jest śmierć i rozkład, jak to się nam próbuje w naszych czasach wmówić na różne sposoby - zaznacza.
To mocne stwierdzenie pokazuje także przyczynę bardzo niebezpiecznego kursu obranego przez Europę. Źródłem zła jest fałszywa, oderwana od prawdy i zasad moralnych koncepcja człowieka. Aby uratować duszę Europy, musimy powrócić do prawdy o człowieku, który jest stworzeniem i dzieckiem Bożym. Tę prawdę bardzo celnie oddaje benedyktyńska reguła Ora et labora.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja częstochowska: zmarł 50-letni ks. Dariusz Mazur

2026-08-17 21:43

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

pixabay.com

W dniu 17 sierpnia 2026 r., w wieku 50 lat, w 25. roku kapłaństwa, odszedł do Pana ks. Dariusz MAZUR, proboszcz Parafii pw. Św. Ap. Piotra i Pawła w Zawadzie.

Msza święta żałobna odprawiona będzie pod przewodnictwem J.E. ks. abpa Wacława Depo, metropolity częstochowskiego w środę, tj. 19 sierpnia 2026 r. o godz. 15.00 w par. Ap. Piotra i Pawła w Zawadzie.
CZYTAJ DALEJ

Liechtenstein: biskup nieoczekiwanym świadkiem... oświadczyn w katedrze

2026-08-17 16:37

[ TEMATY ]

zaręczyny

Adobe Stock

Biskup Benno Elbs był świadkiem oświadczyn w katedrze w Vaduz, stolicy Liechtensteinu. W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był na adoracji w katedrze. „Nagle zdałem sobie sprawę, że coś się dzieje za mną i odwróciłem się. Zobaczyłem, że młody mężczyzna uklęknął przed kobietą, wręczył jej pierścionek i w kościele się oświadczył” - opowiadał administrator archidiecezji Vaduz przemawiając podczas oficjalnej ceremonii państwowej z okazji święta narodowego Liechtensteinu. „Szczerze mówiąc, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem” - przyznał hierarcha.

Następnie zapytał parę, czy powinien zrobić zdjęcie - „ponieważ nie było tam nikogo innego, kto mógłby zrobić zdjęcia” - relacjonował radośnie bp Elbs wobec kilku tysięcy osób, wśród nich regenta Liechtensteinu księcia Aloisa. „Zrobiłem więc zdjęcie, byli mi za to wdzięczni” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Kuba: kryzys dotyka również kościoły - brakuje hostii do odprawiania Mszy świętych

2026-08-17 19:45

[ TEMATY ]

Kuba

Hostia

Karol Porwich/Niedziela

Kryzys gospodarczy i energetyczny na Kubie ma bardzo konkretne konsekwencje dla życia liturgicznego w parafiach. Trudności w dostępie do mąki, potęgowane przez nawracające przerwy w dostawie prądu, komplikują lokalną produkcję hostii do sprawowania Mszy świętej i udzielania wiernym Komunii świętej. W odpowiedzi na tę sytuację Kościół katolicki w Kostaryce wysłał na Kubę 20 tys. niekonsekrowanych hostii.

Według "Eco Católico", tygodnika Kościoła katolickiego w Kostaryce, o. Ricardo Cerdas Guntanis, zastępca sekretarza Konferencji Episkopatu Kostaryki, potwierdził wysyłkę hostii wyprodukowanych przez piekarnię konferencji episkopatu, która zazwyczaj zaopatruje diecezje i parafie tylko w tym kraju. Na Kubie odebrał je o. José Araya, redemptorysta, który przez kilka lat pełnił posługę duszpasterską w Kostaryce. Hostie będą konsekrowane na Kubie przez kapłanów podczas Mszy świętych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję