Obelisk ku czci pomordowanych i poległych w czasie II wojny światowej mieszkańców Ujejsca poświęcił na miejscowym cmentarzu ks. pułk. Stanisław Rospondek. Uroczystość mimo niesprzyjającej pogody zgromadziła liczne grono parafian. Wcześniej w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła modlono się w intencji Ojczyzny i poległych w jej obronie. Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył ks. Rospondek, a razem z nim modlił się ks. proboszcz Janusz Sroka i ks. Kazimierz Wawer. Uroczystość uświetnił Wydzielony Pododdział Oficerów Wojska Polskiego Garnizonu Łódź.
Jak powiedział Niedzieli ks. Sroka, w czasie działań wojennych w okolicach Ujejsca zginęło kilkadziesiąt osób, ale nikt nie zna dokładnej liczby, dlatego też pamiątkowy obelisk nie zawiera nazwisk. Ciekawostką jest fakt, że pieczę nad pomnikiem przejęła Szkoła Podstawowa nr 25 w Dąbrowie Górniczej - Ujejscu. "Na pewno zadbamy o to, by przy pomniku było czysto i aby w czasie uroczystości patriotycznych nie zabrakło przy nim kwiatów czy zniczy. Już teraz planujemy wystawić wartę honorową w uroczystość Wszystkich Świętych" - powiedziała Niedzieli Anna Janas, dyrektor SP nr 25.
"Trzeba przekazać młodym pokoleniom myśl zaklętą w kamieniu, że ci, którzy spoczywają pod tą płytą, mają życzenie z nieba, by nie zapomnieć ich przelanej krwi. Niech ich czyny świadczą na wieki, a nowe pokolenia niech biorą z nich przykład" - powiedział Niedzieli ks. pułkownik.
Na pierwszy rzut oka to zwykła fotografia radosnego zakonnika. Jednak za uśmiechem „brata Augusto” kryje się jedna z najbardziej wstrząsających historii wierności tajemnicy spowiedzi w XX wieku. Papież Leon XIV otworzył drogę do jego beatyfikacji.
Oficjalne zdjęcie Augusto Ramíreza Monasterio (szerzej znanego jako brat Augusto) przedstawia uśmiechniętego franciszkanina w brązowym habicie, spokojnie stojącego w ogrodzie. To, co wygląda na sielankowy portret, jest w rzeczywistości dokumentacją zbrodni. Fotografia powstała w czerwcu 1983 roku, zaledwie chwilę po tym, jak zakonnik przetrwał wielogodzinne, brutalne tortury z rąk gwatemalskiego wojska.
Papież Leon XIV nie uda się w tym roku do Stanów Zjednoczonych, ogłosił w niedzielę dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni. Informacje o możliwości wizyty papieża w jego ojczyźnie krążą od miesięcy.
W dzisiejszym wydaniu włoski dziennik „Corriere della Sera” spekulował na temat ewentualnego udziału papieża w zbliżającym się Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, które odbędzie się we wrześniu w Nowym Jorku. Gazeta zasugerowała również, że Leon XIV może odwiedzić Biały Dom i spotkać się z prezydentem USA przed kolejnym celem podróży - Meksykiem.
Na pierwszy rzut oka to zwykła fotografia radosnego zakonnika. Jednak za uśmiechem „brata Augusto” kryje się jedna z najbardziej wstrząsających historii wierności tajemnicy spowiedzi w XX wieku. Papież Leon XIV otworzył drogę do jego beatyfikacji.
Oficjalne zdjęcie Augusto Ramíreza Monasterio (szerzej znanego jako brat Augusto) przedstawia uśmiechniętego franciszkanina w brązowym habicie, spokojnie stojącego w ogrodzie. To, co wygląda na sielankowy portret, jest w rzeczywistości dokumentacją zbrodni. Fotografia powstała w czerwcu 1983 roku, zaledwie chwilę po tym, jak zakonnik przetrwał wielogodzinne, brutalne tortury z rąk gwatemalskiego wojska.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.