Krystian Brodacki Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych
Nieraz przekonujemy się, jak krótka i zawodna bywa nasza pamięć. Zapominamy o tym, co działo się 5, 10 czy 15 lat temu. A jeśli nie pamiętamy, co i jak było, możemy stać się łatwym łupem manipulacji. Jak się przed tym bronić? Wydana niedawno książka Teresy Bochwic pt. „III Rzeczpospolita w odcinkach” daje na to pytanie odpowiedź.
Znana działaczka i dziennikarka „Solidarności” objęła swym kalendarium cały bez mała okres III Rzeczypospolitej - od stycznia 1989 r. po maj 2004 r., a także - choć w węższym zakresie - lata poprzedzające okrągły stół: 1984-88. Posługując się chłodnym językiem kronikarza, Bochwic nie uchyla się jednak od komentarzy; czasem w roli komentarza pojawiają się powiedzonka, żarty czy anegdoty typowe dla danego okresu, np.: „kto nie z Mieciem, tego zmieciem” (o Mieczysławie Wachowskim). Dobór informacji jest świadomie nieobiektywny, jako antidotum na wizję świata i wydarzeń lansowaną przez media związane z lewicą i „różowym Salonem”. Bochwic rozbija wzniesioną na fundamencie poprawności politycznej fasadę, tak zestawiając informacje, by czytelnik mógł rozpoznać mechanizmy urabiania opinii i wyzwolić się z „jedynie słusznych” poglądów.
Uważnie czytając kalendarium Bochwic, poznajemy różne meandry i kulisy polityki kolejnych rządów i prezydentów; zobaczymy, jak rozwijał się sojusz postkomunistów i tzw. lewicy demokratycznej; jaka dziwna bezradność opanowała polskie sądy; jak robiono z nas antysemitów; z jakim nieprawdopodobnym trudem przebijała się idea lustracji. I jak - u progu transformacji - komuniści stawali się... kapitalistami. To szczególnie ciekawy wątek: czy na przykład pamiętacie, że w lutym 1989 r. nomenklaturowa spółka „Transakcja” na polecenie KC PZPR otrzymała z RSW „Prasa” ponad 2 mld zł? Że w sierpniu tegoż roku PZPR przelał na konto jednego z banków szwajcarskich 22 mln franków szwajcarskich? Że 10 stycznia 1990 r. Mieczysław Rakowski załatwił dla Agencji Gospodarczej PZPR 9,3 mld zł pożyczki, a 12 stycznia w warszawskim mieszkaniu Władymira Ałganowa odebrał z rąk oficera KGB 0,5 mln dolarów pożyczki od KPZR? Że „na potrzeby związane z likwidacją PZPR” jej Komitet Centralny przeznaczył 1,23 mln dolarów i 500 mln zł? Że w marcu - kwietniu 1990 r. wspomniana „Transakcja” dostała od RSW „Prasa” następnych 5 mld zł, a spadkobierczyni PZPR, czyli SdRP, otrzymała 44 mld zł? Warto o tym wszystkim pamiętać, jak i o rozmaitych machinacjach legislacyjnych, które umożliwiły gwałtowne wzbogacenie się ludzi związanych z PZPR i SB, bo o planowanych zmianach przepisów wiedzieli jako pierwsi. Nic nowego: taka praktyka stosowana była już za PRL-u.
Co św. Augustyn pisał o miłości? Jak rozumiał listy św. Jana i jak polecenie Jezusa o miłowaniu Boga i bliźnich wcielał w życie?
Jeśli spojrzymy na różne motywy postępowania, przekonamy się, że jeden człowiek bywa surowy z powodu miłości, a drugi bywa uprzejmy z powodu nieprawości. (…) Wiele działań, które wydają się dobre, nie ma korzenia w miłości. Nawet ciernie mają kwiaty. Są rzeczy, które wyglądają na surowe i okrutne, a mimo to dokonuje się ich z miłości, by przywrócić dyscyplinę. Dlatego raz na zawsze otrzymujesz krótkie przykazanie: kochaj i rób, co chcesz.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
W Środę Popielcową podczas Mszy św. w jednym z kościołów w mieście Zawadzkie (woj. opolskie) 40-letni mężczyzna nagle wszedł na ambonę i zaczął przemawiać do wiernych. Był pod wpływem alkoholu.
Część osób zgromadzonych w świątyni próbowała go uspokoić i nakłonić do zejścia z ambony. Na miejsce wezwano policję.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.