Pamiętajmy o tym, że torebka powinna być zawsze skoordynowana i zharmonizowana z sylwetką kobiety, jej butami, kreacją. Jeśli więc np. kobieta jest filigranowa, torebka powinna być niewielka. Jeśli kobieta jest wysoka i masywna, nie może chodzić z małymi torebkami. Jeśli kobieta zakłada np. kreację z adamaszku, torebka powinna być do niej odpowiednio dostosowana (może być np. z podobnego surowca).
Jeśli buty są zamszowe, torebka też powinna być zamszowa, jeśli buty mają zaokrąglone noski, torebka nie powinna być kanciasta, jeśli torebka ma metalowe okucia, buty powinny posiadać metalowe ozdoby (np. sprzączki).
Torebka powinna w pierwszym rzędzie być zharmonizowana kolorystycznie z butami. Klasyczna koncepcja zakłada, że torebka i buty są dokładnie tego samego koloru. Dziś koncepcja ta jest wyśmiewana przez kreatorów mody i stylistów, kobiety nie powinny się jednak tego bać. Po prostu elegancja nie jest w modzie, ale trzeba też pamiętać o tym, że ślepe posłuszeństwo modzie świadczy o braku osobowości.
Jeśli kobieta nie chce przeciwstawiać się modzie, ale równocześnie chce pozostać elegancka, może posługiwać się torebkami dwukolorowymi, które dają pole do popisu. Gdy kobieta ma np. torebkę czarno-brązową, może do niej założyć zarówno czarne, jak i brązowe buty i nie będąc w sprzeczności z modą, pozostanie elegancka. Można też, oczywiście, tak dobrać kolorystycznie torebkę i buty, że choć będą odmiennych kolorów, będą w harmonii. Jest to jednak dosyć trudne i łatwo tu o ośmieszający nas błąd.
Etykieta wypowiada się o torebce jeszcze w odniesieniu do dwóch sytuacji. Po pierwsze - im późniejsza pora, tym torebka powinna być mniejsza. Na wszelkie uroczystości wieczorne nosi się torebki malutkie.
Po drugie - nie wolno w żadnym przypadku wieszać torebek na oparciu krzesła. Mniejsze torebki kładziemy na kolanach, większe stawiamy za sobą na znajdującym się za nami meblu lub umieszczamy na podłodze między nogami. Ostatnio dotarł do Polski (jest w Polsce produkowany) i jest w sprzedaży w wielu sklepach specjalny, elegancki przyrząd do wieszania torebek, który mocuje się na krawędzi stołu.
Podpalono kościół, doszło również do ataku na dom zakonny i przedszkole. To kolejny akt przemocy ze strony dżihadystów w Cabo Delgado w Mozambiku, gdzie od ponad ośmiu lat trwa wojna, która dotychczas pochłonęła ponad 6 200 ofiar i spowodowała wysiedlenie ponad 1,3 miliona osób, a której media nie poświęcają wiele miejsca. O kolejnym ataku opowiedziała „Avvenire” s. Laura Malnati, przełożona prowincjalna Sióstr Misjonarek Kombonianek w tym kraju.
Według relacji siostry zakonnej, po południu w czwartek 30 kwietnia bojownicy z lokalnej grupy powiązanej z fundamentalistycznym ugrupowaniem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS) i działającej od 2017 roku - zaatakowali wioskę Meza w dystrykcie Ancuabe, w północnej prowincji Cabo Delgado. „Podpalili budynki we wsi” - zrelacjonowała wstrząśnięta siostra. „Na szczęście księża zostali ostrzeżeni na czas i zdołali opuścić Mezę, zanim przybyli terroryści” - dodała. Terroryści zniszczyli również kilka domów, a także podpalili niektóre budynki parafii. Parafia ta, poświęcona św. Ludwikowi Marii Grignon de Montfort i zbudowana w 1946 r., jest uważana za symbol obecności katolickiej w regionie.
Abp Michalik był postacią niezwykle ważną dla Kościoła w Polsce. Pokazywał w sposób bardzo prosty, jak żyć, jak podchodzić do trudnych problemów, jeśli idzie się drogą Chrystusa – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ po śmierci abp. Józefa Michalika, arcybiskupa seniora archidiecezji przemyskiej i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski w latach 2004-2014.
Rzecznik KEP przyznał, że odejście abp. Józefa Michalika to ogromna strata dla Kościoła w Polsce. „Człowiek, który przez 10 lat pełnił funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, wcześniej był zastępcą przewodniczącego KEP. Ten czas przewodniczenia przypadł na czas poważnych przemian społecznych i politycznych w naszym kraju, związanych m.in. z wejściem Polski do Unii Europejskiej” – zaznaczył Rzecznik Episkopatu.
Wszyscy obywatele Polski, którzy znajdują się na płynącym przez Atlantyk wycieczkowcu, gdzie potwierdzono przypadek zakażenia hantawirusem, czują się dobrze - przekazał w poniedziałek PAP rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w niedzielę o śmierci trzech pasażerów statku wycieczkowego, płynącego po Oceanie Atlantyckim. Potwierdzono jeden przypadek zakażenia hantawirusem, który jest przenoszony przez gryzonie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.