W Kościele powszechnym zakończył się Tydzień Modlitw o Powołania Kapłańskie, Zakonne i Misyjne. Sobór Watykański II przypomniał, że „obowiązek troski o wzrost powołań kapłańskich spoczywa na całej wspólnocie chrześcijan, która jest zobowiązana do podjęcia tego zadania” (Optatam totius, 2). Troska ta nie tylko dziś i nie tylko w jednym tygodniu w roku wyraża się głębokim wołaniem: „Panie, poślij robotników na żniwo swoje”. To wołanie obecne jest każdego dnia w modlitwie Kościoła.
Troska o powołania
Reklama
Czasy, w których żyjemy, wzrastająca agresja mediów i polityków wobec Kościoła i hierarchii kościelnej sprawia, że wśród wielu młodych, którzy słyszą wezwanie Pana, rodzi się niepokój wypływający z próby podważenia autorytetu kapłana, biskupa, a nawet papieża. W wielu chrześcijańskich rodzinach powtarza się też głosy i opinie zasłyszane w mediach i daje się im wiarę, bez krytycznej oceny. Poparte przez głos rodziców opinie sprawiają, że rodzące się powołanie zostanie zagłuszone „wśród cierni i ostów” i nie zapuści korzeni.
Głęboka troska o rodzące się powołania nie może dotyczyć tylko modlitwy, ale przede wszystkim stwarzania odpowiedniego klimatu dla rozwoju, a może nawet dla zrodzenia się powołania.
Gdy wrócimy pamięcią do lat totalitaryzmu komunistycznego w naszej ojczyźnie, możemy zauważyć, jak rodziny katolickie w Polsce mimo programowego niszczenia autorytetu Kościoła tworzyły klimat dla rodzenia i rozwoju powołań. Świadczy o tym wzrost powołań kapłańskich w tamtym okresie. Doświadczyliśmy też, jak Kościół powszechny przyszedł nam z pomocą, aby w Polsce nie zabrakło kapłanów, nie z braku powołań, lecz z braku środków dla ich wykształcenia i formacji.
Od 1957 r. Międzynarodowe Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not) prowadziło zbiórki wśród katolików w Europie Zachodniej, aby kandydaci do kapłaństwa mogli otrzymać staranne wykształcenie, potrzebne do głoszenia Ewangelii, ale także do bronienia praw i godności osoby ludzkiej w systemie totalitarnym. Ta pomoc PKWP dla polskich seminariów duchownych trwała w niektórych diecezjach aż do 2010 r.
Klimat stworzony przez chrześcijańskie rodziny w Polsce i pomoc katolików z Zachodu sprawiły, że dzisiaj w naszym kraju nie brakuje duszpasterzy, a nawet Kościół w Polsce dzieli się kapłanami i wysyła ich na cały świat, aby jako misjonarze nieśli innym Chrystusa.
W obecnym czasie stworzenie na nowo właściwego klimatu jest wyzwaniem dla Kościoła w Polsce i polskiej rodziny. Nie możemy pozwolić na to, aby przyszłe pokolenia w naszej ojczyźnie pozbawione były sakramentów rozdzielanych przez kapłańskie ręce. Dzisiaj również jesteśmy wezwani, aby pomagać wykształcić kapłanów jutra w krajach, w których nie brakuje powołań, ale brakuje środków, aby ich wykształcić.
Takich krajów jak Polska sprzed kilkudziesięciu laty jest dziś wiele. Wybuchające rewolucje, wojny domowe i niepokoje (jak choćby w Syrii i Libanie), a często też i bieda, sprawiają, że odsyła się do rodzinnych domów kandydatów do kapłaństwa, ponieważ lokalne wspólnoty nie mogą zapewnić bezpieczeństwa i utrzymania dla swoich kleryków. Sytuacja ta sprawia, że w krajach, w których toczy się wojna i giną ludzie, gdzie odbierana jest godność osoby ludzkiej, niedługo może zbraknąć kapłanów, którzy będą dawali nadzieję i sens, który jest w Chrystusie, ludziom doświadczającym bezsensu przemocy, wojny i biedy.
Cierpiące wspólnoty są naszą troską. Nie możemy zostawić ich samych. Tak jak przed laty nam pospieszono z pomocą, tak my dzisiaj wesprzyjmy tych, którzy na ziemi mają w przyszłości stać się przedłużeniem rąk Chrystusa. Kościół zbudowany jest na solidarności i miłości. Sakrament kapłaństwa jest darem Boga dla nas, abyśmy w miłości nie ustali.
Pomagamy seminarzystom
Obchodzony co roku Tydzień Modlitw o Powołania jest zawsze czasem refleksji nad tworzeniem właściwego klimatu dla rodzenia i rozwoju kapłanów jutra. Ważne, aby nasza troska o kapłanów trwała zawsze, przez cały rok.
Stowarzyszeniu PKWP, dzięki miłości wielu chrześcijan na świecie, udało się w 2011 r. pomóc klerykom (kwotą 3 879 611 euro, tj. 15 983 997 zł) w 61 krajach, takich jak: Boliwia, Bośnia, Brazylia, Uganda, Zambia, Sudan Południowy, Chiny, Indie, Kenia, Syria, Liban, Pakistan, Ukraina itd. Pomogliśmy wykształcić w minionym roku 11 476 kleryków.
Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ul. Wiertnicza 142, 02- 952 Warszawa, tel./fax: +48 22 845 17 09, ING Bank Śląski O/Warszawa 31 1050 1025 1000 0022 8674 7759.
Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim.
W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła.
Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza).
Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”.
Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć.
Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej
O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać?
Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania.
Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
Zamiast pytań o taktykę po meczu na Mundialu, Lionel Messi otrzymał wyjątkowy dar: różaniec prosto z Watykanu. Wzruszające nagranie z udziałem kapitana reprezentacji Argentyny podbija sieć. Przeczytaj o pięknym świadectwie pokory i wiary mistrza świata - informuje EWTN Polska.
Mistrzostwa Świata w 2026 roku to nie tylko wielkie sportowe emocje, bramki i taktyczne rozstrzygnięcia, ale także chwile, które wykraczają daleko poza piłkarską murawę i dotykają tego, co w życiu najistotniejsze. Po dramatycznym, zwycięskim meczu Argentyny z Republiką Zielonego Przylądka, kapitan „Albicelestes”, Lionel Messi, doświadczył wyjątkowego spotkania. Argentyński dziennikarz wręczył mu różaniec pobłogosławiony w Watykanie. To poruszające wydarzenie szybko obiegło światowe media społecznościowe, przypominając nam, że w życiu nawet największych gwiazd jest miejsce na wiarę, wdzięczność i pokorę.
Tym wyrokiem chronię społeczeństwo przed panem - powiedział w czwartek sędzia Maciej Mitera, uzasadniając wyrok 20 lat więzienia dla Łukasza Żaka, sprawcy śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie z września 2024 r.
Śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie skazał w czwartek na 20 lat więzienia Łukasza Żaka, sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej z września 2024 r. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Maciej Mitera podkreślił, że do wypadku doprowadziło działanie z premedytacją Żaka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.