Kiedy człowiek umiera? Przyjmuje się, że z chwilą śmierci mózgowej. To chwila, ale bardzo ważna dla transplantologii, która boryka się nieustannie z niedostateczną liczbą organów zdatnych do przeszczepu. W Kanadzie lekarze coraz częściej za moment śmierci uznają zaprzestanie pracy serca. Czekają pięć minut i pobierają organy do przeszczepu, nie stwierdzając wcześniej, czy nastąpiła śmierć mózgu. To rodzi wiele konsekwencji etycznych - ostrzegają eksperci - a nawet naraża medyków na sankcje prawne, bo prawo jest niejasne, w przypadku wielu kanadyjskich prowincji pozostawia decyzję o ogłoszeniu śmierci pacjenta w rękach lekarzy. Kontrowersje wokół praktyk lekarskich i związanych z nimi wątpliwości etycznych opisał „National Post”.
Dlaczego ustanie akcji serca nie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem zgonu? Z powodu syndromu Łazarza. Niektórzy medycy podkreślają, że może się zdarzyć, iż serce samo podejmie pracę po kilku minutach. Zaznaczają jednak, że są to przypadki bardzo rzadkie. Transplantolodzy odrzucają ten argument i mówią, że nigdy nie spotkali pacjenta, którego serce po kilku minutach samo zaczęłoby pracować na nowo.
Czas jest bardzo istotny, bo tylko szybko pobrane organy nadają się do transplantacji.
- Amnesty International wycofała raport pt. „Rosnące zagrożenie: ruch wymierzony w prawa człowieka w Wielkiej Brytanii”, w którym wśród podmiotów określonych jako potencjalne zagrożenie dla praw człowieka znalazły się m.in. katolicki tygodnik „Catholic Herald”, organizacje pro-life oraz chrześcijańskie stowarzyszenia i inicjatywy społeczne.
Opublikowany 8 lipca dokument wymieniał 117 organizacji, grup i osób, które autorzy raportu zaliczyli do tzw. „ruchu wymierzonego w prawa człowieka”. Według definicji Amnesty International miały to być podmioty „dążące do ograniczania praw człowieka poprzez podważanie ich ochrony w prawie i praktyce”.
Tłumy ludzi wypełniły ulice i place argentyńskich miast, świętując zwycięstwo „Albicelestes” nad odwiecznym rywalem, Anglią, i awans do finału mistrzostw świata w piłce nożnej. Kibice wiwatowali, śpiewali, tańczyli i bili w bębny do późnych godzin nocnych.
Spotkanie, które dziennik „La Nacion” określił jako „mecz stulecia”, zakończyło się wynikiem 2:1 dla Argentyny, choć do 84. minuty podopieczni Lionela Scaloniego przegrywali 0:1. W niedzielę broniąca tytułu Argentyna zmierzy się z Hiszpanią w finale.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.